67 - Zazdrość, a może coś więcej?

1.3K 45 31
                                    

Po kilku dniach Natalia wróciła z bliźniakami do domu i starali się wspólnie z mężem odnaleźć rutynę z dwójką nowych maluszków.

-Jesteś pewna, że nie za wcześnie na wizyty? Zwłaszcza, że przyjdzie rodzina i znajomi z komendy - zapytał z troską Roguz, pomagając Natalii przewinąć Dominika.

Pogładziła wolną ręką jego policzek i posłała mu uśmiech.

-Teraz, czy za parę dni niewiele zmieni, a tak będziemy to już mieli za sobą i wszyscy będą zadowoleni, że zobaczyli bliźniaki - oznajmiła, a jej mąż dał jej szybkiego buziaka.

-Skoro tego chcesz, to tak zrobimy - oznajmił.

Usłyszeli dzwonek do drzwi. Brunet wziął w ramiona chłopca i poszedł otworzyć.

-Dzień dobry mamo - rzucił na powitanie, a z sofy w salonie zawtórowała mu Natalia.

-Witajcie dzieci - przywitała się z nimi kobieta i popatrzyła na mały nieład, który ostatnimi dniami panował w kuchni i salonie, mimo tego, że Natalia starała się wszystko kontrolować i panować nad porządkiem. Starsza pani tylko cicho westchnęła, wiedziała że nie jest im łatwo i starała się pomóc jak mogła.

- O dobrze, że przyjechałam wcześniej, będę miała wystarczająco dużo czasu, żeby wszystko przygotować - oznajmiła i pośpiesznie podążyła w stronę kuchni.

-Czuj się jak u siebie - powiedział rozbawiony brunet, dobrze wiedząc, że jego mama rozpocznie od porządków.

Bliźniaki prawie jednocześnie zaczęły płakać.

-No chyba ktoś tu jest znowu głodny - stwierdził podając żonie synka, kiedy już się usadowiła na sofie z dziewczynką.

Do salonu wszedł zaspany Mikołaj i przetarł ręką powieki.

-Mamusia pobawisz się ze mną? - zapytał od razu.

-Synku, teraz nie mogę. Karmię Dominika i Ewelinkę. Ty też powinieneś coś zjeść. Tatuś zaraz ci coś przygotuje - oznajmiła blondynka z uśmiechem.

Brunet natomiast delikatnie gładził główki niemowlaków.

-Tak, Mikuś, co chcesz na śniadanie? - rzucił.

-Chcę żeby mamusia złobiła mi śniadanie! - powiedział na tyle głośno, że jego siostrzyczka się wzdrygnęła.

Kuba przeniósł swój wzrok na chłopca.

-Nie ma powodu, żeby podnosić głos. Mama jest teraz zajęta. Ja zrobię ci śniadanie, ale musisz mi powiedzieć na co masz ochotę. Płatki z mlekiem, kanapki, czy jajko? - zaproponował, ale na twarzy chłopca pojawił się tylko grymas.

-Nic nie chcę, nie kochacie mnie już i nie chcecie, bo nie jestem twoim synkiem! - krzyknął i pobiegł po schodach na górę do swojego pokoju.

Natalia i Kuba popatrzyli na siebie ze zdziwieniem.

-Pójdę z nim porozmawiać, to pewnie zwykła zazdrość o młodsze rodzeństwo - zaproponował mężczyzna i popatrzył na zmartwioną żonę, która akurat karmiła ich maleństwa. 

Podniósł się z miejsca, udał się na górę i wszedł do pokoju chłopca. Zastał go leżącego na łóżku i wtulonego w poduszkę. Usiadł koło niego i położył mu rękę na plecach.

-Mikołaj, to co powiedziałeś nam na dole to nieprawda - stwierdził spokojnie mężczyzna.

-Kochamy cię oboje z mamą i nic tego nie zmieni - dodał.

Chłopiec podniósł na niego zapłakaną buzię i popatrzył na niego smutno.

-Nie musisz kłamać, ten pan co mnie wtedy zabłał powiedział, że jest moim tatą. Dlatego chciałeś mieć nowego synka i dlatego mama ułodziła Dominika - powiedział chłopiec z wyrzutem i pociągnął nosem.

-Wiesz, że to nieprawda. Jesteś moim synem i byłem z tobą i mamą od samego początku. Ten pan kłamał, on nie był i nie będzie twoim tatą - powiedział Roguz czując narastającą frustrację.

-Nie jestem twoim synem, bo wcale nie jestem do ciebie podobny, tak jak Dominik i Ewelinka - powiedział maluch, a po jego policzkach spływały łzy.

Na dole Natalia i mama Kuby słyszały całą rozmowę.

-Mamo, zajmiesz się na chwilkę bliźniakami? - poprosiła Natalia, wkładając maluchy do bujaczków, po karmieniu.

-Oczywiście - odpowiedziała kobieta i posłała blondynce uśmiech.

Natalia westchnęła, a później podeszła do jednego z regałów i wyciągnęła z niego aktówkę i udała się po schodach na górę.

Weszła do pokoju chłopca i usiadła na łóżku koło męża.

-Mikołaj, jesteś już dużym chłopcem, dlatego będę tak z tobą rozmawiała. Chcę żebyście z tatusiem coś zobaczyli - powiedziała, a chłopiec usiadł na łóżku i popatrzył uważnie na swoją mamę.

-Od początku wiedziałam, że Kuba jest twoim tatą, ale byłeś i jesteś podobny do mnie - powiedziała kładąc chłopcu rękę na ramieniu i posyłając mu uśmiech.

-Jest taki test, który pokazuje czy jest się czyimś tatusiem, czy nie i akurat mam wyniki takiego testu - powiedziała i przeniosła wzrok na swojego męża, który zdawał się być zaskoczony.

-Czekaj Natalia, zrobiłaś test na ojcostwo i o niczym mi nie powiedziałaś? - zapytał rozgoryczony.

-Spokojnie Kubuś, nigdy nie wątpiłam w to, że jesteś ojcem Mikołaja, ale po jego narodzinach chciałam mieć pewność i zrobiłam te badania. Teraz i bez tego testu widzę, jak bardzo jesteście do siebie podobni, może nie z wyglądu, ale z manieryzmu i z charakteru - stwierdziła i pogładziła policzek męża.

Po chwili wyciągnęła z teczki dokument i skinęła dłonią w kierunku chłopca.

Ten przybliżył się do niej i usiadł jej na kolanach.

-Mikuś tutaj jest napisane, że Kuba jest twoim tatą. Są pewni tego na sto procent - powiedziała, a chłopiec przymarszczył brwi.

-To znaczy, że to jest dużo czy mało? - zapytał niepewnie.

-To znaczy, że żaden mężczyzna na całym świecie nie jest twoim tatusiem, a jedynie ten oto tu siedzący koło nas mój mąż Kuba, jest twoim tatą - stwierdziła, starając się najlepiej jak mogła, wytłumaczyć zagadnienia genetyczne pięciolatkowi.

Twarz chłopca się rozpogodziła i popatrzył na Kubę, po czym wyciągnął w jego kierunku ręce, a ten od razu wziął go w swoje ramiona.

-Jestem i zawsze byłem twoim tatą i bardzo cię kocham. Jesteś wspaniałym synkiem i najlepszym starszym bratem jakiego Dominik i Ewelinka mogli sobie wymarzyć-  powiedział Roguz przytulając syna, a Natalia objęła chłopca od tyłu i popatrzyła ciepło w oczy męża. Ten posłał jej uśmiech, a później dał jej buziaka.

Kobieta podniosła się z miejsca.

-Teraz, jak już wszystko wyjaśniliśmy, to pora na śniadanie i przygotowania do przyjęcia. Kto mi pomoże? - zapytała.

-Ja! - rzucił ochoczo Mikołaj, zeskakując z kolan swojego taty.

-Myślę, że ja też mogę się przydać - stwierdził brunet i mrugnął do żony, a po chwili we trójkę ruszyli na dół, by zjeść śniadanie i przygotować przyjęcie dla bliźniaków.

***

Jak wrażenia po kolejnym rozdziale? Czy Natalia dobrze zrobiła pokazując wyniki testu Kubie i Mikołajowi? 

Natalia i Kuba - Życie na krawędzi 2 [ZAKOŃCZONA]Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz