Rozdział 22

1.1K 45 0
                                        

Rafael

Mój szef przekazał mi nowinę.

-Senator wychodzi dziś za kaucją!

-Jak to? Przecież sędzia się nie zgodził na żadną kaucję.

-Widocznie zmienił zdanie.

-Ciekawe kto miał na to wpływ?

-Co masz na myśli?

-Nic , tak tylko gadam.

-Więc  się wstrzymaj od takich komentarzy jasne?

-Jasne czyli co? Termin rozprawy za trzy miesiące i do tego czasu senator jest wolny?

-Owszem, nie zastosowano nawet aresztu domowego, sędzia uznał że senator to nie jest zwykły bandyta który zwieje za granice.

-Ktoś musiał przekonać sędziego do zmiany zdania.

-Co cię to obchodzi, nie drąż tematu , to nie nasz interes, ja cię tylko o tym informuję.

Senatorowi się upiekło i czułem że to był rozkaz z góry, zamierzałem zająć się sprawą Rebeki, jeśli Simon ją przetrzymywał musiałem ją jakoś stamtąd wydostać tylko  jeszcze  nie wiedziałem w  jaki sposób.

Nie rozumiałem w jaki sposób ona się dostała w ręce Simona, bałem się że podzieli los Sienny, nie mogłem do tego dopuścić.

Z moich obaw zwierzyłem się tylko mojemu partnerowi Bruno Reyesowi.

-Stary- rzekł Bruno-Coś mi się wydaje ze za bardzo angażujesz się w sprawy rodziny Saviano.

-Co masz na myśli?

-Najpierw sprawa Massima.

-Niewyjaśniona.

-Ale już zamknięta, przyjmij to do wiadomości a teraz senator Saviano.

-Szef sam mi przydzielił tę sprawę, jest moja.

-Ok, ale jest jeszcze jego córka Rebeca.

-No i co z nią?

-Twierdzisz że Simon Marrone ją porwał? Przebywa w jego rezydencji?

-Nie mogę ci za dużo powiedzieć, muszę ją stamtąd wydostać, rozmawiałem z nią, widziałem ją z jego ludźmi w szpitalu u matki.

-Co ci powiedziała?

-Nic mi właśnie nie powiedziała, kazała mi się nie wtrącać, co za bzdury, ona jest tam wbrew swojej woli.

-Daj spokój, tego nie możesz wiedzieć, może ona chce tam być.

-O czym ty mówisz? Simon ją trzyma wbrew jej woli.

-A to dlaczego miałby ją przetrzymywać? Niby z jakiego powodu?

-Ona wie kto zabił Massimo!

-Coś ty!

-Widziała nagranie na którym było to zarejestrowane, ale nie mogła go zabrać, Simon się o tym dowiedział, muszę ją stamtąd wyciągnąć, on ją w każdej chwili może zabić.

-Zgłupiałeś? Jak chciałbyś to zrobić?

-Jeszcze nie wiem.

-A skąd ty to wszystko wiesz?

-Byłem tam, śledziłem ją.

-Ty masz chyba obsesję na jej punkcie, to nie jest normalne!

-O czym ty mówisz do cholery? Ona jest w niebezpieczeństwie, mam pozwolić by ją zabili jak Siennę?

DONOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz