nie pamiętam...

2.3K 52 3
                                        

Obudziłam się rano odziwo bez kaca.Jak to możliwe?

Usiadłam na łóżku i spojrzałam na lustro naprzeciwko. Tego jak wyglądałam nawet nie dało się opisać. Na twarzy czerwone plamy mieszające się z resztkami podkładu .
Oczy jak u pandy przez tusz który ciągną się do końca twarzy. Jedna brew rozmazana drugiej to nawet nie było a zęby miałam całe w szmince.Ale najbardziej co mnie zdziwiło to to że się uśmiechałam.
Od paru tygodni chodziłam jak gbur bez cienia uśmiechu ,a teraz? Wstaje jakby nigdy nic z bananem na twarzy. Co się dzieje kobieto. Wyszłam z pokoju i poszłam do łazienki chociaż trochę się ogarnąć.
Zmyłam pozostałości tapety umyłam zęby i weszłam pod prysznic.Pod strumieniem cieplej wody stałam 5 minut aż przypomniałam sobie po to tu jestem. Zaczęłam myć ciało i włosy przypominając sobie wszystko z ubiegłego wieczoru.
Ojjjj działo się wiele nie zaprzeczam . Wyszłam z łazienki ubrana tylko w za duża koszulkę i mokrymi włosami . Czułam się tak lekko . Nie tylko na ciele ale i na sercu . Zjadłam śniadanie i zrobiłam kawę . Pijąc ją odblokowałam telefon na którym było chyba ze 200 wiadomości . Po 50 od każdego z moich znajomych z którymi wczoraj byłam . Nieodebranych 246 .
Zaśmiałam się pod nosem . Co jest kurwa śmieje się jak 5 latka a jeszcze nie dawno miałam wyjebane na wszystko i wszystkich . W tym momencie ktoś zadzwonił do drzwi, wstałam i poszłam otworzyć . Przed drzwiami stał nie kto inny jak Reto we własnej osobie. W ręku trzymał moją kurtkę .

-Zostawiłaś u mnie w samocho...

Nie dokończył zamknęłam mu drzwi przed nosem. Byłam bez makijażu i w samej koszulce.Szybko założyłam szlafrok i poszłam otworzyć drzwi. Na szczęści dalej tam był.

-Przepraszam musiałam się ...-tym razem to on mi przerwał

-..ubrać?

- Tak dokładnie -odpowiedziałam z uśmiechem. Co się dzieje kurwa?-Wejdziesz?- spytałam

-Jak mnie poczęstujesz kawą to chętnie-wszedł i zabrał się za moją kawę

-Ejejej to moje -powiedziałam

-Znalezione nie kradzione-zaśmiał się brunet.Zauważyłam że miał inaczej ułożone włosy niż wczoraj.

-Niech ci będzie. To za wczorajszą podwózkę -odpowiedziałam .W tym momencie odepchną od siebie kubek i usiadł sztywno

-Co jest ? Chcesz mleka?-spytałam ze zdziwieniem

-Nie nie za podwózkę musisz drogo zapłacić-powiedział uśmiechając się wyzywająco.

- Mhm czyli jak?-spytałam z uśmiechem

-Pierwszą ratę już spłaciłaś-mówił się śmiejąc -Uśmiechasz się częściej.

Aż dziwne cały czas się szczerzyłam jak debil.

-Odziwo-odpowiedziałam patrząc na niego

-Drugą ratę spłacisz jak mi powiesz swoje imię

-Michalina-powiedziałam aż się dziwiąc że sama na to nie wpadłam

-Miło mi Igor.Bardzo ładne imię .

-Tez je lubię idziesz zapalić?-spytałam nagle.Uzależnienie wygrało

-Jeszcze bardziej cie lubie - mówiąc to wstał i wyszedł za mną na balkon-Ale musisz mnie poczęstować bo swoje zostawiłem w aucie.

Dałam chłopakowi papierosa a on wyciągną zapalniczkę

-Nawet na to nie licz. Już wystarczająco sie u mnie zadłużyłaś

-No ejjj - jeszcze chwile się z nim droczyłam aż w końcu wyrwałam mu fajkę z ręki

- O nieee-powiedział patrząc na mnie z podziwem , dał mi zapalniczkę a ja mu oddałam szluga.

-Nie można było tak od początku?

-Nie - odpowiedział zdejmując okulary przeciw słoneczne. Zawsze widziałam go na zdjęciach właśnie w nich albo w soczewkach . Teraz nie miał ani tego ani tego.

- Masz śliczne oczy -wydukałam

- Nie aż tak jak ty twarz- powiedział zaciągając się -Dobra będę spadać. Mam jeszcze pare rzeczy do zrobienia w centrum -powiedział po chwili .

-Aaa wporządku narazie- powiedziałam odprowadzając go do drzwi -Jeszcze raz dziękuje za pomoc wczoraj.
Niestety nie uzyskałam odpowiedzi

Never alone(RETO)Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz