101. Jak bardzo mam przejebane?

42 0 0
                                        

*Wojtek*
Maja obudziła się z płaczem. Poszedłem do niej.
- Majuś - mówię - co się dzieje?
- tata
Wziąłem ją na ręce. Przytuliła się.
- już dobrze myszko. To tylko zły sen.
Dałem jej buziaka.
Zaświeciłem lampkę nocną i położyłem się z nią do łóżka. Przykryłem ją kołderką i zamknęła oczy.

***
Obudził mnie huk i płacz Maji.
Otworzyłem oczy.
- co tam kochanie?
- okno zrobiło boom - mówi przerażona
Wstałem i zaświeciłem światło. Patrzę na okno.
Szyba rozwalona.
Wziąłem ją na ręce i ją oglądam czy nic jej nie jest. Jest cała.
- chodź Majuś. Będziemy spać z mamą.
Poszedłem z nią do naszej sypialni i położyłem ją obok Oli. Dałem jednej i drugiej po buziaku i przykryłem małą kołdrą.
Wziąłem ubrania i poszedłem się ubrać a potem wyszedłem z domu.
- co jest? - pytam
- nic - ochroniarz młody
- jak nic jak ktoś wybił szybę w pokoju mojej córki.
Przeszedłem się na około domu i jeden z ochroniarzy trzyma jakiegoś gościa.
- już jadą po niego - mówi
- przejmę go - mówię i skułem tego gościa kajdankami. Przeszukuje go i ściągam mu kominiarkę. Mateusz. - nie masz co robić?
- trochę ci to zajęło - mówi
- powiadom policję - mówię
- spać ci nie pozwoliłem? Ojej
- policja już jedzie.
Po chwili przyjechała policja i go wzięli a my przeczesujemy podwórko czy nie ma nikogo więcej.
- jak tu wszedł? - pytam
- wspiął się po bramie i strzelił. Ja go tu wyciągnąłem bo chciałem go przytrzymać.
- dobra. Zachowajcie czujność.
Wróciłem do domu i zrobiłem zdjęcie okna i szkieł.Znalazłem pocisk.Posprzątałem szkła i kuknąłem do moich dziewczyn. Śpią przytulone. Poszedłem do Olka. Śpi. Zasunąłem mu rolety antywłamaniowe i wyszedłem z pokoju. Patrzę na zegarek. 4.30.Wziąłem laptopa i patrzę na kamery. Było tak jak mówił. Powiadomiłem ubezpieczyciela. Pije wodę i obmyślam plan.
Przyszedł Piotrek.
- a ty co? Spać nie możesz?
- gorzej - mówię - Mateusz strzelił prosto w okno w pokoju Maji.
- nic jej nie jest?
- na szczęście nie. - mówię
- kurwa nie słyszałem alarmu - mówi
- nie włączył się - mówię - dobrze, że spałem z nią bo też bym nic nie wiedział.
- ja pierdole. Ochrony na około a i tak...
- wspiął się na bramę. Chwycił go ale zdążył wystrzelić. Nie wiem czy chciał akurat w to czy w inne okno. Tego nie wiem.
- a on wie które okno ma Maja?
- nie wiem. Ale też nie mogę tego tak zostawić.
Tak czy siak strzelił prosto w okno. Nie ważne czy chciał do nas do sypialni i czy właśnie do niej.
- gdzie on jest?
- policja go zgarnęła - mówię
- idziesz biegać czy już jesteś przebudzony?
- chodź szybko - mówię
Przebiegliśmy się na około i wróciliśmy.
- dziwne, że alarm się nie włączył - mówi
- no. Podejrzane. - mówię - stań tam jak coś to szybko wyłączysz
- ok.
Rzuciłem poduszką w okno i się włączył. Wyłączył.
- ktoś musiał wyłączyć?
- ale kto? - pytam a potem sobie przypominam że ludzie z Bazy śpią u nas. - to by pasowało
Sprawdzam kamery i idzie Adrian. Alarm się zaświecił a on go szybko wyłączył i uciekł do sypialni. Minął się z Antkiem który szedł po wodę.
- Antek? - Piotrek
- nie - mówię - szedł tylko po wodę.
Pokazuje mu fragment jeszcze raz.
- to już wszystko wiemy - mówi
- nie mogą tutaj spać - mówię
- mówiłem?
- mówiłeś. - mówię i zamykam laptopa. Odniosłem go i wróciłem. Piotrek robi kawy.
- co z tym robimy? - pyta
- wpakuje ich na minę - mówię - chcesz wiedzieć jak?
- lepiej nie, ale tak rób żeby były bezpieczne oby dwie.
- będą - mówię - nic im nie będzie
Pijemy kawę i przyszli chłopaki.
- a wy jak zawsze - Wiktor
- dostaje opierdol od przełożonego - mówię
- wpierdol możesz dostać
- a tak na serio czy na żarty?
Śmiejemy się.
- Maja coś płakała w nocy - Tomek
- koszmar miała - mówię i obserwuje ich - odeśpi teraz.
- to do przedszkola nie idzie?
- dzisiaj sobie darujemy - Piotrek
- ty wypierpapier na dyżur. - mówię
Śmiejemy się.
- dzień Lenia - Mówi
Po dłuższej chwili poszli na dyżur.
Obmyślam plan a Piotrek mi macha przed oczami.
- daj mi pomyśleć - mówię - muszę to dobrze rozegrać

In my Dreams 3Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz