51. Za Duże Ryzyko

45 0 0
                                        

*Martyna*
Idziemy do bazy. Piotrek trzyma mnie za jedną rękę a Wojtek za drugą. Skacze jak dziecko a oni się śmieją. Po chwili byliśmy w bazie. Poszłam się przebrać wraz z Piotrkiem a Wojtek czeka tak jak zawsze. Przebrani poszliśmy dalej a tam nikogo nie ma.
- heloł - mówię - co tu się odjebało?
Zaczęliśmy się śmiać.
- szykują karetki - Piotrek idzie robić kawę - wiedzą, że je sprawdzę
- jak ci się chce - mówię
Śmiejemy się.
- tuptuś nie sprawdza - Wojtek
- dlatego robią co chcą - Piotrek
Przyszli.
- o cześć - mówią
- siemanko - mówimy
- sprawdzę - Piotrek
Śmiejemy się.
- To idź - mówię i przytulam się do Wojtka - dobranoc. Mam jeszcze pół godziny do dyżuru
*Wojtek*
- tuptuś śpi - mówię - ale heca
- chciałbym umieć tak zasypiać jak ona - Wiktor
- zbudziłem dziecko wcześniej - Piotrek
- no jak możesz - mówię
Zaczęliśmy się śmiać.
- o której ją zbudziłeś? - Wiktor
- o 5 - Piotrek - jak zawsze
- ona wstaje o 6 - mówię - ma alarm nastawiony. Dziadu nigdy jej nie budziłeś.
Śmiejemy się.
- ja wstaje. Ona już ubrana. Kawę piję - mówię - no byłem w szoku jak to zobaczyłem.
- pomyliło mi się chyba z tobą - Piotrek - ciebie miałem budzić pierwszego.
- no raczej - mówię
- ale śniadanie zjadła - Piotrek
- ale warczała - mówię - tuptuś zły
Śmiejemy się.
- ona już przeżywała, że Ty z nami nie idziesz - Piotrek
- Wojtuś to lubi - mówię
Zaczęliśmy się śmiać.
- ani kawy ani nic
- śniadanie dostałeś - Piotrek
- a kawę?
- mogłeś usiąść i wypić a nie stać koło niej jak pies - mówi - jeszcze miałeś pół godziny do służby
- jestem przewrażliwiony.
- a jej przeszło - Piotrek - okno odsunęła. Dobrze, że się przyznał.
- mi też, ale...
- ale dzisiaj sam cię tam zawiozę. - mówi
- spierdolę - mówię
- chuj. Przebiegnę całą Warszawę - mówi
- Dziad - mówię
Zaczęliśmy się śmiać.
Przyniósł mi kawę.
- na kolana przed swoim panem - mówi
Oni się patrzą a my się śmiejemy.
- uważaj bo gryzę - mówię i pije kawę
Śmiejemy się dalej.
- a wy co? - Piotrek
- czekają aż padnę na kolana przed tobą
- a to ja też - mówi
Zaczęliśmy się śmiać a oni dalej się patrzą.
- kurwa. Miałem karetki Posprawdzać
- idź idź - mówię
Poszedł a ja patrzę na zegarek i dalej się śmieje. 7
- tuptuś - mówię
- hmm
- tuptuś nie wolne - mówię - tuptuś pracować
Otworzyła oczy i się śmieje. Ja razem z nią.
- jesteś mięciutki. To znak, że bardzo dobrze cię karmie.
Śmiejemy się. Wypiłem szybko kawę.
- pij normalnie - mówi i poszła do gabinetu po listę. Zaraz wróciła.
A oni na mnie patrzą
- a no tak. Miałem iść z tobą - mówię
- tak? - pyta
Śmiejemy się.
Odłożyłem kubek po kawie. Przywaliłem sobie a oni się śmieją. Martyna płaczę ze śmiechu.
- podziałało - mówię
- coś ty odjebał? - Piotrek wchodzi
- nie powiem dziadu bo piszesz o mnie opinie - mówię
Zaczęliśmy się śmiać.
Martyna im dała listę i usiadła. Usiadłem koło niej a Piotrek z drugiej strony obok niej.
- jesteś obaziona? - Piotrek do niej a ona na niego warczy
Zaczęliśmy się śmiać.
- lepiej się do niej nie odzywaj - mówię - bo gryzie.
Śmiejemy się.
- przepasiam - Piotrek
- mów dalej - Martyna
- tuptuś to lubi.
Śmiejemy się.
Przytuliła się do niego a Piotrek wystawia do mnie język. Pokazuje, że go zabije. Dla żartów a oni przerażeni.
Powstrzymujemy śmiech i zauważyłem typa za oknem.
- waruj - mówię do Piotrka i wyszedłem przed bazę. Wziąłem tego faceta za fraki i wezwałem swoich.
- puść mnie
- brat nie przekazał? - pytam - nie chce cię tu widzieć
- nic jej nie zrobię - mówi
- o proszę. Nawet wiesz o co chodzi - mówię
Przyjechali i go wzięli.
Wróciłem do bazy.
- Obudziłeś się czy ci przyjebać? - Piotrek
- obudziłem się - mówię
Śmiejemy się a Nowy ucieka ode mnie wzrokiem.
- bój się bój - mówię - Wojtuś to lubi
Zaczęliśmy się śmiać
- Nowy jeśli potrzebujesz pomocy to powiedz - Piotrek - coś wymyślimy.
- on nic jej nie zrobi - Nowy
- teraz pytam o ciebie - Piotrek - Wojtek nie pozwoli mu się do niej zbliżyć
Usiadłem koło Martyny która je ciasteczka.
- a śniadanie? - pytam
- zjadłam - warczy na mnie
Przedrzeźniam ją.
- zapomniał - mówię a ona dała mi ciasteczko.
- wszystko jest wporządku - Nowy
- nie jest - Piotrek - możemy go oddać na odwyk. Wojtek tylko kiwnie palcem.
- to zróbcie to - mówi - ale niech nie wie, że to ja
- 001 do 010 - mówię - oddajcie Pana. Niech nam się podleczy.
- 010 do 001. Ok
- i że już?
- już. - mówię - pisze mu, że oddał go Mój szef. Więc oddychaj.
- dziękuję - mówi.
Piotrek patrzy czy Martyna oddycha.
- padła - mówi.
- zmęczony cłowiek - mówię
Zaczęliśmy się śmiać.
- idźcie do domu. Wezmę dyżur za nią.
Coś ją bierze.
- tuptuś - mówię - idź się przebierz
Wstała.
- wszystko wporządku? - Piotrek
- głowa mnie boli - mówi - ale wporządku
- przebierz się. Pójdziecie do domu.
Poszła do szatni a ja stoję przed.
- baczność - Piotrek a ja stanąłem - w domu daj jej tabletkę i niech pójdzie się położyć.
- tak jest - mówię 
Śmieją się a Piotrek na mnie patrzy.
Próbuje mnie rozśmieszyć.
- kurwiki - mówi
Dalej stoję na baczność.
Poszedł do Martyny i wrócił. Dalej stoję.
- kiedy się ruszysz? - Wiktor
- jak mu powiem - Piotrek
Przyszła Martyna.
- idziemy?
- spocznij. - Piotrek
- uff - mówię - idziemy
- a wy co? - Martyna się śmieje
- dziad powiedział baczność - mówię
Zaczęliśmy się śmiać.
- baczność - mówi a ja stanąłem. Śmieją się.
- serio musisz? - Martyna
Stoję i patrzę na Piotrka.
On pęka ze śmiechu. Jak wszyscy a ja stoję.
- dobra idźcie
Dalej stoję.
- gdyby jej nic nie było to byś tak stał - mówi - ale, że ją głowa boli to spocznij.
- odwdzięczę się dziadu - mówię i się śmiejemy.
Ubieram Martynie kurtkę.
- nie - mówię do Piotrka - nie wejdziesz do domu
- czemu ja tego nie używam częściej
- wiesz, że tym mnie blokujesz i gdyby coś się działo ja nie mogę się ruszyć? - mówię
- wtedy możesz - mówi - dziadu
Zaczęliśmy się śmiać.
- dobra idziemy
- Czyżby na pewno? - Piotrek a ja mu pokazałem środkowego palca.
Śmieją się.
Dał Martynie buziaka i Wyszliśmy.
- serio musisz stanąć jak on tak powie.
- on jakby jest moim przełożonym. On mnie rozlicza i wydaje polecenia. Ale żeby je wydać to muszę stanąć na baczność. Właśnie sobie o tym przypomniał.

In my Dreams 3Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz