Obudziłem się w środku nocy słysząc skrzypienie drzwi. Podejrzewając, że to Yuta się przebudził i przestraszył się pewnie burzy otowrzyłem oczy odwracając się w stronę drzwi od jego pokoju.
Jednak ujrzałem coś czego bym się w życiu nie spodziewał. Moje oczy automatycznie rozszerzyły się a serco zabiło na tyle szybko , że mogłoby zaraz wyskoczyć. Zamarłem w miejscu a po moim czole pojawiły się pojedyncze krople potu.
Drzwi od pokoju Yuty były otwarte na oścież a do środka wchodziły postacie osłonięte białymi i czarnymi szatami, nie było widać ich ciała głowy, nic. Za to przy moim łóżku stał chłopiec, patrzył się na mnie pustym wzrokiem. Miał na sobie tylko lekko za długa białą bluzkę.
Chłopiec nie odzywając się wskazał na mnie palcem po czym na drzwi od pokoju Yuty i znów skierował się do mnie machając głową na boki.
- niecierpliwią się. Nie macie dużo czasu. Gra zmieniła zasady. - powiedział smutno poczym zniknął przed moimi oczami.. poprstu miałem nadzieję, że to znów jakiś zły sen i wystarczy, że się uszczypne , ale to nic nie zmieniło.
Nie wiedziałem do końca o co chodziło chłopcu jednak z drugiej strony domyślałem się co próbował przekazać. Wstałem z łóżka oddychając nerwowo podszedłem do drzwi przepychając się między zjawami które totalnie olewały moją obecność.
Spojrzałem na łóżko w którym leżał spokojnie Yuta. Gdy już miałem do niego podejść byle by go wyciągnąć z tego pokoju ten nagle podniósł się agresywnie. Spojrzał na mnie jednak jego oczy były czarne i polała się z nich krew.
- czego chcecie! Mieliście się nie objawiać do 15 urodzin Yuty a to dopiero drugie!
- tak. Jednak doszły nas słuchy , z dziewczynka została odnaleziona a dalej nie trafiła do nas. Po co to zwlekanie? - coś odezwało się przez ciało mojego syna na co lekko się wzdrygnalem
- i co za różnica? Mamy czas
- hm.. nie. Nie podoba nam się to zwlekanie zwłaszcza , że dziecko jest już w waszych rękach. Gniew z tego pokolenia rozwija się bardzo szybko , nie możemy tyle czekać. Macie czas do 10 urodzin.
- słucham?! Nie możecie tak o se tego zmienić!
- możemy. - nagle znamię Yuty znów zaczęło krwawić i pojawiła się tam liczba 10 która chwilę później zmieniła się znów w "X" - i właśnie to zrobiliśmy. Nie zwlekaj i nie próbuj żadnych sztuczek. - dziecko zamknęło oczy i opadło spowortem na łóżko a białe postacie razem z czarnymi zaczęły opuszczać pokój rozpływając się w pokoju.
Co to ma znaczyć ?! Japierdole już naprawdę wszystko musi być tak pod górkę?!
Gdy usłyszałem tylko płacz Yuty otrząsnąłem się podchodząc do niego przytulając go do siebie
- no już spokojnie.. - pocałowałem go w policzek dalej tuląc mocno. I wtedy zauważyłem, że rana dalej krwawi i prawdopodobnie boli stąd ten płacz.
Poprawiłem se go na rękach po czym wszedłem do mojego pokoju wyciągając apteczkę.
Posadziłem go na moim łóżku powoli i delikatnie opatrując nowe znamię. Gdy skończyłem wziąłem go spowortem na ręce i schowałem apteczkę. Zaczęłem krążyć po pokoju kołysając Yute by ten zasnął co na szczęście się udało. Tym razem położyłem go obok siebie. Bałem się już go zostawić nawet w pokoju obok..tej nocy już oka nie zmrużyłem..
CZYTASZ
~Walka o Lunę~ {bakudeku} {omegaverse}
FantasiDeku to 16-sto letnia omega żyjąca w świecie 5 królestw. Królestwo z którego pochodzi deku jest na 4 pozycji pod względem siły więc by zapewnić sobie bezpieczeństwo jego rodzice chcą by wyszedł za Alfę z jednego z silniejszych państw dla sojuszu. Ni...
