- Asia jesteś ostatnio jak nie nie ty. Chodzisz jakaś bez energii i życia. Teraz kiedy planujemy urodziny Matiego ty siedzisz cicho a ty zawsze byłaś najlepsza w organizacji. Coś jest na rzeczy i nie ukrywaj - zauważył Kuba kiedy siedzieliśmy i myśleliśmy co możemy odwalić na urodziny Mateusza. Zamieszkał na stałe w Gdańsku (tak btw kocham to miasto) ale zawsze w sierpniu zjawia się w Warszawie i spędza tu urodziny
- Ostatnio gorzej sypiam i jakaś przymulona jestem. Dobra zmieniając temat. Zjadłabym coś. Jest godzina 20 i uważam że to idealna pora na to żeby coś zjeść
- Przecież Ty nie jesz po 19 - zauważyła Marysia
- Ostatnio to się zmieniło. To co chcecie coś? - ostatecznie skończyło się na tym że tylko ja odczuwam potrzebę konsumpcji więc wzięłam słoik oliwek i usiadłam do nich
- od kiedy jesz oliwki? - zapytał zdziwiony Maks - przecież Ty ich nienawidzisz odkąd ciebie znam
- No cóż ostatnio mam apetyt na różne inne rzeczy. Wiecie jakie dobre są na przykład chipsy z dżemem? Naprawdę spróbujcie - w reakcji na moje specjały kulinarne spojrzeli tylko na mnie ze zdziwieniem i obrzydzeniem jednocześnie
- Asia chce z tobą pogadać - powiedziałam Marysia kiedy wszyscy już wyszli
- No słucham
- Nie zauważyłaś że ostatnio trochę twoich zachowań i nawyków się zmieniło? I nie ze to zależne od ciebie bo niekoniecznie ale czy to zauważyłaś?
- Nie zwróciłam uwagi - naprawdę nie wiem o co jej chodzi
- Wiesz ciągle chodzisz z mniejszą ilością energii, jak sama przyznałaś słabo sypiasz, nie masz na nic siły, do tego zaczęłaś jeść rzeczy których wcześniej nie śniło Ci się nawet trącić. Nie żeby co ale to ewidentne symptomy ciąży. Mimo że z bioli zawsze byłam słaba to to wiem. Nie zauważyłaś czegoś jeszcze?
- ostatnio miałam bliskie spotkanie z muszlą klozetową ale jakoś nie przywiązałam do tego uwagi. I okres spóźnia mi się o dwa dni ale to często mi się zdarza więc nie zwróciłam na to uwagi
- Trzymaj i leć do łazienki - wyjęła z torebki trzy testy ciążowe a ja spojrzałam na nią dziwnie. Po co singielce testy ciążowe w torebce? No chyba że o czymś jeszcze nie wiem - Oh nie wnikaj tylko idź to robić bo ja już nie wytrzymam
Położyłam gotowe testy na podłodze w łazience i ustawiłam minutnik na 10 minut
- Ej wszystko okej? Momentalnie zbladłaś - zauważyła dziewczyna
- A jak byś się czuła z myślą że być może jesteś w ciąży ze swoim byłym z którym wpadałaś po pijaku na imprezie? No jakoś niezbyt mi się ta myśl widzi. Wiedziałam że to się wszystko źle skończy
- Nie panikuj od razu. Może przechodzisz jakieś zmiany hormonalne czy coś ja się tam na tym nie znam ale nie musi to koniecznie być ciąża
Zadzwonił minutnik. To oznacza jedno. Czas sprawdzić co się dzieje w moim organizmie, a właściwie czy ktoś tam nie zamieszkał na 9 miesięcy
- Ja nie dam rady - powiedziałam załamała tym wszystkim
- Ale jak najbardziej - moja przyjaciółka pobiegła do łazienki i usłyszałam pisk - Laska Twoje największe marzenie się właśnie spełnia. Odkąd pamiętam gadałaś że chcesz dziecko. Na wszystkich dwie kreski. Mój Boże moja przyjaciółka dorosła. A jeszcze niedawno dawałam jej rady jak zerwać z chłopakiem który ją rani - ona się cieszyła a ja nie widziałam co myśleć
To prawda zawsze chciałam mieć dzieci, ale w takim sensie szczęśliwą pełną rodzinę. A teraz nawet nie mam nikogo kto mógłby zastąpić dziecku ojca bo Tomek się nie dowie o tym. Przynajmniej ode mnie. Dopiero zaczęłam pracę marzeń, a za kilka miesięcy będę musiała zrobić przerwę, bo nikt mi nie pozwoli pracować w zaawansowanej ciąży z ryzykiem że podczas terapii moje dziecko zechce ujrzeć światło dzienne.
- Powiesz coś? - zapytała mnie pewnie już nie pierwszy raz ale kurde nie byłam na to gotowa
- To wszystko jest jednym żartem i porażką losu - wzięłam koc i zaczęłam płakać - Za tydzień mam kontrolną wizytę u ginekologa więc zobaczymy czy to wszystko dzieje się na pewno. Ale błagam nie mów nikomu
- Jasne. Po za tym nie będę ciebie w tym wyręczać. Ale z Tomkiem pogadasz co nie? - pokręciłam przecząco głową - Wiesz jak on się na to ucieszy? Może on właśnie tego potrzebuje żeby wyrwać się w końcu od Sandry. Po za tym on na pewno by Ci pomógł
- Nie chce. Nie jestem gotowa na stały kontakt z nim. Po za tym niejedna kobieta sama sobie daje rade z wychowaniem dzieci więc czemu niby ja miałabym nie poradzić? Niech on żyje sobie spokojnie z Sandrą jak do tej pory, a ja zajmę się swoim życiem i tej małej kruszynki którą być może będę trzymać na rękach za jakieś 9 miesięcy
- jakby co to wiesz na mnie i chłopaków zawsze możesz liczyć - przytuliła mnie
Teraz wszystko będzie inaczej
Tydzień późnej
Wsiadłam do auta przyglądając się zdjęciu USG. Na razie moje dziecko jest zbitką komórek, które w ogólne nawet nie przypominają człowieka, ale ja już je kocham
- I jak? - zapytała od razu Marysia kiedy do niej zadzwoniłam
- możesz już odkładać pieniądze na rozpieszczanie chrześniaka ciotka - zaśmiałam się
CZYTASZ
Someone|4dreamers
FanfictionKsiążka jest oparta na książce mojej ukochanej autoreczke Marysi "Intuition". Jest to ta sama historia opowiedziana oczami innej bohaterki
