41.

1.3K 152 92
                                        

*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*  

yeol.chan: Hej.

Napisał do mnie! Napisał!

Baek: Hej.

yeol.chan: Smakowała czekolada?

Baek: Em... Nie zjadłem jej.

yeol.chan: Nie lubisz orzechów?

Baek: Lubię, ale...

yeol.chan: Ale co?

Baek: Nie miałem powodów, aby ją zjeść.

yeol.chan: To trzeba mieć powód, żeby zjeść czekoladę?
    Zaskoczyłeś mnie.

Baek: Tak?
    Wyobraź sobie, że jesz czekoladę za każdym razem, gdy masz na nią ochotę.
    Byłbyś gruby.

yeol.chan: Uważasz, że jestem gruby?

No coś ty. Przecież masz świetne ciało. Umięśnione, seksowne. Jesteś taki... Ach!

Baek:...

yeol.chan: Właśnie.
    A jem czekoladę, kiedy tylko mam na to ochotę.
    Poza tym jedna czy dwie czekolady na jakiś czas nie sprawią, że będziesz gruby.

Baek: Sprawią.

yeol.chan: Nie.

Baek: Odchudzałeś się kiedyś?

yeol.chan: Chyba nie muszę.

Baek: No nie wiem.

yeol.chan: Jesteś niemiły.
    Idę płakać.

Baek: Wyślę Ci chusteczki.
    Pocztą.

yeol.chan: Nie sądzisz, że trzeba znać adres?

Baek: Gołąb trafi.
    Ewentualnie uszczęśliwię kogoś chusteczkami w dziwnie zmutowane kucyki Pony.

yeol.chan:...

Baek: To Sehun kupił! Nie ja!

yeol.chan: Dlaczego on?

Baek: Bo ja jestem nie chodzę do sklepów.

yeol.chan: Dlaczego?

Baek: Nikt nie jest na tyle cierpliwy, żeby poczekać aż skończę mówić.
    Głupie jąkanie.

yeol.chan: Od zawsze tak masz?

Czy mam tak od zawsze? Nie.

Zdecydowanie nie.

Byłem normalnym dzieckiem i nastolatkiem. Do czasu... Do czasu aż go spotkałem. A potem szybko poszło. Odrzucenie, ból. Głupie jąkanie.

Baek: Nie.

yeol.chan: To od kiedy?

Baek: Odkąd spadłem z huśtawki.

yeol.chan: Naprawdę?

Baek: Częściowo.
    Wtedy miałem tylko poharataną szczękę.

yeol.chan: To jedna część.
    A druga?

Baek: Nie chcę o tym mówić...

yeol.chan: Rozumiem.

MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhanOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz