101.

1.2K 100 9
                                        

*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*    

- Baekhyun?

- Hm? - Odwróciłem się do Yi Fana. Leżał obok mnie, pod kocem. Ja leżałem pod kołdrą. - Co? - Ziewnąłem.

- Przepraszam. - Powiedział cicho. - Za ten pocałunek.

- D-Dlaczego to zrobiłeś? - Byłem tego tak bardzo ciekawy. - D-Dlaczego przy nim?

- Żeby się ogarnął. - Spojrzał na mnie. - Wiesz jaka była jego reakcja? - Zaprzeczyłem. - Był zazdrosny.

Dlaczego on się śmieje?

- D-Dlaczego? - Czegoś tu nie rozumiałem.

- Lubi cię. Może nie od tak długiego czasu jak ty jego, ale lubi. - Powiedział.

- Ale ten d-demon.

- Ich związek nie miał sensu. Nawet jak Chanyeol się starał, Soo miał na niego wyjebane. - Wyjaśniał. - Starał się nie zdradzać Chana, ale...

- Ale?

- Chan jest ślepy. Nie widział, że jego chłopak jednego wieczoru pieprzy się z nim, a już następnego z jego przyjacielem.

- To wy w-wiedzieliście?

- Nie. - Zaprzeczył. - Tylko ja. - Ziewnął. - I oczywiście ty.

- Yhym.

- Idź spać. - Powiedział jeszcze. - Nad ranek Sehun tu będzie i nie wiem, czy będzie nam tak wesoło. - Pocałował mnie w czoło. - Dobranoc.

- B-Branoc.

MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhanOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz