Zostań prosze!

1.4K 38 6
                                        

Rano obudziłam się z silnym bólem głowy.
Usiadłam na łóżku i zobaczyłam Igora który wychodził z pokoju.
Pobiegłam za nim .Otwierał drzwi i obejrzał się.

Spojrzał na mnie z żalem i wyszedł.W tym samym momencie krzyknęłam

-Igor!Zostań proszę !

Nie uzyskałam jednak odpowiedzi . Smutna poszłam na balkon zapalić.Zobaczyłam samochód chłopaka.
Odjeżdżał. O co chodzi?Był zły że zapaliłam?Zadzwoniłam do Hanki .Odebrała

-Halo?

-Co tam?-spytała łagodnie ale i z lekkim żalem

-Przyjedziesz do mnie?-spytałam a łzy spływały mi po policzkach

-Będę za pół godziny

Czułam się tragicznie . Tak jak wtedy za nim poznałam Igora.Wszystko znowu stało mi się obojętne a nie przyjemne myśli zawracały mi głowę.Cały czas stałam na balkonie płakałam i spalałam kolejne papierosy.Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi.Z papierosem w ręku poszłam otworzyć.

-Przepraszam-wypaliłam w stronę Hanki

-Za co?

-Za wszystko.Zjarałam się pomieszałem z alkoholem,zrobiłam siare ,zostawiłam samą...

-Masz racje gniewam się tylko na jedno.Że nie zadzwoniłaś wczoraj i nie powiedziałaś co z tobą.

-Naprawdę?-spytałam już kompletnie załamana-a jak wróciłaś?

-Odwiózł mnie Kizo i Qry

-Podziękuje im-powiedziałam uśmiechając się przez łzy.

-Kizo mówił żeby cie od niego przeprosić za to że ci dał blanta

-To nie jego wina to ja głupia pomieszałam

-Co się stało że płaczesz?-spytała w końcu.Wtedy uśmiech zniknął mi z twarzy ,łzy popłynęły po policzkach i zaciągnęłam się mocno fajką.

-Igor -powiedziałam w końcu .Opowiedziałam co się stało a ona na to.

-Nie wiem wczoraj był w ciebie wpatrzony jak w obrazek potem grucha wziął go żeby pogadać a ty wtedy się zjarałaś.

-Może Grucha mu coś nagadał.Nie polubił mnie .Ciągle dogryzał i krzywo się patrzył-posiedziałam z namysłem.Wyciągnęłam telefon i napisałam do Igora na insta .

Do *reto_synku*

„Igor...co się stało?Proszę pogadajmy."
Ciągle nie mam jego numeru.Napisałam też do Adriana , Mateusza , Qrego , Kacpra , Kizo i Borixona .*wiesz o co chodzi dla Igora?Mógłbyś go jakoś zmusić do spotkania ze mną?Nie odpisuje*

Żaden jeszcze nie zobaczył oprócz ...Igora.Wyświetlił ale nie odpisał...Ugodziło w chuj .Nie wiedziałam co robić.
Dzisiaj była środa za 2 dni miałam jechać z chłopakami do Kielc na koncert.Hanka siedziała ze mną do 20 .
Oglądałyśmy komedie żeby „poprawić mi humor" jednak ciągle był taki sam .
O 20.15 odprowadziłam ją na taxówke a sama poszłam do sklepu.
Kupiłam 0,5 czystej 3 butelki wina,opakowanie lodów i 5 paczek papierosów.

Wróciłam do bloku.Jednak pod moją klatką stał Adrian z Mateuszem .

-Pod którym ona mieszka?-spytał żaba

-Nie wiem zaraz wezmę przykład z Igora i wejdę przez balkon-odpowiedział podenerwowany Adrian.

-To ja może już zgłoszę włamanie -powiedziałam

-O kurww.Boże Michalina nie strasz nas.

-Macie szczęście .Byłam w sklepie .Wchodźcie -otworzyłam klatkę i weszliśmy do mojego mieszkania.
Zaczęłam rozpakowywać zakupy.Chłopaki wytrzeszczyli na mnie oczy.

-Ty masz zamiar to sama wszystko wypić?

-I spalić-dodałam wyjmując papierosa i go podpalając .Po chwili dodałam smutnym tonem-Wiecie o co chodzi Igorowi?

-Po to tu jesteśmy.Chciał przyjechać cały chillwagon i Kacper ale ktoś musiał zostać żeby nie wzbudzać jego podejrzeń.My teraz jesteśmy w sklepie-dodał po chwili z uśmiechem Mateusz

-Unika tematu o tobie-powiedział Adrian -wrócił rano wkurwiony i od razu poszedł do pokoju.
Kiedy chciałem do niego wejść drzwi były zamknięte i czułem zapach zielska.

-Rano jak wstałam był u mnie ale od razu wyszedł...Hanka mówi że wczoraj było wszystko w porządku do chwili kiedy nie poszedł gadać z Gruchą.Nie że go o coś osądzam czy co...

-Bez urazy ale on cie chyba nie polubił-powiedział Adrian-ale od wczoraj chodzi jakoś dziwnie szczęśliwy więc możliwe.

-Ja was naprawdę polubiłam-powiedziałam ze łzami w oczach-a go ...to coś więcej . Przy nim czułam się pierwszy raz bezpieczna od chwili -wtedy opowiedziałam im moją historie z Aleksem.
Po niej wpatrywali się we mnie z wielkim współczuciem.

-Chodź jedziemy-powiedzieli jednocześnie

-Ale gdzie -powiedziałam cała zapłakana

-Do tego idioty-skończył rozmowę Adrian

Never alone(RETO)Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz