Rozdział 3

1.5K 66 2
                                        

Fabrizio

Czułem że to był kurewski pomysł by wziąść Nico do klubu ale skoro Simon się uparł...

Po prostu wiedziałem że będą kłopoty, zauważyłem małe zamieszanie przy barze, skierowałem się przez tłum ludzi w tym kierunku, już z daleka usłyszałem głos Nico, przystawiał się do jakiejś dziewczyny?

-Czy wiesz kim jestem?-powiedział do jakiejś brunetki.

-Nie wiem i nie obchodzi mnie to, jestem z chłopakiem.

Dziewczyna nie była chętna do flirtu z Nico, kurwa powinien odpuścić!

-Nico Marrone się nie odmawia!

Jakiś chłopak obok niej wstał.

-Hej odwal się od mojej dziewczyny!

Nico się wkurzył.

-Ma napisane na tyłku że jest twoja?

-Massimo daj spokój-prosiła brunetka-Nie zwracaj  na niego uwagi.

Ale Massimo odepchnął Nico a ten rzucił go na podłogę, dobiegłem w kilku krokach i chwyciłem Nico za  koszulę, dziewczyna klękła przy nim.

-Zostaw go!

-Idź do loży ja to załatwię.

- Co to już nie wolno pogadać z ładną dziewczyną czy co?-rzekł Nico.

-Idź do loży! Powiedziałem!

Kiwnąłem na dwóch moich ludzi i go zabrali.

-Przepraszam was to nieporozumienie-rzekłem podnosząc chłopaka z ziemi.

-Ten gnój dostawiał się do mojej dziewczyny.

-To nieporozumienie, już nas nie ma-rzekłem i odszedłem, tłum ludzi już zaczął na nas  zwracać uwagę.

Dopadłem do loży gdzie Nico wychylił duszkiem kolejnego drinka.

-Co się kurwa z tobą dzieje? Chcesz zgwałcić dziewczynę na oczach jej faceta?

-Od razu gwałt! Chciałem z nią tylko porozmawiać.

-Trzymaj fiuta w spodniach, widziałeś, ona nie była wolna, masz ochotę na dziwkę? Nie ma sprawy Tejera ci jakąś załatwi, ale mnie nie wkurzaj bo pożałujesz!
-Dobra-rzucił pojednawczo Nico-Nie mów Simonowi.

-Bądź grzeczny albo zwijamy się do domu.

Nie miałem ochoty niańczyć tego  kretyna ale cóż Simon wyznaczył mi na wieczór opiekę and nim.

Nico wściekły patrzył na chłopaka przy barze który pocieszał przerażoną dziewczynę.

-Przestań się na nich gapić, masz zostawić tę dziewczynę w spokoju jasne? Zapomnij o niej!

-Już zapomniałem! Nie było sprawy!

Skinąłem na jednego z ludzi, 5 minut później przyprowadził uroczą Ukrainkę.

-Postawisz mi drinka przystojniaku?-rzekła dziewczyna do Nico.

-Wolę spędzić z tobą wieczór, jest tu jakiś pokój?

-Pokażę ci-uśmiechnęła się i wzięła Nico za rękę.

-Masz pół godziny a  potem się zwijamy do domu-ostrzegłem go.

-Jasne-odparł Nico, wydawał się usatysfakcjonowany.

Mam nadzieję że ta laska spuści mu ciśnienie i się uspokoi inaczej będziemy mieć problem.

DONOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz