55.

1.2K 143 2
                                        

*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*  

- Wiesz? To nawet zabawne. - Rzucił Luhan trafiając pustym kupkiem po Bubble Tea do śmietnika na ulicy. - Nawet bardzo.

Spojrzałem na niego spojrzeniem zarezerwowanym dla idiotów. Chyba nie zrozumiał aluzji, gdyż dalej zajęty był paplaniem jakie to jest zabawne.

A co jest zabawne? Według mnie kompletnie nic, ale według mojego przyjaciela cała sytuacja związana z Yeolem.

- Może w końcu będzie wolny? Ten demon go rzuci, a on przybiegnie z płaczem do ciebie. - Marzenia. - Wtuli się w twoje ramiona i będziecie uprawiać dziką miłość do samego rana.

- P-Przestań.

- Przecież mówię prawdę! Zwaliłeś sobie do jego zdjęcia podobnie jak ja do tego twojego brata, co mi wysłałeś. - Błagam, niech nikt go nie usłyszy tylko. - A tak propo niego. Ma jakieś nudeski?

- Luhan! - Krzyknąłem patrząc w niebo. - P-Poproś go to może c-ci wyśle!

Oczywiście powiedziałem to z ironią, jednak Lu zinterpretował to po swojemu.

- Nudesek za nudesek? Myślę, że wolę zobaczyć go tak na żywo. - Westchnął ciągnąc mnie do najbliższego baru szybkiej obsługi. - Wtedy nawet bym to poczuł.

- Fuuu~- Mruknąłem na co zastanawiający się co by tu zjeść Luhan zaśmiał się delikatnie.

Sorki, ale wyobrażenie sobie Sehuna i Luhana w łóżku było trochę... żenujące.

- Makaron z pastą z czarnej fasoli?

"Tak."

- Na wynos i zjemy w parku?

"Tak."

- A p-potem lody. - Uzupełniłem. - T-Tak?

- Yeah.

MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhanOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz