#98

437 33 12
                                        

- Yuta litości potraw ten krawat. - Katsuki podszedł do chłopaka poprawiając czerwony krawat przy jego szyji.

- nie rozumiem po co to całe przedstawienie? Przecież i tak wszyscy praktycznie są tam moimi znajomymi.

- tak prawda ale to nie jest spotkanie z znajomymi tylko sprawy biznesowe i musisz się prezentować. Zgodziliśmy się wyszyscy byście w nich uczestniczyli by zobaczyć jak takowe sprawy wyglądają.

- ugh.. nie może iść Yuriko? Ona jest bardziej zainteresowana władzą.

- przynajmniej raz coś mądrego powiedział..

- Yuriko nie docinaj bratu.

- przepraszam.. no ale taka prawda! Czemu ja nie mogę wziąć tronu!

- skarbie .. przeważnie to starsze rodzeństwo jest pierwsze do tronu - próbowałem przetłumaczyć dziewczynie która nie była zadowolona. Yuriko bardzo chciała siąść na tronie i często spędzała czas z Katsukim i uczyła się od niego , bo poprostu ją to interesowało. W przeciwieństwie do Yuty.. który niestety siedział tam zawsze jak za karę.

- bez sensu!.

- właśnie? Nie mogę się jakoś tego zrzec?

- nie i koniec dyskusji oboje. - Katsuki ewidentnie się lekko zdenerwował bo tak było za każdym razem niestety.

- cześć wujku , hej ciociuu, hej Yuriko. - Kenji przebiegł obok nas ale cofnął się na chwilę i dał buziaka w policzek Yucie - hej Yuta , pamiętaj widzimy się potem ! - i pobiegł dalej.

- no ty debilu! Mówiłem byś przestał to robić! - warknął za różowo włosym i się zarumienił.

Kenji ewidentnie podbija do Yuty a ten gra niedostępnego a przynajmniej próbuje. Kenji od roku bierze udział w treningach szkoleniowych dla przyszłych strażników, poszedł bardzo w ślady Kirishimy. Więc podejrzewam po jego stroju , że właśnie tam biegł.

- to wy w końcu jesteście razem?.- spytał zdezorientowany Katsuki.

- nie! I nie będziemy! Mniejsza chodźmy już po prostu. - fuknąl i ruszył do sali obrad.

- dzieci .. - zaśmiałem się co Katsuki odwzajemnił poczym dołączył do Yuty.

- mamo?

- tak Yuriko?

- co planujmy na urodziny Yuty?

- ah.. no tak..

- nie myślałeś jeszcze o tym?!

- myślałem! Będą w domu.

- w domu? Przecież będzie ładna pogoda.

- w domu i koniec rozmowy Yuriko.

- e..eh.. ? No dobra.. tak tylko mówię..

Nadszedł czas kiedy znów staniemy twarzą w twarz z okropnymi stworzeniami bo to już za tydzień Yuta kończy 15 lat. Wiek który najchętniej bym pominął gdybym mógł.. ale nie da się.

Urodziny na pewno będą w środku. Nie ma opcji, że tego dnia ktokolwiek spuści oko z tego dzieciaka. Tej nocy poprosiłem by Kirishima i Shinso pilnowali jego pokoju by nikt z niego nie wyszedł ani tam nie wchodził, zwłaszcza w nocy. Myślałem też by wkręcić do Yuty na noc Kenjiego , przynajmniej wtedy nie był by sam.

- no dobra.. a jakaś tematyka?

- właśnie nie wiem.. wiesz jaki ciężki jest twój brat. Żeby on się czymś zainteresował to był by cud. Jak był mały było łatwiej.

- o wiem! Zróbmy urodziny w tematyce Kenjiego! Tym się na pewno interesuje. - dziewczyna się zaśmiała a ja razem z nią. To akurat było dobre , ale Yuta by nas chyba zabił za coś takiego.

~Walka o Lunę~ {bakudeku} {omegaverse}Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz