69.

1.3K 149 35
                                        

*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*

yeol.chan: Jestem.
    I piszę.
    Żyjesz?

Dlaczego on musiał napisać właśnie w takim momencie? Gdy chcę zacząć sobie dogadzać ręką oglądając gejowskie porno, gdzie ten na górze jest tak podobny do niego, a ten na dole tak bardzo do mnie...

Dobra, poczeka minutkę... Albo dwie... Dobra, jednak nie może czekać.

Baek: Nie mam jak pisać.

Zaczęłem głaskać się po brzuchu. Bawiłem się swoim pępkiem.

yeol.chan: A co robisz?

Mam halucynację, czy on naprawdę tak do mnie tak napisał? Baek, ogarnij się. Przecież nie wie w jakiej sytuacji się teraz znajduję.

Baek: Nie chcesz wiedzieć.

yeol.chan: Chcę.
    Poza tym skąd możesz wiedzieć czego chcę.

Jakby chciał mnie w swoim łóżku, bym o tym wiedział, nie?

Baek: Jestem w wannie.

yeol.chan: Zupełnie nagi?

Jaki zboczeniec! Podoba mi się...

Baek: No coś Ty.
    Kąpię się w ubraniu.
    I z pluszowym miesiem.

yeol.chan: Hahaha.
    Zabawne.
    Nie krępujesz się pisać ze mną?

Baek: Dlaczego?
    My tylko piszemy.
    Nie widzisz mnie.

yeol.chan: A szkoda.

Baek:...

yeol.chan: Znaczy nie o to mi chodziło!

Baek: Tak. Tak.
    Wmawiaj sobie.

Coś zaczęło mi świtać.

yeol.chan: Nic sobie nie wmawiam.

Baek: Chłopak dał Ci celibat? ^^

yeol.chan: Tak.
    Skąd wiedziałeś?

Baek: Normalnie przestał byś ze mną pisać, jak tylko przeczytałbyś, że jestem zupełnie nagusieńki w wannie.

yeol.chan: Robisz to specjalnie?

Baek: Co?

yeol.chan: Przypominasz, że jesteś zupełnie nagi.

Baek: Ups?

yeol.chan: To nie pomoże...

Baek: Biedniutki.
    A ten demon nie chce Ci dać :(

yeol.chan: Kyungsoo nie jest żadnym demonem.
    I nie ma go już u mnie, więc nawet jakby chciał, by mi nie dał.

Baek: Jest demonem.

yeol.chan: Nie jest.

Baek: A co? Zasłużyłeś na celibat?

yeol.chan: Był zły.

Baek: Za co?

yeol.chan: Spóźniłem się, żeby uczyć się z nim matematyki.

Baek: To nie powód, żeby zakazać Ci seksu.

yeol.chan: Możliwe, że potem całowaliśmy się i robiło się goręcej...

Baek: I?

yeol.chan: Kazał mi przestać, bo nie ma ochoty i tak właśnie dostałem celibat.
    Smutne, nie?

Baek: :(
    Biedniutki.
    Ale co ja poradzę?
    Nic...
    Bo właśnie siedzę zupełnie nagusieńki w wannie...
    Z pianą.
    Taka cieplutka woda...
    Bąbelki.
    Ach, jak dobrze...

yeol.chan: Proszę , nie prowokuj...

Baek: Miałeś mnie o nic nie prosić!

yeol.chan: To, że właśnie w tym momencie myślę o Twoim nagim ciele nie znaczy, że proszę o Twoje zdjęcia!

Baek:...
    Nie o to mi chodziło...

yeol.chan: A o co?

Baek: Naprawdę chcesz moje nagie zdjęcie?

yeol.chan: Baekhyun, proszę...

Baek: A kiedyś pisałeś mi, że o nic nie poprosisz!
    A teraz prosisz o nudeski...
    Jak Ci nie wstyd...

yeol.chan: Nie proszę o Twoje nagie zdjęcia.
    Proszę, żebyś się uspokoił.
    I mnie nie prowokował.

Baek: Czyli moich zdjęć nie chcesz?

yeol.chan: Tego nie napisałem.

Baek: Czyli chcesz!
    Wiedziałem!

yeol.chan: Jak Sehun się dowie to mnie zabije...

Baek: Za posiadanie moich nagich zdjęć?

yeol.chan: Nie posiadam Twoich nagich zdjęć.

Baek: Jeszcze.

yeol.chan: Baekhyun.

Baek: Słucham, Yeollie?

yeol.chan: Robisz to specjalnie.

Baek: Tak.
    Masz chłopaka demona, więc...

yeol.chan: Nie narzekam.

Baek: Coś wątpię.

yeol.chan: Związek to nie tylko seks.

Baek: Ale seks też jest ważny.
    Nie uważasz?

yeol.chan: W sumie.

Baek: Więc co?

yeol.chan:???

Baek: Poprosisz o te zdjęcie, czy już sobie, ehem ehem, ze wszystkim poradziłeś.

yeol.chan:...
    Ja mam chłopaka.

Baek: A ja nie.

yeol.chan: Masturbowanie się do zdjęć brata przyjaciela nie jest normalne.

Baek: A do zdjęć przyjaciela brata?

yeol.chan: Podobnie.

Baek: W takim razie nie jestem normalny.

yeol.chan: Ja też nie.
    Wyślij te zdjęcie, mały.

Moje serce przyśpieszyło, a woda zaczęła parzyć moją skórę. Wdech. Wydech.

On chce moje zdjęcie! On chce moje zdjęcie! Aaaa!

Baek: plik jpg.

yeol.chan: Masz ładny tyłeczek :*

Baek: Dziękuję.
    I wiesz co?
    Lepiej nie pokazuj swojemu chłopakowi telefonu.
    Nie widać twarzy, ani niczego, ale...
    Znaczy widać tylko tyłek i uda, ale...
    Domyśli się czyje to zdjęcie.
    A ja chcę jeszcze żyć.

MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhanOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz