90.

1.3K 126 16
                                        

*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*    

lulu: Będziesz dziś w szkole?

Baek: Tak.

lulu: Poczekać na Ciebie i Sehuna?

Baek: Nie.
    Mama mnie podwiezie.
    A po Sehuna przyjeżdza Yi Fan.

lulu: Okej 😜😜

Rzuciłem telefon na łóżko i zacząłem szukać czegoś odpowiedniego na dzisiejszy dzień.

Kompletnie nie wiem jak mam się zachowywać. Faceci sprawiają zbyt wielki mętlik w mojej głowie.

Yi Fan. Yeol. Sehun. Himchan. Zelo. Mój ojciec. Pan Lee.

Okropieństwo.

Jak mam przeżyć? Choć po wczorajszej rozmowie z Chanyeolem jestem jakiś spokojniejszy i taki... Szczęśliwy?

I czego chciał ode mnie Yi Fan? Dlaczego mnie pocałował? Mógł po prostu dać mi liścia i bym się przecież zamknął.

Sehun jednak jest idealnym bratem. Wczoraj, po powrocie od Yeola, przytulił mnie i przyniósł ciastka. Obiecał, że zrobi krzywdę Himchanowi. Ale co z tego, że zrobi mu krzywdę?

Przecież to nie zmienia faktu, że gdy już się pojawił to zniszczył mój dotychczasowy porządek. I wtedy to nawet ciasteczka nie pomogą.

Ubrałem się w szkolny mundurek i zrobiłem dość proste kreski na powiekach. Idealny.

I jeszcze Zelo. Muszę się z nim spotkać. Jak mam zerwać z chłopakiem? Jeszcze nigdy z żadnym nie zerwałem. To oni ze mną zrywali.

- Baekhyun, jesteś gotowy?

- T-Tak, mama! - Odkrzyknąłem zbierając na dół.

- Jedziemy?

Przytaknąłem. Wzięliśmy do samochodu.

- Dzwoniłam do twojego ojca. - Zaczęła. - Jest w kraju. Ale...

- Ale?

- Po Twoich urodzinach zostanie w Korei jeszcze dwa tygodnie. Potem wraca do pracy, skarbie.

- P-Po moich urodzinach? - Powtórzyłem.

Do mojej dziewiętnastki zostały cztery dni. Dokładnie cztery. Od wtorku do soboty nie jest zbyt dużo.

- A c-co potem? - Nerwowo przełknąłem ślinę. - M-Mama?

- Jedzie do Japonii. Przyjdzie jutro na kolację i porozmawiamy.

- P-Przyjedzie? - Otworzyłem usta zszokowany. - J-Ja... N-Nie...

- Baekhyun, uspokój się dziecko. - Powiedziała zerkając na mnie. - Prędzej, czy później doszłoby do twojego spotkania z ojcem. Nie możesz unikać tego homofoba.

- M-Mogę.

- Baekhyun, daj spokój. - Zatrzymała się na światłach. - Po trzech latach powinien zaakceptować fakt, że wolisz chłopców.

- Ale nie z-zaakceptował.

- Czym ty się przejmujesz? - Westchnęła. - Jeśli będzie miał z tym problem to go wykopię z domu. Nie znasz mnie?

- Mama!

- No co?

MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhanOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz