George POV
„Georgie~", obudził mnie spokojny głos. Powoli otworzyłem oczy z uśmiechem.
„Cześć", zachichotałem, przeciągając się.
„George, czy wiesz, jak długo spałeś?", zaśmiał się Clay.
"Co? Dlaczego? Która godzina?" Usiadłem.
„Dosłownie jest 22", pogłaskał mnie po plecach.
„Och... a kiedy zasnąłem?", spojrzałem na niego zdezorientowany. Prawdopodobnie wyglądałem, jakbym był pijany.
„Myślę, że o piętnastej".
"Uh, spokojnie mogłem przespać do jutra", opadłem z powrotem na łóżko.
„Wiem Georgie, ale musisz coś zjeść. Dlatego cię obudziłem", Clay chwycił mnie za ramiona i pociągnął z powrotem.
"Teraz, kiedy o tym wspomniałeś....", poczułem nagły głód w żołądku.
Kiedy schodziliśmy razem po schodach i szukaliśmy jedzenia, Clay zaczął mówić.
"Powinienem jutro znowu iść na zakupy.... o tak, przypomniało mi się, że muszę kupić sobie koszulkę jutro", miał na myśli radośnie.
"Dobrze", skomentowałem ziewając.
"Hej George, co myślisz o makaronie? Trochę go jeszcze zostało", zasugerował Clay.
"W porządku", oparłem się o plecy Claya i ponownie zamknęłam oczy.
"Ok, makaron. Zrobię ci szybko", powiedział i przygotował wszystko.
"Mi? Co z tobą?"
"Już jadłem. Tylko kanapki z szynką, ale mi to wystarczy", uśmiechnął się do mnie.
„Zostawiłeś mnie samego w łóżku? Och, rozumiem, to również wyjaśniają twoje ubrania!.." powiedziałem, a kiedy to powiedziałem, coś zauważyłem. Zdałem sobie sprawę, że jestem w samych bokserkach.
"Co? Nie zauważyłeś tego?", Clay zachichotał, kontynuując robienie makaronu.
"J-jestem zmęczony, ok?!", broniłem się, "Dlaczego nic nie powiedziałeś?!"
"A powinienem?", Clay uśmiechnął się.
„Jesteś takim dupkiem", powiedziałem, zanim pobiegłem z powrotem na górę po ubrania.
„George, jesz, a potem i tak wracasz do łóżka! Nie musisz się teraz ubierać!", wrzasnął do mnie Clay.
„Dlaczego w takim razie jesteś ubrany?!", odkrzyknąłem.
"Chcesz, żebym się dla ciebie rozebrał?!"
Ups...
"N-JA,..ZAMKNIJ SIĘ", nie mogłem znaleźć kontrataku.
„Ok", słyszałem, jak chichocze. Przewracając oczami z lekkim uśmiechem, podszedłem do szafy Claya i wyjąłem z niej bluzę z kapturem i spodnie dresowe. Kiedy wróciłem na dół, Clay po prostu położył talerz na stole, zanim spojrzał na mnie.
"Jesteś idiotą", zarumienił się.
"Wybrałem ekstra dużą", uśmiechnąłem się niewinnie.
"Och, tak jest?", powoli podszedł do mnie.
"Co twoje jest też moje, prawda?"
„Skoro tak mówisz Georgie, możesz mieć co tylko zechcesz", uśmiechnął się, chwytając mnie w talii i przyciągając do siebie.
„Właściwie to całkiem dobrze, że jesteś taki wysoki. Twoje ubrania są niesamowicie wygodne", oparłem głowę na jego klatce piersiowej.
"O rany, kocham cię", Clay chwycił moją głowę i uniósł ją tak, że stanąłem twarzą do niego,
"Kocham cię tak bardzo!"
"Okay?", zachichotałem lekko przestraszony jego wyrazem twarzy.
„Nigdy nie waż się mnie zostawić!", położył swoje czoło na moim.
"Clay, nie zostawię cię, uspokój się", zaśmiałem się próbując się od niego odepchnąć.
„Nie chcę cię stracić George", w końcu spojrzał mi głęboko w oczy i delikatnie przesunął palcami po moim policzku.
"I mogę obiecać, że nie mam planów, aby to zrobić", uśmiechnąłem się do niego.
"Dobrze", uniósł brew, zanim mnie puścił. Podszedłem do stołu i usiadłem tam, gdzie był talerz. Niedługo potem Clay przyszedł z garnkiem pełnym makaronu i położył porcję na talerzu, złapałem widelec, który mi podał i zacząłem jeść.
~Time skip~
10 minut przed szkołą dotarliśmy tam i spotkaliśmy się z Karlem, Nickiem i Alexem.
„Hej, uhm, jak leci?", szepnąłem do Alexa, kiedy Clay rozmawiał z Nickiem, a Karl stał obok nich, bo trzymał Nicka za rękę.
"Człowieku, jak powinno być, co? On ma Karla, ja mam dosłownie zero szans", Alex skrzyżował ramiona.
"Trójkąt?", zachichotałem.
"Trójkąt? Och, to może zadziałać", położył palce na brodzie myśląc, zanim spojrzeliśmy na siebie i wybuchnęliśmy śmiechem.
"Hej, co jest takiego śmiesznego?", Karl podbiegł do nas.
„Nic", pomachałem mu.
„Hej, Karl, uhm..." Alex w końcu zrobił kilka kroków w kierunku Karla, „C-co o mnie myślisz?", ponownie położył palce na brodzie i spojrzał na niego, ściskając usta.
"Euh, jesteś... miły ?", zachichotał Karl.
"Nie, to znaczy, jak wyglądam?", Alex uniósł brwi. Musiałem się pozbierać, żeby się nie śmiać.
"Uhm... dobrze? Nie wiem, co chcesz, żebym powiedział?", Karl spojrzał na Alexa zdezorientowany.
„W porządku, króliczku, wiem, że ciężko jest opisać tak gorącego faceta", zauważył Alex odwracając się do mnie. Wtedy dostałem ataku śmiechu.
„O tak, tak cholernie przystojny", próbowałem powiedzieć podczas śmiechu. Karl spojrzał teraz na nas bardziej zdezorientowany, ale miał mały uśmiech na ustach.
„Kto jest przystojny?", dołączył Clay, a za nim Nick.
"Ty", odwróciłem uwagę tematu i wciągnęłam Claya do budynku za jego bluzę z kapturem, zostawiając pozostałą trójkę.
„Och Georgie, dlaczego taki chciwy? Wczoraj wciąż ci nie wystarczał? Chcesz to teraz robić w szkole?", powiedział Clay, kiedy zaciągnąłem go do odosobnionego zakątka, w którym nic nam nie przeszkadzało.
"Napalony pies", uśmiechnąłem się owijając ramiona wokół jego szyi. Oparłem się o ścianę i przyciągnąłem go do siebie. Objąłem go jedną nogą i bawiłem się jego włosami i szyją.
„Czyli to tak czy nie?", Clay uśmiechnął się, chwytając mnie w talii.
"Hm, nigdy się nie dowiemy", uśmiechnąłem się, zanim przycisnąłem jego usta do moich i zacząłem się z nim obściskiwać. Wtedy usłyszałem od niego ciche "mhh". Wyglądało na to, że podobało mu się to, co tam zrobiłem.
„Chciałem tylko pokazać ci, do kogo należysz, zanim znów zmieszasz się z gorącymi graczami rugby", w końcu odsunąłem się i mrugnąłem do niego. Całkowicie zaskoczony Clay uniósł brwi.
„Euh, o-ok..." wyjąkał.
„Teraz chodź tu gorący gościu", uśmiechnąłem się, zanim przyciągnąłem go z powrotem do kolejnego pocałunku.
„Wow, George... to było... to było hot", Clay zamrugał.
„Wiem , tak jak ty", oblizałem usta patrząc na jego.
"Zgadnij czy dziś wieczorem będzie druga rundka?", Clay spojrzał na mnie ciesząc się.
"Kto wie, kto wie", wyszeptałem, przesuwając palcami po jego brodzie, zanim odwróciłem się i poszedłem do klasy. Poszedł za mną.
CZYTASZ
no one cares|| DNF ||PL
Fiksi PenggemarTłumaczenie za zgodą autorki ;) AUTORKA: Shadowwx20 George jest przygnębionym 17-letnim chłopcem, który jest zastraszany przez popularnego faceta o imieniu Clay. Ale pewnego dnia dzieje się coś, co wszystko zmienia. George i Clay będą mieli dużo zam...
