Igor
weszliśmy do mojego pokoju tam przyciągnąłem ją do siebie i pocałowałem namiętnie. Kiedy się od siebie oderwaliśmy powiedziałem
-Chodź jedziemy
-Jeju gdzie znowu -powiedziała z szerokim uśmiechem
-Muszę ci podziękować
-Zacznijmy od tego że nie masz za co...
-Mam
-...następnie pacz jak ja wyglądam...
-cudownie
-...iii masz przyjaciół na dole którzy musieli cie walnąć w chuja żebyś przyjechał
-Ale ja muszę ci się odwdzięczyć-powiedziałem uwodzicielskim tonem jeżdżąc ręką po jej ciele
-Wystarczy mi to-w tym momencie zaczęła mnie namiętnie całować.Po jakiś 5 minutach odeszła ode mnie pokazała MOJE fajki i powiedziała
-To co idziemy zapalić?
-Skąd tyś to wzięła. Były w mojej kieszeni...O ty złodzieju oddawaj-złapałem ją rzuciłem na łóżko i zacząłem łaskotać . Sprawiało mi satysfakcję z tego jak cierpi.
-Jeju...hahaha ...Igor....przestań-powiedziała z przerwami na śmiech
-Nie ma mowy
-Retuś...-wtedy przestałem .
Podobało mi się jak mnie tak nazywała . Jedynie w swoim rodzaju .Niech tylko ona tak do mnie mówi .Załapałem ją za rękę, podniosłem z łóżka i klepnąłem po tyłku.
- Igor-bo jak ja zacznę stosować moją broń z rana tak często jak ty to wgl nie będziesz mógł chodzić.
-Grozisz mi-powiedziałem zalotnie
-Owszem -odpowiedziała z uśmiechem i wyszła z pokoju.
Michalina
Zeszłam na dół gdzie siedziały 2 nowe osoby.Podeszłam więc i się przedstawiłam
-Michalina -powiedziałam podając rękę
-Qry
-Michalina -podeszłam do drugiego
-Kacper
- Mogę tu gdzieś zapalić?-spytałam
-Chodź też właśnie szliśmy
Wyszliśmy na taras .Igora nadal nie było.
-Michalina co myślisz o tym żebym się ściął na zero?Zupełnie na zero.Włosy chce oddać na fundacje .
-Powiem ci że do twarzy ci w długich z takim kucykiem -powiedziałam ze śmiechem-ale pomóc można i wyglądałbyś równie dobrze jak teraz.
-Ooo to ty skończyłaś dla nas nutę?-spytał Qry
-Można powiedzieć-odpowiedziałam odpalając fajkę.
Wtedy na taras wyszedł mój Retuś. Nie wiem czemu go tak nazywam.
Podoba mi się .Stanął obok mnie,odpalił fajkę i oznajmił chłopakom
-ja też myślałem nad ścięciem włosów
-właśnie masz jakoś inaczej ułożone-zauważył Adrian.Igor tylko pokazał na mnie a ja uśmiechnęłam się z satysfakcją
-Tak ci lepiej -powiedziałam
-racja-powiedzieli jednocześnie żabson borixon Adrian Qry i Kacper
-Dla mnie lepiej wygląda w zaczesanych do tyłu-powiedział Grucha
-Kto co lubi-powiedziałam.Coś mi się zdawało że mnie nie polubił .
Ale trudno.Jeśli Piosenki Reto nauczyły mnie czegoś to to żeby mieć wyjebane na ludzi którzy cie nie lubią i iść po swoje.
-Wpadasz jutro na nagrywki?-spytał mnie Tomek
-Ja?O której?-spytałam szybko.Prawie wszyscy wybuchnęli śmiechem
-Daj swój numer napisze ci potem adres
-Wow numer od Pana Borixona ile płace?-Mateusz przybił mi piątkę i znowu wszyscy się śmiali.Nie wyłączając Borixona .
-Swoją obecnością na jutrzejszych nagrywkach- czułam się coraz bardziej swobodnie w ich towarzystwie.
Jednak Igor wgl się nie odzywał.Wyrzuciłam kiepa wzięłam go za rękę i wciągnęłam do środka.Poszliśmy do łazienki i zamknęłam drzwi.
-Co się stało?-spytałam kładąc mu rękę na policzku
-Nic
-Widzę.Mnie nie oszukasz
-Cieszę się tylko.
-Co?-on był najwyraźniej smutny a się cieszył?
-Cieszę się ze się z nimi dogadujesz
-Temu siedzisz cicho ?
-Siedzę cicho bo się mną nie zajmujesz-powiedział
-Ty jebany narcyzie -powiedziałam pstrykając w ucho i się śmiejąc
-potrzebuje uwagi wiesz?-powiedział łapiąc mnie w tali
-To chodź spędzimy ten wieczór razem-skończyłam całując go
Już jest w porządku dzisiaj postaram się napisać więcej.Jak wam się podoba?
CZYTASZ
Never alone(RETO)
Roman pour AdolescentsDziewczyna po przeżyciach spotyka niegdyś swojego idola . Jak potoczy się ich znajomość ?
