Chodziliśmy po centrum miasta . Szukaliśmy jakiejś godnej uwagi knajpki . Ale trzeba przyznać, to miasto było piękne . Igor objął mnie w tali i wskazał palcem na restauracje na końcu rynku, wyglądała bardzo dobrze. Kiwnelam głowa i ruszyliśmy w jej kierunku . Nagle poczułam jak chłopak klepie mnie w tyłek
- Igor! Nie przy ludziach - powiedziałam odwracając się w kierunku chłopaka, ale on gdzieś zniknął . Zaczęłam się rozglądać i zobaczyłam jak przepycha się z jakimś mężczyzną. Wtedy zrozumiałam że to nie był on .
- Pojebalo cie ? - krzyczał
- Lo siento, pensé que eras mi amigo. Yo no quería! - powtarzał mężczyzna
- You are fucked up. You touched my girlfriend!- krzyknął Igor . Najprawdopodobniej nie wiedział w ogóle co on mówił wiec krzyczał co popadnie .W pewnym momencie złapał go za koszulkę . Szybko stanęłam między nimi . Popatrzyłam na Igora i w pewnym momencie odwróciłam się i uderzyłam gościa w policzek . Zdziwiło go to . Wzięłam Bugajczyka pod ramie i poszliśmy w kierunku knajpy
- Nigdy więcej nie ubierasz się tak na miasto - powiedział przez zaciśnięte zęby
- Po coś mam te ubrana kochanie - odpowiedziałam spokojnym głosem
- Nie ma opcji . Możesz się tak ubierać tylko dla mnie
- Dobra . To dla ciebie będę się tak ubierać, a wychodzić będę nago - zaśmiałam się
Chłopak zatrzymał się i obrócił mnie w swoją stronę .
- Nago powiadasz ? Sama się będziesz bronić . A ostrzegam ze jak ktoś sie na ciebie popatrzy a co gorsza dotknie ...- wziął głęboki wdech i zacisną pięści - To będziesz odwiedzać mnie w więzieniu .
- Nie wytrzymałbyś - stwierdziłam
- Co- odpowiedział zdziwiony
- Nie wytrzymałbyś patrzeć na mnie podczas więziennego celibatu - mruknęłam i szybkim krokiem ruszyłam w kierunku knajpy .
Po chwili zdziwiona że mnie jeszcze nie dogonił zatrzymałam się i zaczęłam się rozglądać . Nigdzie go nie widziałam . Poszłam w kierunku miejsca gdzie od niego uciekłam . Nie ma . Zaczęłam panikować . Ręce mi się trzęsły . Wyjęłam z torebki telefon i zaczęłam dzwonić . Usłyszałam dźwięk za sobą . Jego telefon leżał na ziemi . Podniosłam go Nie wierze . Porwali mi chłopaka . Zaczęłam płakać a obraz stał się zamazany . Zamknęłam oczy, a kiedy je otworzyłam zobaczyłam twarz Igora . Czułam jak klepie mnie lekko po policzku i sluszalam jak wielokrotnie wymawia moje imię . Obraz zaczął mi się wyostrzać a ja zorientowałam się, że leżę na ziemi .
- Kurwa całe szczęście - powiedział Bugajczyk przestając mnie cucić .
- Gdzie ty uciekłeś !- krzyknęłam podnosząc się
- Kochanie zemdlałaś...
- Tak! Ze strachu że cie porwali . Zajebisty kurwa żart.
- O co ci chodzi?- spytał zdziwiony - To ty zaczęłaś ode mnie uciekać . Ciesz się że cie dogoniłem bo od razu jak się zatrzymałaś straciłaś przytomność . Gdybym cie nie złapał jebnełabyś o chodnik i nie wiadomo czy byś się tak szybko ocknęła .
- Zemmmdlałam?- wyjąkałam - Czyli to wszystko to był wytwór mojej wyobraźni?
- Ale co?- spytał zdziwiony chłopak
- Myślałam że to się dzieje naprawdę
- Michalina . Co się dzieje naprawdę ?
- Jak zemdlałam to jakby miałam wizje .
- Co w niej było? - spytał zaniepokojony chłopak
- Że cie porwali ....
No to co . Powoli wracam . Mam w zanadrzu jeszcze pare napisanych rozdziałów ale chce zobaczyć ile z was na nie czeka !? Miłego czytania :*
CZYTASZ
Never alone(RETO)
Teen FictionDziewczyna po przeżyciach spotyka niegdyś swojego idola . Jak potoczy się ich znajomość ?
