95.

1.2K 115 6
                                        

*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*    

- Hej, Baekhyun. - Wonho podszedł do stolika, gdzie siedziałem ja i jego siostra, Jimin.

- Hej. - Uśmiechnąłem się troszkę nieśmiało.

A mogłem dziś nie przychodzić na stołówkę. Mogłem iść tak jak wczoraj do biblioteki i... Porobić tam bardzo ciekawe rzeczy!

Chociaż nie. Dziś byłbym tam zupełnie sam, bo Yeol z powrotem usiadł przy stoliku z moim bratem i pozostałymi. Nawet Luhan tam był.

Chociaż w sumie mi to nie przeszkadzało. Mogłem bliżej poznać tego całego Shina i dowiedzieć się co o mnie mówił Himchan. Bo musiał coś mówić, prawda?

- Baek, masz matmę? - Jimin odwróciła moją uwagę od obserwowania jej brata. - Daj mi. - Poprosiła.

Westchnąłem i podałem jej zeszyt. Ale nadal bezceremonialnie wgapiałem się w chłopaka. Chyba to zauważył, bo zaczął rozmowę:

- Długo byłeś z Himchanem?

I co ja mam teraz zrobić? Co ja mam mu powiedzieć?

- N-Nie. - Wyjęczałem. - Nie byliśmy r-razem.

- Jak to? - Szczerze się zdziwił.

Co ten dupek mu naopowiadał?

- A c-co wiesz? - Musiałem to wiedzieć. Bo może Himchan naściemniał coś o naszej wspólnej i radosnej przeszłości. - Hm?

- Mówił, że byliście parą. Jego ojciec był mężem twojej matki. - Wzruszył ramionami. - Mówił, że sypialiście ze sobą. - To powiedział bardzo cicho. Nie musiał, bo Jimin ma bardzo dobry słuch i na pewno usłyszała. - Potem zerwaliście i się przeprowadził.

- Nie b-byliśmy razem. - Chyba muszę powiedzieć mu prawdę. - On miał d-dziewczynę.

- Zdradzał cię?

Pokiwałem głową. Wiem jak to brzmi. Zachowałem się jak kurwa sypiając z chłopakiem, który miał dziewczynę, ale... Ja przecież nie wiedziałem, że on ją ma!

- Długo to trwało?

- Pięć m-miesięcy. - Pięć najdłuższych miesięcy w moim życiu. Najboleśniejszych. - C-Chyba.

- To całkiem długo. - Zauważył. - Ale nie przeszkadzało ci to, że on kogoś ma?

- N-Nie wiedziałem o t-tym.

Wonho otworzył usta ze zdziwienia. Nie wiedział co powiedzieć. W końcu pokręcił tylko głową.

- Cały on. - Stwierdził.

- Dlaczego każdy przystojny chłopak musi być dupkiem? - Dziewczyna westchnęła ciężko. - Przecież jest taki przystojny...

- To p-prawda. - Potwierdziłem ze śmiechem.

Wolałem, aby myśleli, że pogodziłem się z tym wszystkim. I co z tego, że tak nie jest? Można udawać. Udawanie jest lepsze.

- Baekhyun? - Wonho trzymał w ręku telefon. - Himchan za chwilę tu będzie, więc...

- J-Jasne.

Zrozumiałem go. Chciał, abym sobie gdzieś poszedł i nie widział byłego. Miał czyste zamiary, ale dlaczego on to robił?

Wziąłem rzeczy i wstałem. Wonho zrobił dokładnie to samo.

- No co? Lubię cię i spędzę z tobą resztę tej przerwy.

Co miałem zrobić? Zgodziłem się.

MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhanOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz