*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*
*Sese*: Gdzie Was wcięło?
Nie chcę nic mówić, ale wiesz...
Nie ma Was już 20 minut.
Lay kogoś ma!
Baekhyun!
Odpowiedz na te jebane smsy!
BAEKHYUN!!!
- Sehun? - Luhan przekręcił głowe tak, aby spojrzeć Sehunowi w oczy. - Baekhyun zostawił telefon. - Pomachał mu przed oczyma telefonem.
- Był na tyle głupi, żeby nie wziąść telefonu?!
- Nie... Zabrałem mu go. - Luhan pokręcił się trochę na kolanach starszego.
- Huh? Dlaczego? - Wtrącił się zaciekawiony wszystkiem Kris. - Żeby nie miał zniżki na lody?
- Nie. - Westchnął blondynek. - Bo coś kombinował.
- Mój brat zawsze coś kombinuje. - Mruknął Sehun mocniej łapiąc Luhana w talii. Ten nie miał nic przeciwko. - Będziemy się martwić jak będą z tego problemy.
- A co jeśli sobie coś zrobili? - Wtrącił się ostatni z obecnych Chińczyków. - Mogliśmy go wysłać z Chanem.
- Odwal się od mojego chłopaka! - Warknął niemal natychmiast Soo. - Poza tym zaginiony szczeniak już idzie. - Prychnął.
Miał rację. Dwójka zbliżała się coraz szybciej. Mina Tao zrzędła, gdy zobaczył w jakim stanie jest jego lód.
Za to mina Luhana rozpogodziła się nie widząc objawów złości u przyjaciela.
CZYTASZ
MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhan
FanfictionBaek: Dzięki <3 Ale czekaj... Co zrobił Ci ten chłopak? *Sese*: Nie musisz wiedzieć ;) Baek: Coś strasznego, że posyłasz na niego mnie? Swojego strasznego, młodszego brata? *Sese*: Można tak powiedzieć. Baek: Kocham Cię <3 Zdjęcie wyko...
