21. troublemaker

2.4K 142 34
                                        

George POV
"Więc spotkacie się jutro... o której godzinie?", zapytałem Nicka.
"Zasugerował 16.00",odpowiedział Nick.
„Dobrze, więc będziemy mieli ostatnie kilka godzin dzisiaj i jeszcze trochę czasu jutro, ok, to dobrze".
 Zastanawiałem się, jaki byłby dobry pomysł na pierwszą randkę z Karlem?...
"Wiem!", powiedziałem pstrykając palcami, "Mam niesamowity pomysł! Zaufaj mi."
"Więc?", zapytał Nick. Kiedy nic nie mówiłem, pomachał mi ręką przed oczami "George? Jaki masz pomysł???"
"Och, tak, racja!", wyrwałam się z moich myśli, „Słuchaj..."

 Miałem taki świetny pomysł, sam byłem pod wrażeniem, że tak szybko go wymyśliłem.
„Więc wiesz, że całkiem nie daleko mamy piękną polanę z fioletową wierzbą płaczącą.
"Wiem..." przerwał mi. "Och, jesteś geniuszem! Znam to miejsce. Jest pięknie", krzyknął niekontrolowanie.
"Tak, wiem", zachichotałem, "więc moglibyśmy urządzić fajny piknik w pięknej okolicy...", przerwał mi ponownie.
"Tak, jest idealnie! Boże, tak się cieszę, że się z tobą zakolegowałem!"
„Nick! Wygląda na to, że my właśnie zamieniłeś się rolami czy coś! Jak się masz w tej chwili? Czy miłość naprawdę doprowadza cię do szaleństwa?" zamrugałem do niego.
"Sam tego nie wiem, stary. Nie potrafię wyjaśnić tego uczucia. Po-po prostu idźmy dalej", powiedział z czerwoną twarzą. 

„OK, więc potrzebujemy jedzenia, koca, lampek,...hmm...", pomyślałem.
„Muzyka?", zasugerował Nick.
"Tak! Dobry pomysł", zgodziłem się, "Czy myślisz, że możesz to wszystko zorganizować?"
„Tak. Zacznijmy od razu!"

 Resztę dnia spędziliśmy na zdobywaniu wszystkich rzeczy i ich organizowaniu.
 „Zrobiło się późno. Mamy wszystko, czego potrzebujemy. Spotkamy się u mnie jutro o 10 rano. Potem pójdziemy na plac i wszystko załatwimy", powiedział Nick.
"Dobra, to do zobaczenia jutro, chyba" podszedłem do drzwi.
 „Pa!"

 Kiedy wróciłem do domu, była już 21. Moi rodzice siedzieli na kanapie oglądając film. "George!", moja mama powiedziała radośnie, kiedy zamknąłem za sobą drzwi, "jak to było? Co się stało?"
Zachichotałem „Mój przyjaciel będzie miał jutro randkę i mu pomagam".
"Awww, to miło", powiedział mój tata.
„Znasz ją?", zapytała moja mama wyszła.
"Ją?", powiedziałem zdezorientowany.
"Szczęśliwa dziewczyna."
"Och, nie, nie, nie, to chłopak", powiedziałem z lekkim śmiechem.
„Och... więc, on jest gejem?", dołączył mój tata.
„Właściwie nie. On nie przepada za chłopcami, właśnie coś w tym znalazł", wyjaśniłem z uśmiechem. 
„Ach", wstał i poszedł mój tata.
"A tak przy okazji, jak ci teraz idzie miłość?", zapytała mama.
"Nie, to nie do końca mój temat."
"Ale dlaczego? Jesteś teraz młodym, przystojnym chłopakiem, powinieneś kogoś poszukać."  "Mamo, naprawdę nie chcę, okej", powiedziałem lekko zirytowanym głosem.
"Dobrze, dobrze. Ale musisz obiecać, że jeśli kogoś znajdziesz, przedstawisz nas tej dziewczynie" powiedziała stanowczo moja mama.
 "Tak...", odpowiedziałem przed wejściem na górę do mojego pokoju.

 Naprawdę nie spodziewałem się tego, ale moi rodzice wydawali się nieco homofobiczni. Ale cóż, to i tak nie ma znaczenia, bo nie jestem gejem.
 „Dobranoc George!", mój tata krzyknął do mnie, gdy siedziałem przy komputerze i grałem w Minecrafta.
 "Noc!", odkrzyknąłem. Grałem około pół godziny dłużej, do 23:00. Wyłączyłem komputer i poszedłem do łazienki. Kiedy wyjąłem szczoteczkę do zębów, moje oczy spotkały się z lustrem. Poprawiłem włosy i uśmiechnąłem się szeroko. Nick naprawdę polepszył dla mnie sprawy. Teraz też miałam cudowną odskocznię od Claya z randką.

 Kiedy skończyłem, wróciłem do swojego pokoju i przebrałem się przed pójściem spać i od razu zasnąłem. Tej nocy miałem naprawdę dziwny sen.

 Stałem na moście nieco dalej od szkoły i widziałem cały budynek. Nick i Clay stali przed nim i trzymali się za ręce. Zawołałem Nicka, nie słyszeli mnie. Próbowałem się ruszyć, ale to nie zadziałało. To było tak, jakby moje stopy były przyklejone do ziemi.  Potem oboje w końcu się odwrócili, ale nie tego się spodziewałem. Ich oczy były całe czarne, jak smoła, a z ich otwartych ust powoli wypływała czarna ciecz. Na ich twarzach było coś w rodzaju pęknięć i patrzyli na mnie przerażająco.

 Ten widok wprawił mnie w całkowity szok. "N-Nick? C-Clay?", szepnąłem przerażony.

 Potem odwrócili się ponownie i weszli do szkoły. Teraz moje nogi znów działały i pobiegłem za nimi tak szybko, jak mogłem. Kiedy dotarłem do szkoły, powoli zajrzałem przez otwarte drzwi. Nie widziałem nic. Wszedłem tam i kiedy byłem w środku, drzwi zamknęły się za mną z hukiem, a okna zaczęły ciemnieć, aż nic nie widziałem, bo wszystko wokół mnie było po prostu czarne.

 "Nick?", powtórzyłem z przerażeniem. Wtedy poczułem, jak dwie ręce chwytają mnie za ramiona i kładą je na moich plecach. Próbowałem uciec kopiąc i wiercąc się, ale uścisk był zbyt mocny. Osoba za mną popchnęła mnie do przodu i zmusiła do pójścia dalej. Szliśmy prosto przed siebie. Było ciemno jak smoła, nic nie widziałem. Po chwili moje oczy nawet nie przyzwyczaiły się do ciemności.

 W pewnym momencie zatrzymaliśmy się i moje ramiona zostały uwolnione. Odwróciłem się i wykonałem mocny cios, ale trafiłem tylko w powietrze.
 "Georgeeeeee-", powiedział gruby głos. Nie mogłem zrozumieć, kto to był, ponieważ jego głos był tak gruby. „Nick, Clay? Słyszycie!", powiedziałem w panice.
 "Och, Georgeeeee- " powtórzył głos.
 "Co?!", krzyknąłem. Potem poczułem kolejny uścisk wokół mojej talii i głowę położoną na moim ramieniu. Nie ruszałem się. "Clay?" Czułem, że to Clay. Po prostu czułem.
 "Georgeeeeee~". Ten sam głos powtórzył, ale tym razem było to bardziej jak śmiech. 

 Nagle ponownie zapaliły się wszystkie światła. Było krwawe światło i kiedy moje oczy się przyzwyczaiły, zobaczyłam Nicka stojącego przede mną. Wyglądał na rozczarowanego. Kiedy próbowałem się wyrwać i podejść do niego, odwrócił się i zniknął. "Nick!", krzyknąłem za nim. potem odwróciłem głowę na bok i spojrzałem na Claya który nadal miał smoliste czarne oczy. Krzyczałem i machałem rękami w panice. Potem znów położyłem się do łóżka. usiadłem przestraszony. Rozejrzałem się, spocony i poczułem ulgę, kiedy wiedziałem, że to tylko pieprzony sen. Spojrzałem na zegar. Kurwa! Była 9:40! Musiałem się pospieszyć i iść do Nicka! 

no one cares|| DNF ||PLOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz