91.

1.2K 124 7
                                        

*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*    

- No hej, siostrzyczko. - Sehun złapał mnie, gdy tylko opuściłem klasę, aby udać się na stołówkę. - Zjesz dzisiaj z nami.

- Podziękuję. - Powiedziałem cicho. - Nie chcę. - Dodałem widząc jego zdezorientowane spojrzenie.

- Dlaczego?

- Sehun, daj spokój. - Powiedziałem cicho. - Idę do b-biblioteki. - Mruknąłem jeszcze i wyrwałem ramię z uścisku.

Dał spokój i tylko bezczynnie patrzył jak oddalam się coraz bardziej.

Tak naprawdę nie chciałem iść do biblioteki, tylko do stółówki i zjeść tam posiłek przy akompaniamencie rechotu Jimin i siorbania Luhana.

Ale to nie wypaliłoby. Z racji tego, że Lu usiądzie z Sehunem, a Jimin zajęta będzie swoim bratem. Pfff...

yeol.chan: Baekkie, gdzie jesteś?

Baek: Zamierzam znaleźć jakiś pusty regał w bibliotece i się za nim ukryć.
    A co?

yeol.chan: Mogę dołączyć?

Baek: Do mnie?

yeol.chan: Tak?

Baek: I co Ty chcesz robić ze mną za tym pustym regałem?

Nie musi mi mówić co chce tam ze mną zrobić. Choć za wiele tak miejsca nie ma...

yeol.chan:...
    A co Ty będziesz robił?

Czy my myślimy o tym samym? Co, Yeol?

Baek: Jadł śniadanie.

yeol.chan: To ja też chcę.

Baek: Chodź tu.

Rozłożyłem wygodnie nogi na parapecie i czekałem w pustej, nie licząc kwiatka, bibliotece na, już niedługo, mojego wielkoluda.

MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhanOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz