Super jestem w dupie

786 24 6
                                        

Michalina

-Teraz tym bardziej jestem przekonana że masz kiepski gust- zaśmiałam się patrząc co wybrał mi Igor . Jednak on nie wyglądał jakby ta sytuacja go śmieszyła

-Co ci przyszło do głowy żeby tak wyglądać przy innych? - nie dowierzałam w to co powiedział

-Słucham? Po pierwsze to ty mnie w to ubrałeś a teraz masz do mnie pretensje - czułam jak łzy nachodzą mi do oczu - A po drugie jak miałam wejść na górę się przebrać kiedy byłam ciasno owinięta kocem . Również przez ciebie.

-Kurwaaa- powiedział Igor jednocześnie waląc pięściami w ścianę . Złapał się za głowę i podszedł do mnie . Położył mi rękę na udzie i powiedział - Przepraszam. No ale zrozu...

-Co mam zrozumieć ? Bo narazie nic nie rozumiem . Nawrzeszczałeś na mnie bez powodu i...

-Kochanie-tym razem on mi przerwał - wkurwiłem się . Bo tamten flet ciągle na ciebie patrzył . Od kiedy wszedł nie spuszczał z ciebie wzroku .

-To nie jest wytłumaczenie -powiedziałam- A może patrzył na Hankę?
Po tym wstałam podeszłam do szafy wzięłam szarą bluzę i leginsy i poszłam do łazienki .
Popatrzyłam na siebie w lustrze i stwierdziłam że teraz to ja przesadziłam . Przebrałam się w leginsy i bluzę . Jeszcze raz na siebie popatrzyłam i związałam włosy w wysokiego koka . Co jak co ale chce się czuć swobodnie i mam w dupie czy ktoś widzi moje liczne siniaki . Wyszłam z łazienki pod której drzwiami stał Igor . Nie mogłam wydusić z siebie słowa więc rzuciłam mu szybkie przykre spojrzenie i zeszłam na dół. Nagle odczułam jak bardzo jestem głodna .

-Mamy coś do jedzenia ?-spytałam już w kuchni

-Zamawiamy sushi -powiedział Piotr . Wyglądał na sympatycznego starszego człowieka .

-Zamówić ci coś? -dodał po chwili młodszy mężczyzna którego imienia nie usłyszałam.

-Jakbyś mógł - powiedziałam z uśmiechem

-Jaki chcesz rodzaj?

-A nie wiem nie znam się . Weź mi to co sobie , zaraz skoczę na górę po pieniądze .

Szybko pobiegłam na górę ale za sobą usłyszałam tylko protesty że nie trzeba .
Nie lubiłam jak ktoś za mnie płaci.
Igor nie stał już przy łazience. W prawdzie nie wiem gdzie był. Ale narazie było mi głupio z nim rozmawiać. Chwyciłam szybko swoją torebkę i zbiegłym na dół . Nagle ktoś mnie złapał za ramię i pociągną w stronę drzwi przejściowych .


Igor

Nie zamierzałem się z nią kłócić , ale kiedy po wyjściu z łazienki nie odezwała się ani słowem wiedziałem że jest jej przykro . Dodatkowo ten jebany idiota zaczął coś do niej gadać o jedzeniu.

-Ty idziesz ze mną- szepnąłem jej do ucha. Poczułem jak po jej ciele przeszły ciarki . Bez słowa nałożyła cienką kurtkę i wyszła za mną do samochodu .

-Nałóż to -powiedziałem podjąć jej opaskę na oczy. Spojrzała na mnie jakbym zwariował - Nie musisz nic mówić po prostu mi zaufaj .

Po tym zdaniu wsiadła do auta u założyła opaskę. Obróciła się w kierunku okna założyła po omacku słuchawki i oparła o nie głowę.
Super jestem w dupie. Jechaliśmy w zupełnej ciszy . Miałem nadzieje że mój plan się powiedzie ...




Jakie macie odczucia wobec aktualnej twórczości Igora? / mega mi się podoba tylko szkoda ze tak rzadko

Never alone(RETO)Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz