*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*
lulu: Będziesz dziś w szkole?
Baek: Tak.
lulu: Poczekać na Ciebie i Sehuna?
Baek: Nie.
Mama mnie podwiezie.
A po Sehuna przyjeżdza Yi Fan.
lulu: Okej 😜😜
Rzuciłem telefon na łóżko i zacząłem szukać czegoś odpowiedniego na dzisiejszy dzień.
Kompletnie nie wiem jak mam się zachowywać. Faceci sprawiają zbyt wielki mętlik w mojej głowie.
Yi Fan. Yeol. Sehun. Himchan. Zelo. Mój ojciec. Pan Lee.
Okropieństwo.
Jak mam przeżyć? Choć po wczorajszej rozmowie z Chanyeolem jestem jakiś spokojniejszy i taki... Szczęśliwy?
I czego chciał ode mnie Yi Fan? Dlaczego mnie pocałował? Mógł po prostu dać mi liścia i bym się przecież zamknął.
Sehun jednak jest idealnym bratem. Wczoraj, po powrocie od Yeola, przytulił mnie i przyniósł ciastka. Obiecał, że zrobi krzywdę Himchanowi. Ale co z tego, że zrobi mu krzywdę?
Przecież to nie zmienia faktu, że gdy już się pojawił to zniszczył mój dotychczasowy porządek. I wtedy to nawet ciasteczka nie pomogą.
Ubrałem się w szkolny mundurek i zrobiłem dość proste kreski na powiekach. Idealny.
I jeszcze Zelo. Muszę się z nim spotkać. Jak mam zerwać z chłopakiem? Jeszcze nigdy z żadnym nie zerwałem. To oni ze mną zrywali.
- Baekhyun, jesteś gotowy?
- T-Tak, mama! - Odkrzyknąłem zbierając na dół.
- Jedziemy?
Przytaknąłem. Wzięliśmy do samochodu.
- Dzwoniłam do twojego ojca. - Zaczęła. - Jest w kraju. Ale...
- Ale?
- Po Twoich urodzinach zostanie w Korei jeszcze dwa tygodnie. Potem wraca do pracy, skarbie.
- P-Po moich urodzinach? - Powtórzyłem.
Do mojej dziewiętnastki zostały cztery dni. Dokładnie cztery. Od wtorku do soboty nie jest zbyt dużo.
- A c-co potem? - Nerwowo przełknąłem ślinę. - M-Mama?
- Jedzie do Japonii. Przyjdzie jutro na kolację i porozmawiamy.
- P-Przyjedzie? - Otworzyłem usta zszokowany. - J-Ja... N-Nie...
- Baekhyun, uspokój się dziecko. - Powiedziała zerkając na mnie. - Prędzej, czy później doszłoby do twojego spotkania z ojcem. Nie możesz unikać tego homofoba.
- M-Mogę.
- Baekhyun, daj spokój. - Zatrzymała się na światłach. - Po trzech latach powinien zaakceptować fakt, że wolisz chłopców.
- Ale nie z-zaakceptował.
- Czym ty się przejmujesz? - Westchnęła. - Jeśli będzie miał z tym problem to go wykopię z domu. Nie znasz mnie?
- Mama!
- No co?
CZYTASZ
MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhan
FanficBaek: Dzięki <3 Ale czekaj... Co zrobił Ci ten chłopak? *Sese*: Nie musisz wiedzieć ;) Baek: Coś strasznego, że posyłasz na niego mnie? Swojego strasznego, młodszego brata? *Sese*: Można tak powiedzieć. Baek: Kocham Cię <3 Zdjęcie wyko...
