*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*
Cichuteńko wyjąłem telefon z kieszeni spodni od mundurka.
lulu: Gdzie byłeś?
Baek: Na noc?
Czy teraz?
lulu: Na noc.
Baek: Tylko nie krzycz, okej?
lulu: Yup.
Baek: U Yi Fana.
lulu:...
Nie wiem, co powiedzieć.
Baek: Nie patrz tak na mnie.
lulu: Jak?
Baek: Jakbym był chory psychicznie.
lulu: Nie patrzę!
Czyli czekaj...
Ty byłeś u Krisa, a my się tak martwiliśmy.
Wstydź się.
Baek: Przepraszam.
lulu: Spałeś z nim?
Baek: Co?!
lulu: No...
Noc z byłym crushem.
Najpewniej w jednym pokoju.
Spał na podłodze?
Baek: Nie.
lulu: Czyli spałeś z nim na jednym łóżku, tak?
Baek: Tak?
lulu: Skoro seksu nie było to...
Baek: To?
lulu: To przynajmniej Cię zmacał!
Baek: Lecz się.
lulu: Ale naprawdę tak mogło być!
Baek: Nikt mnie nie zmacał!
lulu: A jesteś pewien?
Baek: Tak?
lulu: Ech... A liczyłem na jakieś porno...
Baek: Jesteś chory.
CZYTASZ
MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhan
FanfictionBaek: Dzięki <3 Ale czekaj... Co zrobił Ci ten chłopak? *Sese*: Nie musisz wiedzieć ;) Baek: Coś strasznego, że posyłasz na niego mnie? Swojego strasznego, młodszego brata? *Sese*: Można tak powiedzieć. Baek: Kocham Cię <3 Zdjęcie wyko...
