Bawiłem się Yuta w jego konciku z zabawkami który zresztą całkiem nie dawno musieliśmy zmienić tak samo jego pokój został bardziej dopasowany do dwuletniego wilka. Dzieci w tym wieku już skaczą, biegają, same siadają czy schodzą po schodach. Rysują , odkładają rzeczy na swoje miejsce , już sporo myślą i rozumieją. Ich rączki są na tyle rozwinięte , że podniosą nie zbyt ciężkie rzeczy czy otworzą drzwi jeśli się je podniesie do klamki. Same mogą też jeść i pomimo tego , że Yuta umie to lubi być karmiony. Jego płeć drugorzędną poznamy właściwe dopiero jak będzie miał 5 lat. Chociaż kto wie.. niektóre wilki jeszcze muszą do tego dorosnąć i zdarza się , że płeć jest odkrywana nawet w wieku 10 lat, później jest to już niepokojące.. jednak do tego 10 roku warto dać dziecku czas. Często omegi są wykrywane później, ja na przykład o swoim wilku dowiedziałem się w wieku 9 lat.
- mama.. czerwony.. - chłopiec spojrzał na mnie a ja zrozumiałem, że chce bym podał mu czerwony klocek.
- proszę bardzo - dałem mu przedmiot który chciał a ten dołączył go do swojej budowli.
- co robicie? - Uraraka weszła do naszego pokoju siadając sobie obok mnie. Ta już od dawna wchodzi jak do siebie gdy nie ma Katsukiego jakoś ją już tego nauczyłem bo wtedy przynajmniej za każdym razem nie muszę krzyczeć, że może wejść.
- a nic , Yuta buduję a ja mu podaje klocki.
- już cię ustawił pod siebie? - dziewczyna zaśmiała się spoglądając na dzieło chłopca.
- jak widać.
- chcecie iść na jakiś spacer?
- chciałem go zabrać ale jakoś nie za dobrze się czuje .. ale jak chcesz możesz go wziąć.
- znowu? Izuku to nie jest normalne..
- nie wiem , może to poprostu jakiś wirus?
- eh.. no to ja ci go zabiorę a ty nie wiem , prześpij się albo wypij sobie miętę , powinna pomóc.
- chyba tak zrobię, dzięki - uśmiechnąłem się do przyjaciółki po czym wziąłem Yute za rączkę i ubrałem go w bluzę bo dziś było dość pochmurno i troszkę chłodno. Ubrałem mu też butki i oddałem w ręce Uraraki.
Zrobiłem sobie herbatę tak jak poleciła mi Uraraka poczym udałem się do biura Katsukiego. Wszedłem właściwe też bez pukania bo po co ?
- coś się stało? - blondyn zapytał zanim zdążyłem się wogóle przywitać.
- skąd wiedziałeś kto to.
- bo jako jedyny wchodzisz mi do biura bez pukania , no jeszcze poza moją matką.
- poprostu uznałem , że chce z tobą posiedzieć. - odłożyłem sobie herbatę na jego biurko i przesunąłem sobie fotel.
- a co z naszym synem?
- ciocia go zabrała.
- która?
- Uraraka.
- mam wrażenie, że ona częściej przebywa z tym dzieckiem niż my.
- wydaje ci się. Co robisz? - zajrzałem sobie w papiery chłopaka.
- a podpisuje jakieś umowy z handlarzami. Od kiedy ty pijesz miętę? - spojrzał na mój kubek po czym na mnie.
- tak sobie zrobiłem bo jakoś źle się czuje..
- czemu nie powiedziałeś odrazu?
- a po co? To nic takiego. Przejdzie mi pewnie.
- Izuku , ale to już któryś raz z rzędu.
- no może to jakiś zwykły wirus , będzie dobrze. Mogę otworzyć? - chwyciłem list który leżał dość blisko mnie, zaciekawił mnie bo nie był podpisany w żaden sposób.
CZYTASZ
~Walka o Lunę~ {bakudeku} {omegaverse}
FantasyDeku to 16-sto letnia omega żyjąca w świecie 5 królestw. Królestwo z którego pochodzi deku jest na 4 pozycji pod względem siły więc by zapewnić sobie bezpieczeństwo jego rodzice chcą by wyszedł za Alfę z jednego z silniejszych państw dla sojuszu. Ni...
