*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*
- Nie pójdę do szkoły! Nie chcę! - Krzyczałem. Nawet nie zwróciłem uwagi na nieobecność mojego jąkania. - Mamo, nie! On tam jest! Nie!
- Baekhyun. - Powiedziała ze łzami w oczach. - Skarbie.
- Nie obchodzi mnie to! Ja nie chcę. Chcę jechać do taty. - Krzyknąłem. - Pojadę do niego.
- Baekhyun, proszę. - Doprowadziłem matkę do płaczu. - Skarbie, chodź do mnie.
Przytuliła mnie. Rozpłakałem się w jej pierś. Pocałowała mnie w czubek głowy i jeszcze mocniej przytuliła.
- Kocham cię, skarbie. - Powiedziała. - Naprawdę chcesz jechać do taty?
- Mamo. - Chlipałem. - Nie, ale... O-On tu jest i... T-To wszystko mnie t-tak przytłacza. Mamo, proszę. - Szlochałem głośno.
Czułem na sobie zmartwione spojrzenie matki, pana Songa i Sehuna. Co dziwne, był zupełnie sam.
Pewnie od razu po szkole jego przyjaciele przyjdą do nas do domu i będą chcieli wiedzieć o co chodzi i dlaczego Sese musiał się zwolnić.
A wcale nie musiał. To, że ja się zwolniłem i poprosiłem mamy, aby po mnie przyjechała, nie znaczyło, że on musiał jechać ze mną.
- Dobrze, Baekhyun. Zadzwonię do twojego ojca i powiem mu jaka jest sytuacja. - Odezwała się po jakimś kwadransie, nadal mnie przytulając. - Nie wiem, gdzie on się teraz znajduje, ale załatwię coś.
- Dziękuję, mamo.
CZYTASZ
MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhan
FanfictionBaek: Dzięki <3 Ale czekaj... Co zrobił Ci ten chłopak? *Sese*: Nie musisz wiedzieć ;) Baek: Coś strasznego, że posyłasz na niego mnie? Swojego strasznego, młodszego brata? *Sese*: Można tak powiedzieć. Baek: Kocham Cię <3 Zdjęcie wyko...
