Spanie to chyba jednak ta najlepsza chwila .. naprawdę gdybym mógł spał bym cały czas. I taki miałem zamiar dziś ale niestety wielki dzień równa się wielka pobudka..
- WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! - zerwałem się z snu wystraszony nagłym krzykiem. zdziwiony bo już nawet zaspany się nie czułem przez taką pobudkę , spojrzałem na przyjaciół stojących w drzwiach od naszej sypialni.
- zamknąć ryje. - Katsuki obrócił się na drugi bok zakrywając się bardziej kołdrą.
- pan maruda , pogromca dobrej zabawy się odezwał. - Toga wyszła zza reszty znajomych otwierając szerzej drzwi pewnia siebie weszła jak do siebie bo oczywiście, że nikt inny by się nie odważył z względu na Katsukiego ale ta dziewczyna całe życie chodzi po cienkim lodzie. - wszystkiego najlepszego Izuku. - podeszła do mnie z małą torebeczką prezentową a reszta dopiero wtedy weszła do pokoju.
Uraraka usiadła na łóżku koło mnie przytulając mnie mocno i podała mi kolejny pakunet.
- dwa oddzielnie?
- uparła się , że musi ci dać sama od siebie. - wytłumaczyła blondynka która skierowała się w stronę pokoju Yuty.
- słodko z twojej strony. Wogóle bardzo mi miło , niespodziewałem się. - uśmiechnąłem się dziękując znajomym za niespodziankę.
- no 19 urodziny to ostatnie zanim co się liczba z przodu zmieni trzeba to ewidentnie opić. - zaśmiała się Mina podając mi kwiaty i torebkę.
- haha , koniecznie. - położyłem resztę prezentów jakie dostałem na Katsukiego który tylko mruknął coś niezadowolony.
- no naprawdę mógł byś wstać - powiedziała Toga wracając z pokoju obok z Yutą na rękach.
- ale o co ci chodzi wogóle? Wbijacie z rana do naszej sypialni niezapowiedzianie i robicie zamieszanie. Czego ty od mnie oczekujesz. - powiedział zaspany podnosząc się do pozycji siedzącej. - i czemu to wszystko leży na mnie.
- sorry.. nie wiedziałem gdzie odłożyć. - zaśmiałem się przejmując malucha do siebie i całując go w czółko na dzień dobry.
- a to nie koniec niespodzianek. - do pokoju weszli rodzice Katsukiego z tortem na którym było 19 świeczek plus świeczka z numerem 19 na środku.
Podeszli do łóżka z tortem a wyszyscy zaczęli śpiewać sto lat.
Przysięgam nigdy jeszcze nie miałem takiego poranka w urodziny.
Gdy skończyli zacząłem dmuchać świeczki ale oczywiście nie sam bo Yuta też znalazł w tym świetne zajęcie. Gdy zdmuchnęliśmy wszystkie świeczki wszyscy zaczęli się śmiać po czym każdy chwycił kawałek ciasta.
Poranek był naprawdę przyjemny no ale przecież nie możemy tak siedzieć tak cały czas. Po chwili wszyscy się pożegnali i rozeszli do swoich obowiązków jakie mieli a my teraz mogliśmy już na spokojnie się ogarnąć sami.
- yh.. banda idiotów.
- ej.. nieprawda. Bardzo miło z ich strony
- ale widzą,że ludzie śpią nie mogli poczekać.
- no właśnie o to chodziło w całej niespodziance.
- mniejsza. Wszystkiego najlepszego - blondyn objął mnie ramieniem i pocałował.
- a dziękuję. - uśmiechnąłem się szczęśliwy. - ciekawe co dostałem.
- daj mi Yute. Ogarnę nas już a ty se przeglądaj.
- dzięki. - Podałem mu naszego syna i zabrałem się za pudełka i torebki z łóżka.
Większość to były słodycze, biżuteria czy produkty do skin care. Widać , że wszyscy mnie tu bardzo dobrze znali bo wszystko było trafione idealnie. Dostałem też kilka dekoracji do pokoju które odrazu ułożyłem tam gdzie od dziś będzie ich nowe miejsce.
CZYTASZ
~Walka o Lunę~ {bakudeku} {omegaverse}
FantasyDeku to 16-sto letnia omega żyjąca w świecie 5 królestw. Królestwo z którego pochodzi deku jest na 4 pozycji pod względem siły więc by zapewnić sobie bezpieczeństwo jego rodzice chcą by wyszedł za Alfę z jednego z silniejszych państw dla sojuszu. Ni...
