Rebeca
Gdy szłam w stronę gabinetu Simona zobaczyłam ze ochrona i Fabio zabierają gdzieś jakiegoś przerażonego mężczyznę błagającego o darowanie mu życia, nie wiedziałam o co chodzi ale z pewnością ten człowiek musiał być winny skoro Simon kazał go zabić.
Przyzwyczaiłam się że w świecie mafii nie giną tak całkowicie niewinni ludzie , może z wyjątkiem mego brata który nie zawinił w niczym Nico, ale Nico Marrone to nie Simon Marrone, jest jego przeciwieństwem, nie mogę uwierzyć że oni są braćmi i mają tę samą krew.
Krzyk tego mężczyzny błagającego o życie oznaczał dla mnie że jest tchórzem bo powinien dzielnie znieść i z godnością swój los, co takiego zrobił? Nie chciałam wiedzieć, zawinił, więc z pewnością było to coś strasznego.
Zapukałam do drzwi gabinetu i weszłam, Simon był wzburzony, to na pewno miało związek z tym mężczyzną.
Simon stał przy oknie i milczał.
- Coś się stało?-zapytałam.
Odwrócił się ku mnie, ku mojemu zaskoczeniu podszedł do mnie i pogładził po policzku a potem po włosach, jego palec pieścił moją dolną wargę, milczałam wpatrując się w niego.
-Nie mogę cię stracić ani pozwolić by coś ci się stało- powiedział cicho.
-Nie rozumiem-odpowiedziałam-Jestem tu i nic mi nie jest.
Przyjrzał się moim włosom, pogładził je ręką, ujął kosmyk włosów i zbliżył do nosa-Pięknie pachną.
-Co się dzieje?
-Nie mogę cię stracić!
-Przecież nie odejdę nawet gdybym chciała!
-A chcesz odejść ode mnie?
-Gdybym tego chciała pewnie nie przyjęłabym twoich durnych oświadczyn, dalej nie wiem dlaczego się zgodziłam.
Przywarł wargami do moich oczu , włosów i warg.
-Nie odejdziesz!
-Dokąd miałabym pójść teraz? Co się dzieje Simon?
-Omal nie zginęłaś w tym wypadku.
-Był tam Ponte i mnie uratował, więc nic się nie stało!
-Zresztą to nie był wypadek, ktoś chciał cię zabić!
-Simon nie jestem naiwna , wiem że ktoś chciał mnie zabić, że chodziło o mnie, nie o Ponte i mam pewne podejrzenia, niemal jestem pewna tej osoby, przyszłam ci o tym powiedzieć choć mi pewnie nie uwierzysz bez dowodów...
-To Elena-rzucił krótko Simon-Przysięgam że mi za to zapłaci.
-Jak się dowiedziałeś?- byłam lekko wstrząśnięta-To ma związek z tym facetem którego krzyki słyszała cała posiadłość, Ponte i dwaj wasi ludzie kogoś wyprowadzali z twojego gabinetu, czy to on...
-Działał na zlecenie Eleny, tak kazałem go zabić!
Wiedziałam! Mogłam się tego po niej spodziewać.
-Ona nie odpuści!
-Odpuści albo ją zabiję!
-Nie Simon , ona nie odpuści bo....
-Bo?
Musiałam mu powiedzieć całą prawdę.
-Myślałam że ona tak cię kocha , że to z zazdrości ale to coś więcej, ona się mści!
CZYTASZ
DON
RomanceRebeca Saviano po rocznym pobycie w Anglii wraca do rodzinnego domu w Bostonie, tam zastaję matkę która od roku pije i jest uzależniona od tabletek nasennych i depresyjnych a jej brat Massimo obraca się w podejrzanym towarzystwie, od jego dziewczyny...
