*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*
- Baekkiś! Luhan! - Chiński przyjaciel mojego brata rzucił się na nas prawie, że wywracając mi loda.
Co nie byłoby takie złe, skoro bym poszedł po drugiego i wtedy miałbym już numer tego fajnego chłopaka.
- H-Hej. - Uśmiechnąłem się delikatnie kończąc loda.
- Co tu robicie? - Zapytał nas Sehun patrząc jedynie na mojego przyjaciela.
Przewróciłem oczami na co kilka osób się zaśmiało. Yeol również.
Spojrzałem na niego.
Stał kilka kroków od ławek, na których siedziałem teraz z Luhanem, Tao, Krisem, Junmyeonem, chyba Chenem i Xiuminem. Nie pamiętam dość dokładnie wszystkich.
Uśmiechnął się wyłapując moje spojrzenie i chyba chciał coś powiedzieć, ale przerwał mu widocznie zirytowany Kyungsoo trzymający jego dłoń i lekko nią machający.
No tak, co ja sobie myślałem.
Odwróciłem wzrok przysłuchując się rozmowie Jongdae i Minseoka. Mało co rozumiałem, ale to było lepsze niż myślenie o swoim crushu i jego chłopcu.
- Ja chcę loda.
- Tak, że tutaj? - Zaśmiał się Sehun patrząc na przewracającego oczami Tao. - Nieładnie.
- Kris! Idź kup mi loda!
- Ja pójdę! - Krzyknąłem, nie zdając sobie z tego sprawy. - Z-Znaczy... M-Mogę się przejść.
- Nie, że coś... Ale ja bym nie ufał mojemu bratu.
Spaliłem buraka i spuściłem wzrok. Dlaczego Sehun nadal pamięta jak kupując mu loda niby przypadkiem wytarzałem go w piachu? Dlaczego?!
- Phi. - Parsknął Huang. - Nie pójdzie sam. - Zaśmiał się delikatnie i rozejrzał się wkoło.
Wiem, dlaczego to robili. Jestem pewien, że Sehun powiedział im o moich problemach związanych z komunikacją. Zresztą sami zauważyli.
- N-Nie. - Słabo zaprotestowałem patrząc jak wacha się między Yeolem a Layem. - M-Mogę iść sam.
- Robi się ciemno, a do budki z lodami jest kawałek. - Odezwał się Sehun niby się o mnie martwiąc.
Phi, mógłby dalej zajmować się siedzącym mu na kolanach Luhanem, a nie udawać martwiącego się starszego brata.
Chociaż ładna z nich byłaby para.
- To wybieraj. Chanyeol czy Lay? - Zaśmiał się wielce z siebie dumny Kris.
Hahaha. Jakie zabawne. Jakbym był na tyle głupi, aby wybrać Yeola.
Wstałem dość wolno i łapiąc Zhanga za rękę pociągnąłem go lekko. Sehun popatrzył na mnie z lekka dumny, z lekka zdezorientowany, a niektórzy, Kris, Tao i Xiumin, rechotali. Yeol był chyba zaskoczony, ale odchrząknął i wrócił do miziania Kyungsoo.
Luhan posłał mi smutny uśmiech na co puściłem mu oczko.
- Ejj... Ty coś kombinujesz!
CZYTASZ
MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhan
FanfictionBaek: Dzięki <3 Ale czekaj... Co zrobił Ci ten chłopak? *Sese*: Nie musisz wiedzieć ;) Baek: Coś strasznego, że posyłasz na niego mnie? Swojego strasznego, młodszego brata? *Sese*: Można tak powiedzieć. Baek: Kocham Cię <3 Zdjęcie wyko...
