58.

1.2K 157 33
                                        

*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*  

- Baekkiś! Luhan! - Chiński przyjaciel mojego brata rzucił się na nas prawie, że wywracając mi loda.

Co nie byłoby takie złe, skoro bym poszedł po drugiego i wtedy miałbym już numer tego fajnego chłopaka.

- H-Hej. - Uśmiechnąłem się delikatnie kończąc loda.

- Co tu robicie? - Zapytał nas Sehun patrząc jedynie na mojego przyjaciela.

Przewróciłem oczami na co kilka osób się zaśmiało. Yeol również.

Spojrzałem na niego.

Stał kilka kroków od ławek, na których siedziałem teraz z Luhanem, Tao, Krisem, Junmyeonem, chyba Chenem i Xiuminem. Nie pamiętam dość dokładnie wszystkich.

Uśmiechnął się wyłapując moje spojrzenie i chyba chciał coś powiedzieć, ale przerwał mu widocznie zirytowany Kyungsoo trzymający jego dłoń i lekko nią machający.

No tak, co ja sobie myślałem.

Odwróciłem wzrok przysłuchując się rozmowie Jongdae i Minseoka. Mało co rozumiałem, ale to było lepsze niż myślenie o swoim crushu i jego chłopcu.

- Ja chcę loda.

- Tak, że tutaj? - Zaśmiał się Sehun patrząc na przewracającego oczami Tao. - Nieładnie.

- Kris! Idź kup mi loda!

- Ja pójdę! - Krzyknąłem, nie zdając sobie z tego sprawy. - Z-Znaczy... M-Mogę się przejść.

- Nie, że coś... Ale ja bym nie ufał mojemu bratu.

Spaliłem buraka i spuściłem wzrok. Dlaczego Sehun nadal pamięta jak kupując mu loda niby przypadkiem wytarzałem go w piachu? Dlaczego?!

- Phi. - Parsknął Huang. - Nie pójdzie sam. - Zaśmiał się delikatnie i rozejrzał się wkoło.

Wiem, dlaczego to robili. Jestem pewien, że Sehun powiedział im o moich problemach związanych z komunikacją. Zresztą sami zauważyli.

- N-Nie. - Słabo zaprotestowałem patrząc jak wacha się między Yeolem a Layem. - M-Mogę iść sam.

- Robi się ciemno, a do budki z lodami jest kawałek. - Odezwał się Sehun niby się o mnie martwiąc.

Phi, mógłby dalej zajmować się siedzącym mu na kolanach Luhanem, a nie udawać martwiącego się starszego brata.

Chociaż ładna z nich byłaby para.

- To wybieraj. Chanyeol czy Lay? - Zaśmiał się wielce z siebie dumny Kris.

Hahaha. Jakie zabawne. Jakbym był na tyle głupi, aby wybrać Yeola.

Wstałem dość wolno i łapiąc Zhanga za rękę pociągnąłem go lekko. Sehun popatrzył na mnie z lekka dumny, z lekka zdezorientowany, a niektórzy, Kris, Tao i Xiumin, rechotali. Yeol był chyba zaskoczony, ale odchrząknął i wrócił do miziania Kyungsoo.

Luhan posłał mi smutny uśmiech na co puściłem mu oczko.

- Ejj... Ty coś kombinujesz!

MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhanOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz