*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*
- Dobra. Gadaj i nie pierdol. Co robisz sam w środku nocy w parku? - Yi Fan siedział przede mną i patrzył wyczekująco. - Twoja mama, Sehun, Luhan i nawet Chanyeol się martwią!
- P-Przepraszam. - Powiedział cicho i upiłem łyk herbaty.
- To nie mnie masz przepraszać. - Westchnął Chińczyk. - Zadzwonię do Sehuna, że zostaniesz u mnie na noc, okej?
Potaknąłem, nadal pijąc herbatę.
Rozejrzałem się po pokoju Yi Fana. Nigdy tu jeszcze nie byłem.
Ładny. Normalne łóżko, telewizor, biurko, szafa. Wygląda zupełnie jak pokój Sehuna. Brakuje tylko wielkiego syfu na podłodze.
- Położyłysz się u mnie, a ja pójdę na kanapę. - Chłopak otworzył szafę i wyjął z niej koszulkę. Rzucił mi ją. - Jako piżama.
- D-Dzięki, ale możesz spać na łóżku.
- A ty gdzie?
- Z t-tobą? - Nie sądziłem, że Yi Fan będzie tym zdziwiony. - Przepraszam.
- Nie, jest okej. - Uśmiechnął się. - Łazienka jest po prawej. - Skinąłem głową i odstawiając kubek wstałem.
Dostałem jeszcze ręcznik i najmniejsze bokserki, jakie Yi Fan znalazł w szafce. Choć i tak wiedziałem, że będą za duże i mój tyłek nie będzie wyglądał w nich dobrze. Przynajmniej tyle, że mają gumkę i nie spadną mi w środku nocy.
Ostatni raz westchnąłem i wszedłem pod prysznic. Pora zmyć z siebie stres całego dzisiejszego dnia.
CZYTASZ
MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhan
FanfictionBaek: Dzięki <3 Ale czekaj... Co zrobił Ci ten chłopak? *Sese*: Nie musisz wiedzieć ;) Baek: Coś strasznego, że posyłasz na niego mnie? Swojego strasznego, młodszego brata? *Sese*: Można tak powiedzieć. Baek: Kocham Cię <3 Zdjęcie wyko...
