80.

105 12 2
                                        


pov. Rosé

Opowiedziałam dziewczynom co działo się w tym moim śnie, a one wytłumaczyły mi co z tego snu jest prawdą, a co nie. Dowiedziałam się między innym, że dzień przed tym jak tu trafiłam, pokłóciłam się z Chanyeol'em. Nie wiem o co, bo dziewczyny twierdzą, że im o tym nie powiedziałam. Ale no w każdym razie to już chyba nieistotne, bo skoro przychodził mnie odwiedzać w szpitalu, to raczej nie jest na mnie zły.

Wspominając o Chanyeol'u, chyba przywołałam go myślami, bo właśnie wszedł do sali, w której leżałam.
-Rosie, skarbie!- mówił podchodząc do mnie i przytulając mnie.
-Hej...- powiedziałam, odwzajemniając uścisk.
-To my was może zostawimy.- powiedziała Tzuyu, po czym wszystkie moje przyjaciółki skierowały się w stronę wyjścia.
-Tak, wrócimy jutro po szkole.- powiedziała Lisa, po czym wszystkie się ze mną pożegnały i wyszły z sali, zostawiając mnie samą z Chanyeol'em.

-Jak się czujesz? Wszystko dobrze?- pytał mój chłopak, łapiąc mnie za rękę.
-Jest okej, nie martw się.- odpowiedziałam, uśmiechając się. Uznałam, że lepiej będzie nie mówić mu o moim śnie. Przynajmniej narazie, póki nie jest to konieczne.
-Dobrze, cieszę się w takim razie. Czy jest coś, co mógłbym dla ciebie zrobić?
-Wiesz... dziewczyny powiedziały mi, że dzień przed moim trafieniem do szpitala pokłóciliśmy się. Mógłbyś proszę powiedzieć mi o co poszło?

Niby wcześniej uważałam, że to już nieistotne, ale jednak jestem ciekawa co było wtedy powodem naszej kłótni.
-Oh, nie pamiętasz?
-Nie, nie bardzo
-Okej, w takim razie powiem ci. Chodziło o to, że...
-Tylko proszę, powiedz mi prawdę. Obiecuję, że już nie będę dążyć tego tematu i nieważne co to było, nie będę o to zła
-Okej... Eh, podejrzewałaś mnie o zdradę
-Ah tak? A czy te podejrzenia były słuszne?
-Oczywiście, że nie. Nigdy w życiu bym cię nie zdradził. Kocham cię, Chaeyoung
-Dobrze. Mam tylko nadzieję, że mnie nie okłamałeś
-Jasne, że nie

Uśmiechnęłam się tylko do niego, a on pocałował mnie w policzek. Już rozumiem dlaczego dalej jesteśmy razem. Jest bardzo miłym chłopakiem, zupełnie innym niż ten z mojego snu. Ale czy samo bycie miłym wystarcza? Nie wiem, jakoś nie czuję tego... Może powinnam z nim zerwać? Albo dobra, dam mu może tak z miesiąc i zobaczę czy moje uczucia do niego się zmienią. Jeśli tak to fajnie, a jeśli nie, to wtedy będę niestety musiała z nim zerwać.

I know you | ChaennieOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz