*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*
- Wiesz? To nawet zabawne. - Rzucił Luhan trafiając pustym kupkiem po Bubble Tea do śmietnika na ulicy. - Nawet bardzo.
Spojrzałem na niego spojrzeniem zarezerwowanym dla idiotów. Chyba nie zrozumiał aluzji, gdyż dalej zajęty był paplaniem jakie to jest zabawne.
A co jest zabawne? Według mnie kompletnie nic, ale według mojego przyjaciela cała sytuacja związana z Yeolem.
- Może w końcu będzie wolny? Ten demon go rzuci, a on przybiegnie z płaczem do ciebie. - Marzenia. - Wtuli się w twoje ramiona i będziecie uprawiać dziką miłość do samego rana.
- P-Przestań.
- Przecież mówię prawdę! Zwaliłeś sobie do jego zdjęcia podobnie jak ja do tego twojego brata, co mi wysłałeś. - Błagam, niech nikt go nie usłyszy tylko. - A tak propo niego. Ma jakieś nudeski?
- Luhan! - Krzyknąłem patrząc w niebo. - P-Poproś go to może c-ci wyśle!
Oczywiście powiedziałem to z ironią, jednak Lu zinterpretował to po swojemu.
- Nudesek za nudesek? Myślę, że wolę zobaczyć go tak na żywo. - Westchnął ciągnąc mnie do najbliższego baru szybkiej obsługi. - Wtedy nawet bym to poczuł.
- Fuuu~- Mruknąłem na co zastanawiający się co by tu zjeść Luhan zaśmiał się delikatnie.
Sorki, ale wyobrażenie sobie Sehuna i Luhana w łóżku było trochę... żenujące.
- Makaron z pastą z czarnej fasoli?
"Tak."
- Na wynos i zjemy w parku?
"Tak."
- A p-potem lody. - Uzupełniłem. - T-Tak?
- Yeah.
CZYTASZ
MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhan
FanfictionBaek: Dzięki <3 Ale czekaj... Co zrobił Ci ten chłopak? *Sese*: Nie musisz wiedzieć ;) Baek: Coś strasznego, że posyłasz na niego mnie? Swojego strasznego, młodszego brata? *Sese*: Można tak powiedzieć. Baek: Kocham Cię <3 Zdjęcie wyko...
