Clay POV
„Dzień dobry, śpiąca królewno", chichotałem łaskocząc śpiącego George'a.
„Przestań mnie tak nazywać", jęknął naciągając koc na głowę.
„Teraz zadzwonię do szkoły i dam im znać, że chcę być częścią drużyny rugby. Wcześniej dzwonię do Alexa i pytam go. Jeśli on również zdecyduje się to zrobić, dołączę również jego" pogłaskałem jego ciało, "ufasz mu, co?"
„Tak?", spojrzał na mnie zza koca.
"W takim razie ja też. Dam mu szansę, jeśli cię to uszczęśliwi", uśmiechnąłem się do niego. To dało mu szeroki uśmiech i odwrócił się do mnie.
"Mój chłopak", powiedział tuląc się do mojej piersi.
„W porządku", zachichotałem,
„Mamy teraz 12, zadzwonię do niego, wezmę prysznic i wtedy moglibyśmy coś zrobić".
"Ja też chcę wziąć prysznic", George usiadł.
"Więc.." Wzruszyłem ramionami, "Dlaczego po prostu nie weźmiemy razem prysznica?" George przewrócił oczami na moją niewinną twarz.
"Ty napalony psie", uśmiechnął się.
"Pies? Słucham?", zaśmiałem się.
„Tak, bo robisz to, co mówię, prawda?", uniósł brwi.
„Dobra, czekaj, czekaj, czekaj", machałem rękami, „Jestem twoim psem, mówisz? No to chyba potrzebuję małej nagrody za posłuszeństwo, prawda?", powiedziałem z uśmieszkiem.
„Idź, zadzwoń, do kogo chcesz zadzwonić!", George zepchnął mnie z łóżka i wtulił się w koc,
„Pośpię trochę dłużej, a potem biorę prysznic".
"Dobrze", powiedziałem z chichotem i wyszedłem z pokoju. Poszedłem do łazienki umyć zęby, a potem zszedłem po schodach do telefonu. Wziąłem telefon komórkowy, zadzwoniłem do Alexa.
"Clay? Dzwonisz do mnie? Człowieku, nie jestem dla ciebie beznadziejny? Fajnie", powiedział podekscytowany.
"Ok, uspokój się. Daję ci szansę z powodu George'a", powiedziałem poważnie.
"Tak, oczywiście, że tak. Robisz wszystko dla George'a", dosłownie słyszałem, jak się uśmiecha.
„Więc jednak dzwonię z powodu rugby-", przerwał mi. – Och, tak, wchodzę. Chciałem dzisiaj zadzwonić do szkoły i im powiedzieć.
"Och, nie zapomniałeś? Dobrze. Miałem tam teraz zadzwonić. Po prostu uwzględnię ciebie, dobrze?"
"Ok, jeśli chcesz, zrób to. Jeśli czegoś potrzebujesz, zadzwoń do mnie, w porządku"
"Tak, do zobaczenia."
"Pa" A potem odłożyłem słuchawkę.
Teraz, gdy uzyskałem jego zgodę, wykręciłem numer szkoły i zadzwoniłem. (Nie sądzę, żeby nauczyciele byli w szkole w weekendy, po prostu uznajmy, że tak jest, dobrze?) Sekretarka odpowiedziała i zapytała, co może dla mnie zrobić. Wyjaśniła mi rejestrację mojej i Alexa do drużyny rugby i zgłosiła się do nas obu, zanim mi podziękowała. Kiedy się rozłączaliśmy, nagle otrzymałem SMS-a od Nicka.
N: 'Stary, w końcu to zrobiliśmy!'
C: 'Co?'
N: 'Karl i ja!'
C: 'Co zrobiliście? Seks czy co XD'
N: 'Tak, BOŻE!
C: 'Och, super! Jak było?'
N: 'Stary, wcześniej wiedziałem, że będzie dobrze, ale nie spodziewałem się, że będzie tak dobrze!'
C: 'Wow, tak dobrze? ;)'
N: 'To było niesamowite!'
C: 'Czy mogę powiedzieć George'owi?'
N: 'Jasne, czemu nie? On może wiedzieć'
C: 'Cieszę się, że wy też zrobiliście ten krok :)'
N: 'Hej, muszę już iść, Karl mówi do mnie, żeby się przytulić XD'
C: 'Baw się dobrze, ale nie za dobrze;D'
N: 'Do zobaczenia'
C: 'Pa'
Boże, w końcu. Nick opowiadał mi już o swoim problemie w ciągu ostatnich kilku dni, o tym, jak bardzo Karl go doprowadzał. Na szczęście oboje byli już gotowi. Przez chwilę nasłuchiwałem na górze, żeby zobaczyć, czy George już wstał, ale na górze było cicho. Nie byłem głodny, inaczej zrobiłbym sobie coś do jedzenia.
W końcu poszedłem na górę do mojego pokoju, gdzie George wciąż leżał w łóżku, przytulony do koca i prawdopodobnie spał. Wczołgałem się na łóżko i podszedłem do niego. Miał zamknięte oczy i oddychał powoli i równo. Był najpiękniejszym stworzeniem, jakie kiedykolwiek widziałem i bardzo się cieszę, że tak go widzę. Ale choć ten widok był piękny, szybko polizałem go po policzku, łaskocząc go w brzuch.
„Clay!", jęknął George. Ze śmiechem zwróciłem go do siebie i dalej go łaskotałem. Zaczął mnie bić, nie mógł powstrzymać się od śmiechu z tego powodu.
"Jesteś dupkiem", jęknął.
"Też cię kocham mój drogi śpiochu", uśmiechnąłem się do niego prowokując.
„Co chcesz?", jęknął zirytowany, kiedy przestałem.
„Chcesz najpierw wziąć prysznic, czy powinienem iść pierwszy?"
"Pozwól mi pierwszy", ziewnął.
"Dobrze, w takim razie musisz wstać Georgie."
"Dobra, daj mi chwilkę.", przewrócił się na łóżko i wtulił w poduszkę.
„George! Wstawaj!", potrząsałem nim w tę i z powrotem.
"Dobra!", szybko usiadł i spojrzał na mnie wciąż zmęczonymi oczami.
„Jak możesz w ogóle spać tak długo?", zaśmiałem się.
"Nie wiem! Po prostu..." ziewnął ponownie "...zmęczony" .
„Och, tak przy okazji!", przyszło mi do głowy, „Nick i Karl właśnie mieli swój pierwszy raz razem", uśmiechnąłem się.
„Pierwszy raz?", wyglądał na zdezorientowanego, „..Och! Oni się pieprzyli!"
"Tak", śmiałem się z tego, jak to powiedział.
"Gratulacje", zachichotał George.
„W porządku, jesteś głodny?", zapytałam w końcu, kiedy też wstał.
"Właściwie tak, to bym coś zjadł", skinął głową, podchodząc do drzwi.
"Więc zrobię śniadanie, kiedy weźmiesz prysznic, dobrze?"
"Tak" I z tym wyszedł z pokoju. Ja też tak zrobiłem. Zszedłem na dół, żeby zrobić dla nas coś do jedzenia. Ale zanim dotarłem do kuchni, zmieniłem zdanie. Poszedłem na schody i słuchałem, jak George wychodzi ze swojego pokoju do łazienki i myje zęby. Drzwi nie były zamknięte. Kiedy skończył, zamknął drzwi, ale ich nie zamknął ich na klucz. Po chwili usłyszałem, że prysznic leci, i powoli wpełzłem na górę.
CZYTASZ
no one cares|| DNF ||PL
FanficTłumaczenie za zgodą autorki ;) AUTORKA: Shadowwx20 George jest przygnębionym 17-letnim chłopcem, który jest zastraszany przez popularnego faceta o imieniu Clay. Ale pewnego dnia dzieje się coś, co wszystko zmienia. George i Clay będą mieli dużo zam...
