*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*
- Jongin, do tablicy. - Pan Lee postanowił bronić swojego ulubionego ucznia, mnie. - Skoro przerabiamy ten materiał od tygodnia powinieneś wiedzieć wszystko na piątkę. - Klasa zaczęła się śmiać, a sam wspomniany zarumienił się i chrząkając wstał.
Co niespotykane, w klasie zapanowała cisza. Każdy, nawet mój brat, obserwowali poczynania Kima radzącego sobie z naprawdę trudnym zadaniem. Myślę, że nawet ja miałbym problem z rozwiązaniem tego przykładu.
- I co dalej panie Kim? - Pan Lee stanął niebezpiecznie blisko tablicy. - Nie umie pan? Przerabiamy to od przeszło tygodnia, a pan jak widzę ma braki.
- Tego jeszcze nie było. - Jongin postanowił się bronić.
- Klasa? Kto ma rozwiązanie?
Kilku uczniów z trzeciego roku podniosło ręce. Wśród nich też Tao.
- Baekhyun? - Matematyk zwrócił na mnie uwagę, mimo, że nie podniosłem ręki. - Daj zeszyt.
Przynajmniej dobrze, że nowy facet mamy jest dobry z matmy i mi to w domu wytłumaczył, więc zrobiłem to zadanie.
- Robisz to na tablicy. - Skinął głową w moją stronę pisząc coś w moim zeszycie. - No dalej.
- Jeśli zrobisz to dobrze kupię ci watę cukrową! - Krzyknął z końca sali mój złośliwy braciszek wywołując tym salwy śmiechu. Oczywiście wśród swoich znajomych.
- Dokładnie Baek. - Uśmiechnął się pan Lee. - Nawet się do niej dorzucę. - Tym razem zaśmiała się większość obecnych.
Jongin tylko sztyletował mnie wzrokiem.
Wdech. Wydech. Przecież jestem w tym dobry. Wdech. Wydech. Zrobię to dobrze.
- S-Skończyłem.
- Już? Dobrze, sprawdźmy.
Czekanie na środku sali, przy tablicy, gdzie każdy mnie obserwował podczas, gdy pan Lee sprawdzał przykład nie było zbyt przyjemne.
- Gratulacje. Wszystko dobrze.
Usiadłem na swoim miejscu, gdzie niemal od razu zostałem wyściskany przez Jimin i Luhana.
- Uratowałeś mi tyłek! - Zapiszczeli niemal w tym samym momencie. - Jesteś niesamowity!
- Gdybyś wolał dziewczyny... - Jimin westchnęła. - Eh... Dlaczego?!
- Może dla tego, że nasz Baek woli jęczeć niż słuchać jęków. - Zaśmiał się Luhan.
"Zaraz cię ugryzę, idioto." Mówiło moje spojrzenie. Zignorował je kompletnie.
- Sehun? Za kilka minut koniec lekcji. - Zaśmiał się jeszcze nauczyciel. - Mam nadzieję, że zdążysz dobiec z tą watą do końca przerwy!
- Tak jest!
A/N
Moje Zbereźniki!
W rozdziale o bardzo dwuznacznej liczbie pojawi się coś specjalnego. *ehem* *ehem* Więc szykujcie miłość!
sic_cus
CZYTASZ
MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhan
FanfictionBaek: Dzięki <3 Ale czekaj... Co zrobił Ci ten chłopak? *Sese*: Nie musisz wiedzieć ;) Baek: Coś strasznego, że posyłasz na niego mnie? Swojego strasznego, młodszego brata? *Sese*: Można tak powiedzieć. Baek: Kocham Cię <3 Zdjęcie wyko...
