to nie podobne do ciebie

1.6K 40 2
                                        

Igor
Całowaliśmy się już dobre 10 minut.Z inną laską bym się tak nie pierdolił. Przede wszystkim nie bylibyśmy tutaj u mnie w pokoju.Zjechała mi psyche ta laska .

-Retuś-poczułem jak serce zaczęło mi szybciej bić.Nikt mnie nigdy tak nie nazwał.Podobało mi się.

-Hmmm

-Ja nie jestem jeszcze gotowa na No...

-W porządku-wiedziałem że to powie .Czułem to.Trochę mnie to zirytowało ale ona i tak jest jakaś inna. Z nią chciałem spędzać czas a nie się bzykać.

-Napewno?-spytała tonem winnej

-Nie jesteśmy tu przecież żeby się bzykać.Chodź na dół poznasz resztę .

Zeszliśmy na dół .W salonie był Adrian , Tomek , Mateusz i co mnie najbardziej zdziwiło Grucha.

-Co ...ty...tu.....kurwa....robisz - Spytałem po każdy słowie waląc go pięścią.

-Ala przestań .Postanowiliśmy z Adriankiem cie tu sprowadzić.Skoro sam z siebie nie mogłeś wrócić do domu zrobiliśmy to pod pretekstem .Nie zapominaj że ty z nimi masz nagrać kawałek-powiedział wskazując na chłopaków z chilwagonu.

-Michalina ciebie oczywiście nie winimy-powiedział Adrian - to bardziej chodzi o brak kontaktu z tym debilem.Zero wiadomości kiedy wróci.

Spojrzałem na Michalinę i od razu się wkurwiłem.Stała smutna jakby to że nie odpowiadałem było jej winą.

-Wy dwaj chodźcie tu -powiedziałem wskazując na taras po drugiej stronie - Michalina ty zostajesz z tymi dwoma .

Kiedy byliśmy na tarasie zacząłem na nich po cichu wrzeszczeć

-Odjebało wam?Teraz ona myśli że to wszystko to jej wina. I nie będzie chciała tu więcej przyjść.

-No sorry przecież nie wiedziałem że byłeś z nią i że to coś poważnego-przepraszał Grucha

-Ale jednak ją przyprowadził do domu-powiedział Adrian oskarżycielskim tonem-od czasów Olki żadnej tu..

-Ogarnijcie się obaj.

-ty to się chyba zakochałeś mordo-powiedział ze śmiechem Adrian

-nawet jeśli to co?

-nic to nie podobne do ciebie . Zwykle bierzesz na raz oj zmieniasz się Igorku-powiedział Grucha
Chciałem mu przywalić za to wszystko co dzisiaj zrobił , ale przerwała nam ona.

Michalina
-....Michalina ty zostajesz z tymi dwoma

Czułam się tak winna temu wszystkiemu . Teraz będą do mnie uprzedzeni .

-Siadaj -powiedział bardzo znajomy mi człowiek-Mateusz

-Michalina . Żabson prawda?

-Oho zna mnie! -krzykną z podnieceniem - wiedziałem że słuchają mnie dobre dupy ale że aż takie?

-Przestań -odpowiedziałam śmiejąc się- a ty to Borixon prawda?

-PAN borixon -poprawił Mateusz -do starszych ludzi z szacunkiem.

Borixon trzepną go po głowie ale jednak i tak każdy się śmiał .

-Popacz -powiedział Mateusz- to tekst twojego chłopaka do nowej nuty

-Nie jestem z nim-powiedziałam szybko-i nie spojleruj sama się zaskoczę -odpowiedziałam pouczającym tonem .

-nie na to możesz patrzeć-powiedział Borixon -tu będzie jeszcze sporo poprawek, ale możesz powiedzieć co o tym myślisz

-Dobra dawajcie-wzięłam kratki i zaczęłam czytac
W ile to pisaliście?

-nie wiem każdy swoją zwrote jakoś 15 minut -powiedział borixon

-chwila moment roboty chillwagon to koty!- powiedziałam byle co i zaczęłam się śmiać .Jednak to co zrobił Tomek zupełnie mnie zdziwiło . Wziął długopis i napisał to co powiedziałam pod koniec tekstu .

-Zajebiście i mamy końcówkę.Igor śpiewa.Brawo dziewczyno nie zła jesteś.

- Wy chyba nie zamierzacie tego tam wpisać?

- A co nie pasuje?

-Jeju ja to powiedziałam o tako!Bez celu .

-Nam się podoba .Idż pokaż dla Igora on powie to samo .

-Dobra zawołam go ale nie mówicie kto to wymyślił .Wtedy będzie szczery.

-Dobry plan.

Wtedy zupełnie zdezorientowana poszłam po Igora.Zabrałam go chyba w odpowiednim momencie bo się kłócili

-Igor...chłopaki cie wołają
Igor
-Chodźcie-powiedziałem do tych dzbanów-o co chodzi ?

-masz już skończoną zwrote -powiedział borixon

-Co?A końcówka?

-Masz sam przeczytaj

Zacząłem czytać wszystko od początku kiedy doszłam do swojej zwrotki

-sam se wyciskaj pryszcza chwila moment roboty chillwagon to koty!-przeczytałem w myślach

-Kurwa to jest zajebiste-powiedziałem już na głos
-który z was to wymyślił-oboje głupio się uśmiechając wskazali na moją kobietę .

Ta tylko się uśmiechnęła.Podeszłem objąłem ją i wziąłem do pokoju .Kiedy wchodziliśmy po schodach usłyszałem tylko jak Tomek mówi

-Trafił się mu ideał...

Przepraszam ale będzie jednak tylko to dzisiaj . Mam lekkie zapalenie spojówek ale podobno jutro ma być lepiej.Więc wracam jutro ze zdwojoną siłą!!!Nie gniewajcie się

Never alone(RETO)Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz