Michalina O 13 malowałam się już w nowym pokoju na 12 piętrze hotelu.Widok nie ziemski. Igor był w pokoju u chłopaków.Nie malowałam się mocno . Krem bb, brwi, rzęsy,ciemniejsza pomadka i konturowanie bez różu. Nigdy go nie używałam.Był sztuczny i psuł cały makijaż . Obejrzałam się w lustrze .Było nawet git.Choć wczoraj myłam włosy musiałam je spryskać suchym szamponem i wyprostować. Długie falujące i puszące się włosy . Masakra.
Nałożyłam jasne spodnie i czarną bluzkę z długim rękawem i odkrytymi obojczykami.Popsikałam się perfumami wzięłam torebkę spakowałam tam gumy portfel telefon i klasycznie papierosy. Teraz czekałam na Igora.Była 13.50 .Równo o 14 do pokoju ktoś zapukał.To był Adrian
-Chodź jedziemy nie ma czasu
-Co się stało?-spytałam bo chłopak miał nie wyraźną minę
-Igora zgarnęli
-Co za co?-wyczułam tu jakiś podstęp
-No a za co?Zielsko .
-Dobra jedziemy-powiedziałam. Choć czułam że jest coś nie tak martwiłam się o niego. Najpierw zbite szyby a teraz rzekome zatrzymanie?Coś jest nie tak. Jechaliśmy we 3 ja Adrian i Kacper. Grucha odsypiał.Po 30 minutach jazdy zatrzymaliśmy się na jakiejś polanie z wieloma drzewami i rzeką . Nie było tam żadnego domu.Wysiadłam ale chłopaki chyba nie mieli zamiaru . Zablokowali drzwi tak że nie mogłam wejść i odjechali . Wrzeszczałam ile sił w płucach jakimi nie są debilami. O co chodzi do cholery.Wyjęłam papierosa i go podpaliłam.Zaciągałam się powoli i analizowałam sytuacje.Nagle usłyszałam dobrze znaną mi melodie .
„...chcą się walić,dzielić tlen między nami Mary Jane..." Wtedy domyśliłam się co jest grane . Odpaliłam kolejną fajkę i poszłam w kierunku z którego wydobywała się piosenka. Przechodziłam między drzewami aż dotarłam do Polany która znajdowała się na szczycie wysokiej góry . Był to widok na całe miasto .Cudowne.Stało tam nie wiadomo skąd auto Igora z którego leciała muzyka.
Podeszłam bliżej i zobaczyłam wielki koc.Zaczęłam się rozglądać. Jest tu tak pięknie.Nagle ktoś mnie obiją od tylu i zaczął całować po szyji.Po chwili usłyszałam szept w moim uchu.
-Wyglądasz cudownie
-Jak zawsze- odpowiedziałam
-Siadaj -przyniósł wino i 2 lampki -podoba ci się?
-Jest cudownie.Igor jak ty to...
-Aaa to moja tajemnica
Pocałował mnie namiętnie a ja odwzajemniłam.Siedzieliśmy tam ,rozmawialiśmy i oglądaliśmy filmy na laptopie aż do zachodu słońca .
Zaczęło się robić zimno więc Wtuliłam się w niego a on zdjął swoją bluzę i wcisnął mi przez głowę.Następnie wyjął paczkę papierosów i odpalił jednego.
-Też chce-powiedziałam
-Masz-powiedział biorąc bucha i wdychając mi dym do ust. Kochałam to uczucie.Pocałowałam go i ukradkiem wyciągnęłam jednego papierosa z jego paczki.Przyłożyłam początek do palącego się papierosa Igora i odpaliłam go.
-Eeee to jest moje
-Trzeba pilnować -powiedziałam całując go.Był szczyt zachodu słońca było pięknie
-Chodź zrobimy sobie zdjęcie tak jest ładnie -powiedziałam
Postawiłam telefon na gałęzi drzewa ustawiłam samowyzwalacz odłożyłam wino.Chłopak zrobił to samo i mnie przytulił.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Zdjęcie ustawiłam sobie na tapetę .Było śliczne. Zrobiło się już ciemno i chłopak powiedział do mnie.
-Chodz jedziemy Kiedy wracaliśmy puściłam jego piosenki.
Roześmiani śpiewaliśmy a kiedy dojechaliśmy do hotelu poszliśmy zjeść kolacje .
-...i pizza hawajska tak?
-Tak na wynos do pokoju 1450
-Co nie zjemy tutaj?
-To nie koniec atrakcji
Wróciliśmy do pokoju czekała tam nas gorąca kąpiel ze świecami . Weszliśmy do wanny.Byłam taka szczęśliwa.Leżałam na chłopaku i rozmawialiśmy o wszystkim.Tyle histori usłyszałam że już nie mogłam.Nagle zapukali do pokoju .
-To jedzenie ide odebrać -powiedział wychodząc i nakładając szlafrok .Po chwili wrócił z winem i 2 pizzami .
-Przykro mi wino walimy z gwinta.
-Może lepiej szybciej się wypije -powiedziałam śmiejąc się .
W wannie siedzieliśmy aż do 23 w łazięce leżała pusta butelka wina i 2 nie dokończone pizze .
Wyszliśmy .Chłopak zaczął sprzątać a ja nałożyłam jego bluzę i wyszłam na balkon zapalić Kiedy wróciłam leżał na łóżku bez ubrań .
-A co to za obnażanie się?-spytała lekko pijana
-Szkoda że ty się tak nie obnażasz-powiedział łapiąc mnie za tyłek i przyciągając do siebie. Zaczęłam go całować.Nagle przerwałam i powiedziałam
-Igor to były najlepsze 2 dni w moim życiu .Kocham cie -zdjęłam bluzę i powiedziałam-Chce ten dzień skończyć czymś równie miłym.
-Skoro nalegasz -powiedział zjarany przyciągnął mnie do siebie i znowu byłam w raju.