Ale sami sie na to pisaliśmy

364 23 5
                                        

Wczoraj od razu położyłam się spać. A raczej Igor zmusił mnie żebym to zrobiła . Ustaliliśmy z Hanka i Adrianem ze nikomu więcej nie mówimy o tej sytuacji . Nie chciałam żeby obchodzili się ze mną jak z jajkiem . Powiedziałam jedynie Milenie . Dzisiaj był dzień wylotu . Właśnie wsiadłam do taksówki, jechałam na zaległe paznokcie . O jebanej 7 rano . Niestety piękno wymaga poświęceń . Jechaliśmy już od 10 minut a ja patrzyłam na taksometr . Bez wątpienia musze zrobić sobie prawko i nazbierać na samochód . Te taksówki zbyt wiele mnie kosztują .

Byłam już na miejscu . Zapłaciłam i wysiadałam pod budynkiem w którym znajdował się salon .

Po 2 godzinach miałam zrobione paznokcie zarówno na rękach i jak i stopach . Wyszłam z salonu i już miałam dzwonić po taksówkę kiedy zobaczyłam na parkingu znajomy samochód i jeszcze bardziej znajomą osobę . Uśmiechnęłam się i podeszłam do niego dając buziaka .

- Skąd wiedziałeś gdzie jestem?- spytałam spoglądając na niego z uśmiechem

- Nie wiedziałem - powiedział robiąc niewinną minę . Żartowniś się znalazł

- Jedziemy do domu?

- Jedziemy ale nie do domu- powiedział z uśmiechem .
Popatrzyłam na niego pytającym wzrokiem

- Wsiadaj bo już się zbierają - szepnął mi na ucho chłopak .

Rozejrzałam się i faktycznie trochę dalej w nasza stronę szła grupka dzieci i nastolatków . Ewidentnie pokazywali w nasza stronę palcem . Popatrzyłam na Igora kiwnęłam  głową i szybko wsiedliśmy do auta . Po chwili już jechaliśmy .

- To gdzie jedziemy ? - spytałam

- Do sklepu - mruknął odpalając muzykę

- A po co? - dopytywałam zabierając mu telefon i wybierając jedną z moich ulubionych ostatnio piosenek . UA .

- Jak chcesz mogę ci robić prywatne koncerty żebyś nie musiała marnować baterii w telefonie - powiedział śmiejąc się

- Nabijam ci wyświetlenia - powiedziałam z miną jakby to było oczywiste na co oboje zaczęliśmy się śmiać . Po 10 minutach stanęliśmy pod ... Studiem fotograficznym ?

- A co my tu robimy ?- spytałam

- Chodź to się przekonasz

Wysiedliśmy z auta i weszliśmy do środka

- Jest i on - powiedział mężczyzna w czapce z duża ilością tatuaży .

- Siema  Koza   - odpowiedział Igor zbijając z nim pionę - Masz to dla mnie?

- Jasne już czekaj . Tu masz sam sprzęt a tu 1000 sztuk wkładów . Starczy ci na wieki .

- Ile?- spytał Igor wyjmując kartę płatniczą jednocześnie szeroko się uśmiechając . Widać że był bardzo zadowolony z przedmiotu który zaraz kupi .

- Daj spokój . Potraktuj to jako prezent - powiedział mrugając - Po prostu policzę ci więcej za następny klip i sesje - dodał uśmiechając się szeroko .

- Dzięki stary - powiedział Igor - spakowany ?

- Ja tak . Sprzęt jeszcze nie . Był mi wczoraj potrzebny .

- To pamiętaj  17 na lotnisku . Przypilnuj Przemka. I tego drugiego nie wiem jak mu było . 

- Marcin  . Będziemy na czas .

- A w ogóle na ile wy lecicie ?

- 2 tygodnie. Tydzień krócej od was .

- My lecimy tam na 3 tygodnie ?!- spytałam z niedowierzaniem

Never alone(RETO)Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz