Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

Rozdział 43

341 12 0
                                        

POV. Melania

Właśnie jestem w drodze do Duskwood. Szczerze mówiąc to już nie mogę się doczekać kiedy będę na miejscu. Zdążyłam się już stęsknić za Luną i moim bratem. Do końca trasy została mi godzina drogi w trakcie której głównie słucham piosenek . Myślę też o moim bracie i Jessy. Wiem że są sobie bliscy i na pewno czują coś do siebie ale nie potrafią tego sobie powiedzieć. Dlatego postanowiłam że muszę im w tym trochę pomóc i dzisiaj kiedy będę rozmawiać z Alexem podpowiem mu co powinien zrobić jeśli chcę zdobyć Jessy.

Po długiej i męczącej podróży w końcu zaparkowałam samochód przed domem. Wysiadłam z samochodu i zabierając z bagażnika moją torbę weszłam do domu. Kiedy weszłam do salonu Luna jako pierwsza mnie zobaczyła. Natychmiast podniosła się z kanapy i podbiegła do mnie mocno mnie przytulając. Upuszczając moją torbę którą trzymałam na ziemię objęłam siostrę . Naprawdę brakowało mi jej. Z nią u boku jest mi jakoś łatwiej. A kiedy nie ma jej obok mnie czuję jakby mi czegoś brakowało. Na szczęście wróciłam i raczej w najbliższym czasie nie zamierzam już nigdzie wyjeżdżać.

- Tęskniłam za Tobą - powiedziała wciąż mnie obejmując.

- Też za Tobą tęskniłam - odpowiedziałam całując ją w głowę.

- Ale już nie wyjeżdżasz prawda? - zapytała powoli mnie puszczając.

- Tak w najbliższym czasie już nigdzie się nie wybieram - odpowiedziałam siadając na kanapie.

- Świetnie, w takim razie musimy koniecznie nadrobić zaległości - Luna od razu się podekscytowała.

- Siostrzyczko może trochę zwolnij. Nadrobimy wszystko obiecuję ale najpierw pozwól mi odpocząć - powiedziałam czując że jeśli zaraz się nie położę to zemdleje.

- W porządku - odpowiedziała .

- A gdzie jest Alex? - zapytałam pamiętając o tym że miałam z nim pogadać.

- W ogrodzie , a co? - zapytała zaciekawiona.

- Muszę z nim pogadać zanim pójdę odpocząć - odpowiedziałam i wyszłam na taras.

Znalazłam mojego brata przy basenie. Siedział na leżaku i gapił się w niebo uśmiechając się do siebie. Podeszłam bliżej i usiadłam obok niego.

- Widzę że jesteś w dobrym humorze - powiedziałam dając mu znać że tu jestem.

- Melania! Wróciłaś! - odpowiedział natychmiast kierując swój wzrok na mnie.

- Tak wróciłam, ale ty wyjeżdżasz dlatego muszę ci coś powiedzieć - zaczęłam poważnym głosem.

- No to mów - powiedział wyraźnie zaniepokojony.

- Wiem, że podoba Ci się Jessy więc musisz wziąć się w garść i coś z tym zrobić. Oboje wzdychacie do siebie z daleka ale żadne z was nie chcę zrobić tego pierwszego kroku. Alex jeśli naprawdę Ci zależy to zacznij coś robić zanim będzie za późno i będziesz żałował że nic nie zrobiłeś - powiedziałam poważnie.

- Siostra ale co ja mam zrobić? A co jeśli ona nie czuje do mnie tego samego? - zapytał wyraźnie przybity.

- Jeśli nie spróbujesz to się nie dowiesz. Zaryzykuj i zabierz ją na randkę gdzie wyznasz jej co czujesz - zaproponowałam licząc że Alex mnie posłucha.

- Masz rację. Tak zrobię ale po powrocie z Warszawy. A teraz muszę lecieć. Pa - powiedział wstając i kierując się do domu.

Miałam iść odpocząć do pokoju ale skoro jest taka ładna pogoda to może odpocznę na świeżym powietrzu. To na pewno bardziej mi pomoże. Ułożyłam się wygodnie na leżaku zamykając oczy i już miałam odpłynąć w głąb mojej wyobraźni kiedy odezwał się mój telefon który mi to uniemożliwił. Niechętnie otworzyłam oczy i sięgnęłam po telefon. Kiedy zobaczyłam wiadomość od Phila wiedziałam że mój odpoczynek będzie musiał poczekać.

DuskwoodOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz