Wieczorem zmęczony tym wszystkim przebrałem się w piżamę i próbowałem zasnąć ale słowa Izuku ciągle chodziły mi po głowie co skutecznie mi utrudniało zaśnięcie. W końcu się wkurwiłem i wstałem wychodząc do skrzydła szpitalnego.
Zapukałem do gabinetu lekarskiego i gdy usłyszałem ciche proszę wszedłem do środka.
- oh? Dobry wieczór.
- Izuku się już uspokoił?
- wydaje mi się , że tak. Chcesz znów spróbować z nim porozmawiać?
- no raczej po coś tu przyszedłem.
- no dobrze. Chyba aktualnie się kąpię więc..
- to nie problem. - wyszedłem z jego gabinetu i wszedłem do pokoju Izuku.
Faktycznie go nie było więc skierowałem się do łazienki
Wszedłem po cichu do środka zauważając chłopaka w wannie.
Stałem tak chwilę w przejściu zastanawiając się czy to dobry pomysł..
W końcu zebrałem się w sobie podchodząc bliżej chłopaka kucnąłem przy wannie.
- chcesz z mną pogadać?
-...
- dalej jesteś zły?
- nie wiem..
Pogłaskałem chłopaka delikatnie po plecach bo ten siedział skulony z głową między kolanami.
- jeśli jeszcze nie chcesz gadać wyjdę.
- nie .. ,zostań. Nie powinienem być na ciebie zły.. przepraszam strasznie mi głupio za to co powiedziałem wcześniej..
Wstałem spowrotem na proste nogi i wpakowałem się mu do wanny przytulając go od tyłu.
- Katsuki.. będziesz mokry..
- nie ważne.
- przepraszam za to co podziałem wcześniej byłem poprostu w takim szoku ,że nawet nie wiedziałem jak zareagować. Uważam, że jesteś cudownym tatą.. ciężko będzie mi zrozumieć, że już z nami nie ma drugiego malucha ale .. dla ciebie to musiało być jeszcze cięższe.. zgodzić się na coś takiego tylko dla mnie.. a ją cię potraktowałem jak najgorszą szmatę..
- spokojnie, spodziewałem się czegoś takiego, co nie zmienia faktu że i tak zabolało. Jednak nie jestem na ciebie zły poprostu chce byś teraz blisko z Mną i Yutą okej? Wtedy będzie dobrze. Jeśli będziesz potrzebował pogadać zawsze jestem tu dla ciebie.
- dziękuję.. ale mam wrażenie, że cię zawiodłem.. nie wiem czy psychicznie dam radę mieć kolejne dziecko.
- nikogo nie zawiodłeś. Ważne , że nic ci nie jest, resztę się ułoży.
- Katsuki.. co z Saiko?..
- tym razem jest pod naszą obserwacja. Siedzi głęboko w lochach 24/ h pod nadzorem by nic znów nie ojebała.
- czy to ja mogę wymierzyć sprawiedliwość?..
- he..?
- czy to ja mogę zadecydować co się z nią stanie. - chłopak podniósł głowę patrząc na mnie poważnie z czerwonymi oczami od płaczu.
- oczywiście, że możesz. Ale nie sądziłem. , ze będziesz chciał.. przeważnie trzymałeś się od tego z daleka.
- tym razem jest inaczej.
- rozumiem.. skoro poczujesz się wtedy lepiej niech będzie.
- dziękuję. - chłopak obrócił się cały w moją stronę przytulając mnie. - i jeszcze raz cię przepraszam za tamto..
CZYTASZ
~Walka o Lunę~ {bakudeku} {omegaverse}
FantasíaDeku to 16-sto letnia omega żyjąca w świecie 5 królestw. Królestwo z którego pochodzi deku jest na 4 pozycji pod względem siły więc by zapewnić sobie bezpieczeństwo jego rodzice chcą by wyszedł za Alfę z jednego z silniejszych państw dla sojuszu. Ni...
