*Sprawdź, czy przeczytałeś/ aś poprzedni rozdział*
- Już jestem! - Luhan bezceremonialnie padł na moje, świeżo zaścielone, łóżko. - Sailor Moon? Jak uroczo. - Zaśmiał się, przyglądając pościeli.
- Wiem.
- Yeolowi na pewno się spodoba! - Lu, zamknij się. Nie zaciągnę zajętego faceta do łóżka. - I jakie mięciutkie!
- Yhym. - Chciałem jeszcze coś powiedzieć, ale przerwało mi pukanie do drzwi mojej sypialni.
- Baekiś? Baekiś! - Chińczyk rzucił się na mnie i mojego chińskiego przyjaciela.
- Taoś! - Lu naprawdę ucieszył się z wizyty Huanga. - Co się stało?
- Ach... Sehun wysłał mnie po was. Kazał wam się nie pierdolić i schodzić.
- D-Dzięki za informację. - Mruknąłem zdejmując koszulkę i szukając czegoś luźniejszego w szafie.
Może by jednak zasymulować chorobę i nie zejść? Tam będą wszyscy! I co z tego, że i tak znają dokładnie całe moje życie? I tak się stresuję... Mamo, gdzie ty jesteś?
- To idziecie? - Zlustrowałem w lustrze swoje ciało.
Obcisłe dżinsy i dużo za duża koszulka idealnie odsłaniająca kilka wyblakłych już malinek. Prezent od Zelo. W sumie nie tylko na obojczykach mam malinki, ale tego nikt nie musi wiedzieć...
- Tak. - Mogę śmiało powiedzieć, że każda fajna dupa moja. - S-Schodzimy.
- Idziemy! - Tao, jak to Chińczyk, musiał wydrzeć swoją facjatę, oznajmując wszem i wobec, że król każdej imprezy - Luhan, jaśnie jej wysokość - królowa - ja i najlepiej ubrany człowiek na świecie - on, już przybyli. - I jak?
Nie wiem, czego się spodziewał, ale się zawiódł. Tylko Jongdae i Minseok obrzucili nas spojrzeniami dłuższymi niż dziesięć sekund. Potem wymienili się nimi między sobą. Ciekawe co knują...
Poczułem na sobie czyjś wzrok. Dyskretnie rozejrzałem się po salonie. Yeol.
Pewnie nadal pamięta wysłane mu moje półnagie zdjęcie. Więc może to dlatego wgapia się w moje nogi i tyłek?
- Mam pomysł. - O mamo, kłopoty. - Gramy w butelkę!
Każdy pomysł Yifana jest zły, ale ten przebił wszystkie poprzednie.
- Tak. - O dziwo mój brat przyjął to z ogromnym entuzjazmem.
Jak każdy, oprócz mnie, zresztą.
- Na wyzwania! - Nie pamiętam, kim jesteś, ale i tak cię nie lubię.
Kilka głosów zrobiło grupowe "Jej" i kilka zagwizdało. Chyba tylko ja byłem cicho i zastanawiałem się co tu, do jasnej cholery, robię.
- Baekhyun?
- Hm? - Czego oni ode mnie chcą?
- Grasz?
CZYTASZ
MASZ CHŁOPAKA?! chanbaek; hunhan
FanfictionBaek: Dzięki <3 Ale czekaj... Co zrobił Ci ten chłopak? *Sese*: Nie musisz wiedzieć ;) Baek: Coś strasznego, że posyłasz na niego mnie? Swojego strasznego, młodszego brata? *Sese*: Można tak powiedzieć. Baek: Kocham Cię <3 Zdjęcie wyko...
