Deku to 16-sto letnia omega żyjąca w świecie 5 królestw. Królestwo z którego pochodzi deku jest na 4 pozycji pod względem siły więc by zapewnić sobie bezpieczeństwo jego rodzice chcą by wyszedł za Alfę z jednego z silniejszych państw dla sojuszu. Ni...
Uchyliłem lekko powieki słysząc jakieś rozmowy dookoła siebie. Jednak długo one nie potrwały bo gdy tylko otworzyłem całe powieki rozmowy ucichły a wszystkie oczy skierowały się w moją stronę.
- obudziłeś się! Całe szczęście. Wszystko w porządku? - Katsuki podszedł do mnie bliżej łapiąc moja rękę.
- co .. się stało?
- nie wiem.. nagle zacząłeś krzyczeć, że ci głowa pęka a zaraz potem zemdlałeś.
- krzyczałem..? - nic z tego nie pamiętam co się tak właściwie stało.. ah.. no tak. Te wszystkie dziwne wspomnienia.. czy to nie był tylko sen..?
_______
- Izuku ! Pośpiesz się!
- biegnę kacchan, nie pospieszaj mnie.
W tym wspomnieniu biegliśmy przez jakiś dziwnie długi korytarz, Katsuki był bardzo dziwnie ubrany.. jak .. superbohater? Ciężko stwierdzić. Gdy korytarz się skończył wybiegliśmy z budynku a na zewnątrz zobaczyłem prawdziwą maskarę.. krzyki ludzi pełno płomieni.. co się dzieje?!
- dłużej się nie dało?! Szybko ruchy. - Aizawa?! Co on tutaj robi.. - biegnijcie wspomóc numer jeden. Wasze umiejętności będą tam przydane.
- oczywiście. Chodź szybko Izuku.
- idę.. - Katsuki nagle wbił się w powietrze za pomocą jakiś wybuchów. Co to wszystko znaczy przecież to się nie wydarzyło.. ja nagle też się uniosłem w powietrze lecąc za Katsukim po totalnie nie znanych mi regionach.. byłem tylko obserwatorem z mojej.. perspektywy jakby to nie brzmiało..
Gdy dotarliśmy na miejsce przeszły mnie zimne dreszcze. Pełno ciał ,krwi , dymu.. nic nie rozumiem.
- cholera.. co tu się stało.. - Katsuki ewidentnie był zdenerwowany ale ja nic nie rozumiałem.. - pośpieszmy się!
Gdy ten pobiegł w stronę dość mam wrażenie, że znajomego faceta mnie znów rozbolała głową przez co przymknąłem oczy. Jednak gdy je otworzyłem poczułem jedynie ogromny ból. Widok który ujrzałem na pewno zostanie na długo w mojej pamięci. Leżące ciało Katsukiego pod stertą zawalonych budynków był cały w krwi ledwo oddychał..
- KATSUKI!
wtedy zrozumiałem, że z mną nie było inaczej leżałem przygnieciony dość sporym kawałkiem betonu również krwawiąc stąd ten ból.. jednak ja na to nie reagowałem próbowałem dostać się do blondyna za wszelką cenę jednak bezskutecznie..
- Izuku.. nie płacz.. jeszcze się spotkamy pamiętasz? Przecież to nie pierwszy raz...
Wtedy "ja" spojrzałem na bardzo podobną czerwoną bransoletkę na moim nadgarstku czy to możliwe, że my naprawdę..
Wtedy moje oczy się zamknęły a mnie znów zabolała głowa.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.