😥9😥

99 8 4
                                        

Jestem okropna 

Ja pierdolę wolę się powiesić niż żyć z myślą że zdradziłam chłopaka ale nie do końca bo kurwa to nie jest moja wina że podrzucił mi tą pieprzoną pigułkę 

Jest 9 a zmyłam się z domu o 7 żeby sobie wszystko poukładać  w głowie i uspokoić się a wyszedł efekt odwrotny bo cały czas płakałam i nie wiedziałam co robić

Kolejne pół godziny minęło stwierdziłam że chyba pora wrócić do domu. Wyjebane że dalej płaczę. Kurwa muszę powiedzieć 

- Gdzie ty byłaś? - zapytał Tomek jak weszłam do domu wstając żeby mnie przytulić ale ja podniosłam głowę pokazując swoje czerwone oczy i spadające łzy

-Co się stało - zapytała jeszcze moja przyjaciółka

- Przepraszam - powiedziałam cicho przez łzy

- Jezu co się dzieje - zapytała już podirytowana Marysia

- Ja.... Jja .... Jestem w ciąży -  powiedziałam i rozpłakałam się jeszcze bardziej 

- Z kim. Z kim do cholery? - wydarł się Tomek 

- Z..Z Marcinem 

- Dziwka - powiedział - Wystarczyłoby żebyś powiedziała mi że mnie nie chcesz. Ale nie kurwa musisz wszystko komplikować.  Szmata pierdolona - jego słowa były prawdą ale to był nóż w serce. Marysia uciekła a Kuba pobiegł za nim

- Daj mi to wytłumaczyć - zastanawiam się jak on mnie rozumie przez mój płacz

- co masz mi tu tłumaczyć. Dałaś dupy i zdradziłaś mnie. serio myślałaś że nic na to nie powiem i przyjmę z otwartymi ramionami? Wiesz co idź może do kolejnych i zrób im dobrze bo ja dziwki w swoim życiu nie potrzebuję 

- Możesz mi dać dojść do słowa? Bo widzę że interesuje cię tylko twoja strona - krzyknęłam ale po chwili poczułam pieczenie na policzku

- Nie chce cię znać - powiedział tylko na odchodne i zostałam sama

Zostałam sama ze swoimi problemami i poczuciem winy

Zostałam sama z tym pierdolonym dzieckiem 

Zostałam sama ze sobą 

Walnęłam się na swoje łóżko i znowu się rozryczałam

 Pamiętaj jutro będzie lepiej 

Nie kurwa nigdy nie będzie lepiej

Podeszłam do szafy i zaczęłam szukać pudełka na czarną godzinę. Gdy je odkopałam wyjęłam z niego przedmiot do którego obiecywałam sobie że nie wrócę. Zdjęłam bluzę zostając w topie na ramiączkach. Przyłożyłam ostrze żyletki do nadgarstka i delikatnie przejechałam nim po skórze

Pierwsza kreska za to że się zakochałaś

Druga za to że poszłaś na to pieprzone spotkanie z Marcinem

Trzecia za to kłamałaś wszystkim wokół ciebie

Czwarta za to że wypiłaś tego cholernego drinka

Piąta za to że mu się dałaś

Szósta za to że pozwoliłaś wszystkim wokół ciebie odejść 

Z każdej rany wypłynęła stróżka krwi. Nie bolało, ale jest mi lżej 

Nie wiem co mam zrobić ze sobą. Dziecko usunąć czy urodzić? Zadzwonić do kogoś i się wygadać czy tłumić to w sobie? Zapomnieć o nim czy opłakiwać? Wytłumaczyć im wszystko czy niech żyją w swoich przekonaniach  że jedyne miejsce dla mnie to burdel? Z natłoku tych wszystkich myśli zasnęłam.

Someone|4dreamersOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz