*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*
- D-Dlaczego tak się szczerzysz? - Usiadłem na krześle przy stole w kuchni. - Huh?
- Umówił się ze mną! - Krzyknął rozradowany. - Wierzysz w to?
- Tak. - Wzruszyłem ramionami. - P-Pisał już do mnie.
- Wy mówicie sobie wszystko?
Dlaczego pytasz?
- Tak. - Potwierdziłem.
- Czyli masz pewność, że Luhan do ciebie po wszystkim zadzwoni i obgadacie naszą randkę?
"Tak."
- Czyli Luhan z grubsza wie jaki jestem?
- T-Tylko od tej złej strony. - Skinąłem. - Nie muszę mu mówić, że jesteś troskliwy, bo sam widzi jak się mną opiekujesz.
- Czyli nie jestem takim złym bratem? - Zaśmiał się przestając pisać na telefonie i patrząc na mnie. - Czy jestem okropny?
- N-Normalny. - Zestresowałem się. Nie chcę mu mówić, że dalej boli mnie to, że się mnie wstydzi. - J-Jak każdy.
Zaśmiał się. Nie patrzył na mnie, więc nie śmiał się ze mnie. Postanowiłem opuścić kuchnie biorąc przy okazji paczkę zbłąkanych prażynek z szafki.
- Poczekaj. - Zatrzymał mnie w progu. Odwróciłem się. - Lubisz go?
"Tak".
- Poczekaj, aż zerwą, okej? - Puścił mi oczko. - Żadnego całowania z zajętym chłopakiem, jasne?
- M-My n-nic nie r-ro...
- Wiem co widziałem. - Powiedział bardzo poważnie. - Ale naprawdę. Poczekaj.
CZYTASZ
MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhan
Fiksi PenggemarBaek: Dzięki <3 Ale czekaj... Co zrobił Ci ten chłopak? *Sese*: Nie musisz wiedzieć ;) Baek: Coś strasznego, że posyłasz na niego mnie? Swojego strasznego, młodszego brata? *Sese*: Można tak powiedzieć. Baek: Kocham Cię <3 Zdjęcie wyko...
