*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*
- Baekhyun?
- Hm? - Odwróciłem się do Yi Fana. Leżał obok mnie, pod kocem. Ja leżałem pod kołdrą. - Co? - Ziewnąłem.
- Przepraszam. - Powiedział cicho. - Za ten pocałunek.
- D-Dlaczego to zrobiłeś? - Byłem tego tak bardzo ciekawy. - D-Dlaczego przy nim?
- Żeby się ogarnął. - Spojrzał na mnie. - Wiesz jaka była jego reakcja? - Zaprzeczyłem. - Był zazdrosny.
Dlaczego on się śmieje?
- D-Dlaczego? - Czegoś tu nie rozumiałem.
- Lubi cię. Może nie od tak długiego czasu jak ty jego, ale lubi. - Powiedział.
- Ale ten d-demon.
- Ich związek nie miał sensu. Nawet jak Chanyeol się starał, Soo miał na niego wyjebane. - Wyjaśniał. - Starał się nie zdradzać Chana, ale...
- Ale?
- Chan jest ślepy. Nie widział, że jego chłopak jednego wieczoru pieprzy się z nim, a już następnego z jego przyjacielem.
- To wy w-wiedzieliście?
- Nie. - Zaprzeczył. - Tylko ja. - Ziewnął. - I oczywiście ty.
- Yhym.
- Idź spać. - Powiedział jeszcze. - Nad ranek Sehun tu będzie i nie wiem, czy będzie nam tak wesoło. - Pocałował mnie w czoło. - Dobranoc.
- B-Branoc.
CZYTASZ
MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhan
Fiksi PenggemarBaek: Dzięki <3 Ale czekaj... Co zrobił Ci ten chłopak? *Sese*: Nie musisz wiedzieć ;) Baek: Coś strasznego, że posyłasz na niego mnie? Swojego strasznego, młodszego brata? *Sese*: Można tak powiedzieć. Baek: Kocham Cię <3 Zdjęcie wyko...
