*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*
- Hej, Baekhyun. - Wonho podszedł do stolika, gdzie siedziałem ja i jego siostra, Jimin.
- Hej. - Uśmiechnąłem się troszkę nieśmiało.
A mogłem dziś nie przychodzić na stołówkę. Mogłem iść tak jak wczoraj do biblioteki i... Porobić tam bardzo ciekawe rzeczy!
Chociaż nie. Dziś byłbym tam zupełnie sam, bo Yeol z powrotem usiadł przy stoliku z moim bratem i pozostałymi. Nawet Luhan tam był.
Chociaż w sumie mi to nie przeszkadzało. Mogłem bliżej poznać tego całego Shina i dowiedzieć się co o mnie mówił Himchan. Bo musiał coś mówić, prawda?
- Baek, masz matmę? - Jimin odwróciła moją uwagę od obserwowania jej brata. - Daj mi. - Poprosiła.
Westchnąłem i podałem jej zeszyt. Ale nadal bezceremonialnie wgapiałem się w chłopaka. Chyba to zauważył, bo zaczął rozmowę:
- Długo byłeś z Himchanem?
I co ja mam teraz zrobić? Co ja mam mu powiedzieć?
- N-Nie. - Wyjęczałem. - Nie byliśmy r-razem.
- Jak to? - Szczerze się zdziwił.
Co ten dupek mu naopowiadał?
- A c-co wiesz? - Musiałem to wiedzieć. Bo może Himchan naściemniał coś o naszej wspólnej i radosnej przeszłości. - Hm?
- Mówił, że byliście parą. Jego ojciec był mężem twojej matki. - Wzruszył ramionami. - Mówił, że sypialiście ze sobą. - To powiedział bardzo cicho. Nie musiał, bo Jimin ma bardzo dobry słuch i na pewno usłyszała. - Potem zerwaliście i się przeprowadził.
- Nie b-byliśmy razem. - Chyba muszę powiedzieć mu prawdę. - On miał d-dziewczynę.
- Zdradzał cię?
Pokiwałem głową. Wiem jak to brzmi. Zachowałem się jak kurwa sypiając z chłopakiem, który miał dziewczynę, ale... Ja przecież nie wiedziałem, że on ją ma!
- Długo to trwało?
- Pięć m-miesięcy. - Pięć najdłuższych miesięcy w moim życiu. Najboleśniejszych. - C-Chyba.
- To całkiem długo. - Zauważył. - Ale nie przeszkadzało ci to, że on kogoś ma?
- N-Nie wiedziałem o t-tym.
Wonho otworzył usta ze zdziwienia. Nie wiedział co powiedzieć. W końcu pokręcił tylko głową.
- Cały on. - Stwierdził.
- Dlaczego każdy przystojny chłopak musi być dupkiem? - Dziewczyna westchnęła ciężko. - Przecież jest taki przystojny...
- To p-prawda. - Potwierdziłem ze śmiechem.
Wolałem, aby myśleli, że pogodziłem się z tym wszystkim. I co z tego, że tak nie jest? Można udawać. Udawanie jest lepsze.
- Baekhyun? - Wonho trzymał w ręku telefon. - Himchan za chwilę tu będzie, więc...
- J-Jasne.
Zrozumiałem go. Chciał, abym sobie gdzieś poszedł i nie widział byłego. Miał czyste zamiary, ale dlaczego on to robił?
Wziąłem rzeczy i wstałem. Wonho zrobił dokładnie to samo.
- No co? Lubię cię i spędzę z tobą resztę tej przerwy.
Co miałem zrobić? Zgodziłem się.
CZYTASZ
MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhan
FanfictionBaek: Dzięki <3 Ale czekaj... Co zrobił Ci ten chłopak? *Sese*: Nie musisz wiedzieć ;) Baek: Coś strasznego, że posyłasz na niego mnie? Swojego strasznego, młodszego brata? *Sese*: Można tak powiedzieć. Baek: Kocham Cię <3 Zdjęcie wyko...
