George POV
Siedzieliśmy tam już dwie godziny. Po skończeniu wybranego przez nas filmu zasnąłem i położyłem się na niego. To wszystko, co pamiętałem.
Po chwili obudziło mnie głośne pukanie. Skrzywiłem się i znalazłem się z głową na kolanach Claya i jego ręką na mojej głowie. Przestraszyłem się i usiadłem, patrząc na Claya w szoku.
„W porządku, w porządku", szepnął, machając do mnie ręką,
„chodź, połóż się".
„Co to było za pukanie?", odszepnąłem, nie zmieniając mojej pozycji
„W porządku, po prostu nie zwracaj na to uwagi", powiedział tak spokojnym głosem.
„Czy ktoś jest za drzwiami?", spytałem przestraszony i przysunąłem się do niego.
„George, mówiłem ci, że w porządku"
„Ale skąd to wiesz?"
„Ktokolwiek to jest, nie będą mogli cię skrzywdzić, jestem tutaj", złapał mnie za ramię i pociągnął w swoje ramiona. Spojrzałem na niego z uniesionymi brwiami.
„Jesteś całkiem pewien roli obrońcy, huh", zakupiłem.
„Dobrze, więc jeśli ktoś zły jest za tymi drzwiami i chce cię skrzywdzić, czy byłabyś w stanie się ochronić?", spojrzał na mnie z uniesionymi brwiami.
"Oczywiście", sapnąłem.
Potem puścił mnie i odepchnął, więc upadłem plecami na kanapę.
"W takim razie chroń się, no dalej", powiedział, powoli czołgając się nade mną. Och, więc chciał teraz grać, mógł to mieć. Był już w drodze do mojej głowy, kiedy dreszcz ponownie przebiegł przez moje ciało.
„No dalej, pokaż mi, co masz. Uderz mnie, odepchnij. Chroń się", uśmiechnął się, podchodząc coraz bliżej. Zacząłem czołgać się do tyłu, ale sofa wkrótce się skończyła i zacząłem próbować go odepchnąć nogami, ale on je trzymał i odpychał.
Kiedy był prawie całkowicie nade mną, wyciągnąłem rękę, mówiąc „Poprosiłeś o to" i chciałem uderzyć go w twarz. Ale nigdy go nie uderzyłem, zatrzymał moją rękę, trzymając ją mocno i przycisnął obok mnie na sofie. Kurde. Próbowałem go powstrzymać, ale za każdym razem był w stanie mnie powstrzymać lub uniknąć. Nagle jego ręka znalazła się na mojej szyi, w tej pozycji duszącej się, ale jej nie ścisnął. "Mam", wyszeptał z uśmieszkiem i zbliżył twarz do mojej.
„Daj spokój, gdyby był zły człowiek, mógłbym po prostu uciec", narzekałem.
„Hmm, cóż... nie", powiedział i zbliżył się do moich ust.
„Czy smakuję tak dobrze, że wykorzystujesz każdą okazję, by mnie pocałować?", zachichotałem, przygryzając wargę.
"Może", uśmiechnął się i delikatnie pocałował moje usta.
To był naprawdę piękny pocałunek, spodziewałam się, że znów będzie szorstki, ale podobał mi się pocałunek, który mi dał.
Zaryzykowałem, kiedy był rozproszony na krótką chwilę i owinąłem go ramionami. Odwróciłem się na bok i zepchnąłem go z kanapy. Wyglądał na wkurzonego na mnie leżąc na podłodze. Potem przeszedłem nad nim i usiadłem z uśmiechem. „Teraz cię mam", powiedziałem. Kiedy zaczął oblizywać usta i położył ręce za głową, spojrzałem na niego zdezorientowany.
„Czy zdawałeś sobie sprawę, co właśnie robiłeś, Georgie?", powiedział seksownym, niskim głosem. Potem spojrzałem w dół i zobaczyłem, że bezpośrednio siedzę na jego...yk.
Stałem się jasnoczerwony i natychmiast zsiadłem, co sprawiło, że Clay się zaśmiał.
„George, nie musisz się wstydzić", powiedział wstając, „Wyglądałeś dobrze z tego widoku". Potem znów się uśmiechnął. To tylko spowodowało, że zrobiłem się bardziej czerwony. Odwróciłem się i zakryłem twarz. Clay owinął ramiona wokół mojej talii i oparł głowę na mojej z uroczym chichotem.
A potem znowu to usłyszałem, głośne pukanie do drzwi. Spojrzałem na Claya, który mnie puścił i zaczął ze złością spoglądać w kierunku drzwi
„Zostań tutaj", rozkazał wskazując na kanapę. Potem wyszedł z salonu i poszedł chyba do drzwi. Słyszałem, jak powoli je otwiera.
"Czego chcesz?", Clay powiedział wkurzony.
"Clay...", męski głos powiedział spokojnie.
"Co? Dlaczego tu jesteś? Stęskniłeś się za mną?", Clay powiedział, wciąż wkurzony.
"Co do diabła człowieku?!", głos nagle stał się znacznie głośniejszy.
"Co, do diabła, co?"
„Ok, czy możesz mi teraz powiedzieć, czego do cholery chcesz? Pocałowałeś George'a. GEORGE'A! Co się z tobą dzieje?!"
"Więc? Co zamierzasz z tym zrobić?", sprowokował Clay.
„Nikt z nas tego nie pochwala. Możesz mieć duże kłopoty".
„A jeśli tak, to nic o mnie nie wiesz. Nikt z was nie wie", powiedział trochę smutno.
"Więc to jest twój plan? Pieprzyć swoją ofiarę?" Potem usłyszałem głośny klaps, a następnie coś upadającego na podłogę.
„Spierdalaj się, idioto!", krzyknął Clay.
"Nie!", odkrzyknął facet.
Wtedy usłyszałem kaszel i jęki, najprawdopodobniej wywołane jednym lub kilkoma ciosami.
„Wyjdź!", znów krzyknął Clay.
„Tak, znowu całuj się z NASZĄ zabawką!", powiedział facet, zanim drzwi się zatrzasnęły.
Spojrzałem zszokowany na Claya, kiedy wrócił do pokoju z pozbawioną wyrazu twarzą. Podszedł do mnie i położył rękę na boku mojej szyi, podczas gdy kciukiem pieścił moją szczękę. Oparł czoło o moje, zanim je pocałował. Chciałem coś powiedzieć, ale zdania tego faceta ciągle przewijały mi się przez głowę. 'Pieprzyć swoją ofiarę', 'Kurwa pocałowałaś George'a', 'Całuj się z naszą zabawką'... co do cholery?
„Nie jesteś moją ofiarą ani zabawką", szepnął Clay z ustami na mojej głowie,
„Przynajmniej już nie".
„Cz-czy traktujesz to poważnie?", w końcu powiedziałem, „Czy to tylko kolejna zmiana nastroju?" Odsunąłem się od niego i spojrzałem na niego ze łzami w oczach.
"Co? George, kocham cię!", podszedł do mnie ponownie i chciał mnie przytulić, ale zrobiłem więcej kroków do tyłu.
"George?", odetchnął ciężko.
„Skąd mam wiedzieć, że mogę ci ufać?", zapytałam w końcu bez wyrazu.
Clay spojrzał na mnie w zamyśleniu, zanim odpowiedział: "Nie mogę dać ci żadnego dowodu. I wiem, że nie ma powodu, dla którego miałbyś mi ufać, ale...", spojrzał w dół, "...nie mogę myśleć o niczym innym niż ty." Potem powoli zaczął znowu iść w moim kierunku.
CZYTASZ
no one cares|| DNF ||PL
Hayran KurguTłumaczenie za zgodą autorki ;) AUTORKA: Shadowwx20 George jest przygnębionym 17-letnim chłopcem, który jest zastraszany przez popularnego faceta o imieniu Clay. Ale pewnego dnia dzieje się coś, co wszystko zmienia. George i Clay będą mieli dużo zam...
