*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*
- C-Cześć. - Odezwałem się podchodząc do lady. - D-Dużego włoskiego i d-dużego w polewie o smaku r-rafaello.
Lay nic nie mówiąc stał na uboczu i tylko subtelnie mnie obserwował. Nie mogłem lepiej trafić.
Ten sam chłopak co wcześniej uśmiechnął się do mnie i wydając resztę odezwał się:
- Nie myślałem, że tu wrócisz. Myślałem, że to był tekst na spławienie mnie.
- N-Nie. - Na moje policzki wstąpił mały rumieniec.
- To co? Dobre czy nie?
- P-Pyszne. - Od kiedy ja jestem taki odważny.
- Choi Junhong, ale mów na mnie Zelo.
- Byun Baekhyun.
- Podyktuj mi swój numer. - Kiwnął głową. Gdzie mój telefon? Gdzie on jest?! Luhan!
- Z-Zapomniałem telefonu. - Mruknąłem może nieco rozpaczliwie. - A nie p-pamiętam n-numeru.
- Spokojnie. - Chłopak tylko się zaśmiał. - Wyprostuj rękę. - Rozkazał.
Z lodem było to nieco ciężkie, ale udało mi się dzięki czemu się uśmiechnąłem.
- Uroczy. - Skomentował zapisując na mojej skórze kolorowymi literami swój numer.
Pogrubił to jeszcze ciemniejszym markerem.
- Zelo?
- Tak, Baekkie?
- Z-Zadzwonię. - Uśmiechnąłem się ostatni raz i przegryzając wargę ruszyłem w drogę powrotną.
CZYTASZ
MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhan
FanfictionBaek: Dzięki <3 Ale czekaj... Co zrobił Ci ten chłopak? *Sese*: Nie musisz wiedzieć ;) Baek: Coś strasznego, że posyłasz na niego mnie? Swojego strasznego, młodszego brata? *Sese*: Można tak powiedzieć. Baek: Kocham Cię <3 Zdjęcie wyko...
