FINAŁ 🎸
Obudził mnie mój budzik. Była godzina 7:00. Przez chwile musiałam sobie przypomnieć co zdażyło się wczoraj i dlaczego leżę nie swoim łóżku. Ale zaraz. Czemu nie ma Damiano?!
Wstałam i zaczęłam rozglądać się po pokoju, aż w koncu z łazienki wyszedł poszukiwany. Miał mokre włosy i był bez koszulki. Nie mogłam odwrócić od niego wzroku. Aż wreszcie zapytałam:- witam, czy ty przypadkiem nie chorujesz?
- a co? Chciałabyś powtórzyć wczorajszy wieczór? Ja jestem za.
- nie mam nic przeciwko...mniejsza z tym. Jak się dzis czujesz? Jest już lepiej?
- o wiele lepiej. Katar jeszcze jest ale myśle że do jutra przejdzie. Dziękuje ci ze mi tak pomoglas. Taka PRZYJACIÓŁKA to skarb. -podkreślił słowo "przyjaciółka"
- to ja się bardzo cieszę że uważasz mnie za taką PRZYJACIÓŁKĘ. - powiedziałam podobnym tonem.
Wstałam z łóżka i podeszłam do niego aby pożegnać się, ponieważ chciałam już wrócić do mojego pokoju aby pójść się umyć i wyszykowac. Gdy przy nim stanęłam musiałam być na palcach. Wzięłam jego twarz w swoje dłonie i pocałowałam w policzek. Gdy to zrobiłam on uśmiechnął się do mnie pięknie. Juz miałam wychodzić kiedy podbiegł do mnie, złapał mnie za rękę i mocno przytulił. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Oddałam swój uścisk i nagle usłyszałam:
-dziękuje
- nie ma za co - odpowiedziałam i ruszyłam w stronę drzwi ciągle patrząc się w jego stronę. Kiedy wyszłam wiedziałam już ze ten dzień, dzień finału, będzie najpiękniejszym dniem w moim życiu.
Może i najpiękniejszym, ale tez najbardziej zabieganym dniem w życiu. Kiedy weszłam do pokoju, nie było tam już nikogo. Wszyscy poszli na śniadanie, a następnie na próby generalne. Normalnie poszłabym jeszcze spac, ale moja teczka z listą do zrobienia była dłuższa niż pamiętałam. Wyglądała tak:
-obudzić uczestników 7:00 •
- sprawdzić czy Marlena jest gotowa na zrobienie całej stylizacji 8:30
- wywiady 10:00-14:00
- próba (bez stroju) 15:30- 17:00
- główne przygotowania: zadanie Marleny 17:30
- próba generalna : 18:30-19:40
- czas na odpoczynek 19:50-20:20
- Måneskin gotowy do wyjścia, ja siedząca w greenroomie i gotowe! :)
Oczywiście nie byłam jedyną menagerką, bo było ich mnóstwo, a każdy miał inną rolę. Moją rolą było dobre przygotowanie zespołu, aby czuli się dobrze i wyrobili się na czas.
Pierwszy punkt już powiedzmy że spełniłam. Teraz czas odwiedzić Marlenę. Migiem zeszłam do pokoju gdzie zastałam wielki tłok stylistów i biegających w tę i spowrotem uczestników. Z trudem przedostałam się do stanowiska kobiety która wyglądała na bardzo zabieganą.
-dzień dobry, czy wszystko jest już gotowe? Czegoś może pani potrzebuje?
- dzień dobry! wszystko jest już gotowe wiec nie musisz się martwić. Teraz jedyne czego potrzebuje to czasu i dobrej energii.
- postaram się to załatwić hahaha. Dziękuje pani bardzo. Do zobaczenia!
-do zobaczenia kochana!
CZYTASZ
„Parla la gente purtroppo..."|Damiano David
Short StoryWSPÓŁAUTORKI: (polecam do nich wpaść ❤️) @arimaneskin @kaleoo20 @_Princes_Luna_ @DomiDomi399 @MayStyles06 @x_blondie @5anomim32 @im_so_sensitive UWAGA: książkę pisze jedna osoba! Współautorki przyczyniły sie do wielu rozdzialow gdzie są oznaczane...