Mike p.o.v
Siedziałem w ławce czekając na przyjście szatyna.
Polubiłem go mimo tak krótkiego z nim kontaktu, zdaje się przyjazny....i kochany?
-Mike?- usłyszałem za sobą głos mojej przyjaciółki, odwróciłem się do jej ławki uśmiechnąć się do niej delikatnie
-Co jest El?
-Nad czym tak myślisz? Czekasz na Willa?
-Może- schowałem twarz w dłoniach czując jak się rumienie
-Yhm, spotykamy się gdzieś jutro całą paczką?
-Paczką?- zapytałem opanowując puliczki
-No Ja ty Max Lucas i Dustin oraz Will- uśmiechnęła się
-Jasne
-To super!
-Ej o czym tak gadacie?- doszedł do nas Lucas krzyżując ręce
-O spotkaniu jutro całą paczką- wyprzedziłem Eleven
-Ja chętnie będę z Dustinem- oparł się o ławkę na przeciwko nas
-Ustalimy wszystko na przerwie- podniosła kącik ust
-Mike na kogo ty tak czekasz że paczysz się w te drzwi?- pstryknął mi przed oczami Lucas
-N-na nikogo- zaprzeczyłem szybko siadając spowrotęm
-Na Willa- poruszyła w znaczący brunetka
-Na Willa powiadasz- teraz zrobił to ciemno- skóry
-Prz...
-Hej- przerwał mi jego głos, odwróciłem się szybko uśmiechając na jego widok
-Hej Will
-Hej Mike- podniósł kącik ust w moją stronę
-O czym rozmawialiście?- zapytał siadając na miejsce obok mnie- Nie będę ci przeszkadzać Jak będę siedzieć obok ciebie?- spojrzał na mnie wstając z krzesła
-Nie nie nie- powiedziałem stanowczo chwytając go za ramię, dając mu znak by usiadł
-W porządku dzięki Mike
-Rozmawialiśmy o..-zaczął Lucas, odwróciłem się gwałtownie zabijając go wzrokiem- o niczym niczym
-Dokładnie- odparła El uśmiechając się szeroko
-Hej!- głos dziewczyny obił się nam o uszy
-Hej Max!- El rzuciła się w objęcia przyjaciółki, spojrzałem na Willa jak delikatnie uśmiecha się na ten widok.
-Hej Will!- rzuciła się w objęcia szatyna a ten to odwzajemnił.
Otworzyłem szerzej oczy czując lekkie ukucie w brzuchu.
-Ej naprawdę wszystko okay?- podszedł do mnie Will, to słodkie że tak się mną przejmował
-Tak naprawdę
-Dobra dzieci siadajcie!- wszedł nauczyciel, rozeszliśmy się do swoich ławek- dziś na Biologii poruszamy temat układu krwionośnego- oznajmił siadając do biurka
Gdy tylko usłyszałem że będzie teamy z krwią chciałem zniknąć z tej klasy.
Poczułem drobną dłoń na swojej bladej pod ławką.
Poczułem jak puliczki się rumienią, otworzyłem lekko usta opadając wzrokiem pod ławkę
-Widzę że nie lubisz tego tematu jeśli ci moja ręka przeszkadza to ją puszczę- gdy chciał zabrać swoją drobną dłoń chwyciłem ją łącząc nasze place
-Nie, nie przeszkadza...dziękuję
CZYTASZ
Angel Without Wings
FanficDo nowej szkoły dochodzi Will Byers 15 letni szatyn, który wpada w oko brunetowi z równoległej klasy. - - - - - - - ~!Książka zawiera treści seksualne!~
