5

1.1K 61 88
                                        

Mike p.o.v

Siedziałem w ławce czekając na przyjście szatyna.
Polubiłem go mimo tak krótkiego z nim kontaktu, zdaje się przyjazny....i kochany?

-Mike?- usłyszałem za sobą głos mojej przyjaciółki, odwróciłem się do jej ławki uśmiechnąć się do niej delikatnie

-Co jest El?

-Nad czym tak myślisz? Czekasz na Willa?

-Może- schowałem twarz w dłoniach czując jak się rumienie

-Yhm, spotykamy się gdzieś jutro całą paczką?

-Paczką?- zapytałem opanowując puliczki

-No Ja ty Max Lucas i Dustin oraz Will- uśmiechnęła się

-Jasne

-To super!

-Ej o czym tak gadacie?- doszedł do nas Lucas krzyżując ręce

-O spotkaniu jutro całą paczką- wyprzedziłem Eleven

-Ja chętnie będę z Dustinem- oparł się o ławkę na przeciwko nas

-Ustalimy wszystko na przerwie- podniosła kącik ust

-Mike na kogo ty tak czekasz że paczysz się w te drzwi?- pstryknął mi przed oczami Lucas

-N-na nikogo- zaprzeczyłem szybko siadając spowrotęm

-Na Willa- poruszyła w znaczący brunetka

-Na Willa powiadasz- teraz zrobił to ciemno- skóry

-Prz...

-Hej- przerwał mi jego głos, odwróciłem się szybko uśmiechając na jego widok

-Hej Will

-Hej Mike- podniósł kącik ust w moją stronę

-O czym rozmawialiście?- zapytał siadając na miejsce obok mnie- Nie będę ci przeszkadzać Jak będę siedzieć obok ciebie?- spojrzał na mnie wstając z krzesła

-Nie nie nie- powiedziałem stanowczo chwytając go za ramię, dając mu znak by usiadł

-W porządku dzięki Mike

-Rozmawialiśmy o..-zaczął Lucas, odwróciłem się gwałtownie zabijając go wzrokiem- o niczym niczym

-Dokładnie- odparła El uśmiechając się szeroko

-Hej!- głos dziewczyny obił się nam o uszy

-Hej Max!- El rzuciła się w objęcia przyjaciółki, spojrzałem na Willa jak delikatnie uśmiecha się na ten widok.

-Hej Will!- rzuciła się w objęcia szatyna a ten to odwzajemnił.
Otworzyłem szerzej oczy czując lekkie ukucie w brzuchu.

-Ej naprawdę wszystko okay?- podszedł do mnie Will, to słodkie że tak się mną przejmował

-Tak naprawdę

-Dobra dzieci siadajcie!- wszedł nauczyciel, rozeszliśmy się do swoich ławek- dziś na Biologii poruszamy temat układu krwionośnego- oznajmił siadając do biurka
Gdy tylko usłyszałem że będzie teamy z krwią chciałem zniknąć z tej klasy.

Poczułem drobną dłoń na swojej bladej pod ławką.
Poczułem jak puliczki się rumienią, otworzyłem lekko usta opadając wzrokiem pod ławkę

-Widzę że nie lubisz tego tematu jeśli ci moja ręka przeszkadza to ją puszczę- gdy chciał zabrać swoją drobną dłoń chwyciłem ją łącząc nasze place

-Nie, nie przeszkadza...dziękuję

Angel Without WingsOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz