Alex POV
Nie wiedziałem, czy mu to pomoże, ale chciałem tylko spróbować. Wszedłem na górę i delikatnie zapukałem do drzwi z pokoju, w którym był George.
„Hmm?", usłyszałam, jak szlocha.
"George? Hej", otworzyłem drzwi ze słabym uśmiechem i zobaczyłem go leżącego na łóżku z zapłakaną twarzą.
"Co się dzieje?", zapytał ocierając łzy.
„Naprawdę chcesz teraz płakać przez cały dzień?", zachichotałem siadając na łóżku obok niego.
"Zamknij się", też zachichotał.
"Mała płaczko, prawda?", uśmiechnąłem się szeroko.
"Powiedziałem zamknij się", odwzajemnił słaby uśmiech, lekko mnie popychając.
"Hej, wcześniej pytałeś mnie, jak leci, prawda?"
„Tak? I? Jak leci?", powoli usiadł.
„Właściwie myślałem, że te uczucia mogą zniknąć, jeśli po prostu zagram przyjaciela i nikt tego nie zauważy", wzruszyłem ramionami z uśmiechem.
"Nie, nie, nie rób tego. Nie uciekaj od tego", George spojrzał na mnie poważnie.
"Wow, mówi to właściwa osoba, huh", przewróciłem oczami z uśmiechem.
Potem zobaczył, zanim przełknął, i zdałem sobie sprawę, że nie powinienem był tego mówić. Kiedy rozmawiałem z nim o sobie, nie myślał już o sobie ani o Clayu i to było dobre.
"Jak myślisz, co powinienem zrobić? Wciąż Nick ma Karla i naprawdę go kocha. Byłoby bzdura, gdybym spróbował" zamrugałem do niego.
"Dlaczego go nie zapytasz?"
„Co?
„Tak", wzruszył ramionami.
„Zapytaj go? Co do diabła", zaśmiałem się.
"Nie, naprawdę nie żartuje. Zapytaj go, czy lubi cię bardziej. Tylko w ten sposób się dowiesz."
„George, już WIEM, że mnie nie chce. Po prostu bym się tym skrzywdził. Lepiej być przyjaciółmi niż zostać odrzuconym i już nie lubiany", pozwalam sobie opaść na plecy na łóżko.
"Więc chcesz go po prostu okłamać? Na zawsze?"
„Co mam zrobić?", zacisnąłem usta. Po chwili obserwowania George'a, jak na mnie patrzył, myśląc w końcu znów otworzył usta.
"Opowiedz mi o nim", uśmiechnął się.
„Co masz na myśli?", usiadłem z zakłopotanym spojrzeniem.
„Powiedz mi, co czujesz, kiedy go widzisz, powiedz mi, kiedy zdałeś sobie sprawę, że się w nim zakochałeś i jak to było", posłał mi mały uśmiech.
"Eehm, ok? Uhm...", musiałem o tym pomyśleć przez chwilę, "Więc to nie tak dawno temu. Może jakieś 3 miesiące? Nie zdawałem sobie sprawy, że pewnego dnia po prostu zacząłem lubić go coraz bardziej, a potem po prostu zacząłem odczuwać coś więcej niż tylko uczucia przyjaźni."
"Czy przyzwyczaiłeś się do siebie samego początku jak dowiedziałeś się, że lubisz facet?", George przechylił głowę.
"Cóż, właściwie nie sądzę. Myślę, że zawsze starałem się to stłumić i przez jakiś czas byłem w stanie o tym zapomnieć, ale teraz kiedy widzę ciebie i Cl- um... kiedy pokazaliście to publicznie... Myślę, że to spowodowało, że coś we mnie chciało to uwolnić" spojrzałem na sufit
"MHM", było wszystkim, co George na to powiedział.
"Co czuję, kiedy go widzę? Nie wiem", uśmiechnąłem się słodko, "za każdym razem, gdy na niego patrzę, muszę się uśmiechać, nawet jeśli tylko w środku...ja ..."przerwałem, kiedy zdałem sobie sprawę, co mam do powiedzenia, ponieważ moje usta po prostu chciały powiedzieć to, co czułem "Naprawdę chcę go pocałować" Uwaga Georga wzrosła i widziałem szczęście w jego wyrazie twarzy.
„Ale cóż, może w innym życiu", wyprostowałem się.
„Co, dlaczego tak mówisz?", George brzmiał na trochę zdenerwowanego.
„Nie każdy może zawsze mieć to, czego chce George. I wiem, że nie mam miejsca w sercu Nicka. Karl już je posiada", uśmiechnąłem się do niego.
„I to w okay".
George spojrzał na mnie, jakby był pod wrażeniem czy coś.
"W porządku. Może to tylko faza. W każdym razie, to znowu zniknie. Po prostu już mi to nie przeszkadza. Akceptuję, że nie mam szans. Moje serce właśnie wybrało niewłaściwą osobę", przechyliłem głowę z uroczym uśmiechem.
"Uh, nie wiem co powiedzieć..." George spojrzał na mnie zdumiony uczuciami.
"Hej Alex", głowa Nicka wyszła zza framugi drzwi, co mnie przeraziło.
„O Boże Nick!", wrzasnął zszokowany George.
„Ups, przepraszam, czy cię przestraszyłem?", zachichotał wchodząc.
„Słyszałeś którąś z naszych rozmów?", zapytał ostrożnie George z szeroko otwartymi oczami. O cholera, a co jeśli słyszał?! To byłby mój koniec. Nie myślałem o tym wcześniej....
"Nie, oczywiście, że nie. Alex powiedział, że to tylko wasza sprawa, więc oczywiście nie słucham", uśmiechnął się do mnie,
"Ale hej, to zadziałało!"
"Co?", zachichotał George.
„George, wyglądasz na szczęśliwego", Nick uśmiechnął się szeroko, przez co ja też się uśmiechnąłem. Był taki piękny... ale cóż, czyż nie mój mężczyzna, prawda? Po prostu było za późno. Przegapiłem. Pech.
"Tak, w każdym razie Alex, George, chciałem tylko powiedzieć, że Karl i ja teraz do niego idziemy. Jego rodziców nie ma dzisiaj w domu", mrugnął do George'a.
"Uhh, znaczy?" uśmiechnął się George.
„Co myślisz, głupku?", Nick zachichotał, lekko przygryzając dolną wargę.
"Bawcie się dobrze we dwoje", mrugnąłem.
"Tak, do zobaczenia", po czym odwrócił się i wyszedł z pokoju.
"O boże..", ponownie upadłem na łóżko,
"To mogło się źle skończyć."
"Tak, masz rację", zachichotał George.
"Hej, jesteśmy sami. Chcesz coś zrobić?" Spojrzałem na niego podekscytowany.
„Zależy od tego, co chcesz zrobić".
"Nic wielkiego proszę..", pomyślałem przez kilka sekund,
"Nick musi mieć gdzieś tutaj gry planszowe, prawda?"
„Więc poszukaj ich. Ja też nie wiem gdzie są", zauważył George, pozwalając sobie również upaść na plecy.
„Dobra, daj mi kilka minut. Znajdę je!", z głupim wyrazem twarzy szybko wstałem i zbiegłem na dół. Słyszałem, jak George chichocze, kiedy to robiłem. Byłem tak szczęśliwy, że sprawiłem, że poczuł się lepiej.
Znalazłem kilka gier planszowych w szufladzie w salonie, nie trwało to długo. Wziąłem kilka, które mi się podobały i bawiliśmy się na łóżku.
"Hej, George, czy idziesz jutro do szkoły?", w końcu przyszło mi do głowy.
„Mh... nie, chyba nie. Potrzebuję jeszcze czasu", uśmiechnął się do mnie.
„Czekaj, ale teraz nie próbujesz przeboleć Claya, prawda?", zapytałem, bojąc się, że to wszystko zrujnuje.
„Właściwie to próbuję", powiedział George. „Możemy teraz zagrać, proszę?"
"C-czekaj, po prostu chcesz go puścić?! Żartujesz?!", wstałem ze złością.
"Co, Alex? Co-", George spojrzał na mnie zdezorientowany, zanim mu przerwałem.
„Nie, George, ten człowiek chce zrobić dla ciebie wszystko! Nie masz pojęcia!", zacząłem krzyczeć niekontrolowanie, „I naprawdę chcesz po prostu... całkowicie to zakończyć?! Nie! Nie pozwolę ci tego zrobić ! Zniszczyłbyś go tym!
"Już ci powiedziałem!", odkrzyknął, "Robię to dla niego!"
"George, dlaczego jesteś teraz taki głupi?!! O mój Boże, ja-", znalazłem słowa w moim gniewie. Potem zobaczyłem oczy George'a ponownie napełnione łzami.
"Och George, ty-...", powoli się uspokoiłem, "....wiesz, właściwie nie obchodzi mnie teraz, czy jesteś smutny czy cokolwiek, ale poddanie się jest głupie. Naprawdę głupie. Dlaczego nie widzisz, co robisz?...", powiedziałem rozczarowany. Potem wstałem i wyszedłem z pokoju. Nie mógł mówić na poważnie...
CZYTASZ
no one cares|| DNF ||PL
ФанфикшнTłumaczenie za zgodą autorki ;) AUTORKA: Shadowwx20 George jest przygnębionym 17-letnim chłopcem, który jest zastraszany przez popularnego faceta o imieniu Clay. Ale pewnego dnia dzieje się coś, co wszystko zmienia. George i Clay będą mieli dużo zam...
