85. Nie Piotrusiuj mi teraz

51 0 1
                                        

*Wojtek*
Martyna zniknęła. Tak. Nie ma jej. Jakby zapadła się pod ziemię. Objechałem całą Warszawę. Zaangażowałem masę ludzi. I nic.
- i co? - Wiktor
- zapadła się pod ziemię - mówię i sprawdzam cały monitoring wokół Domu. - Piotrek dalej ją szuka po Warszawie. Nurkowie przeszukują Wisłe. A ja nic nie widzę żeby z tąd wyszła.
Wstałem i szukam ją po domu.
- Martyna ! - wołam ją a oni się śmieją. Poszedłem do pokoju na samej górze.
- Tuptuś jesteś tu?
- o jesteś - mówi - wreszcie. Pomożesz mi bo chyba utknęłam
Śmiejemy się.
- Boże Tuptuś. Pół Warszawy cię szuka a ty jesteś w Domu
- znudziły już mi się kazanka
Wziąłem ją na ręce i wyniosłem ją na dół.
- tu 001 . Fałszywy alarm. Poszukiwana znaleziona...
Piotrek wbiegł i ją przytulił.
- nie zgadniesz gdzie była - mówię
- gdzie? - pyta a Martyna się śmieje
- utknęłam w kartonach - Martyna
- cały czas była w domu u samej góry - mówię
Śmiejemy się.
- lepiej tak niż inaczej - Piotrek ją przytula jakby miał ją już nigdy nie zobaczyć.
- to też prawda
Wszedł tata i się śmieje.
- ćwiczenia są przydatne - mówi i rozwalił Martynie włosy.
Śmiejemy się.

***
Siedzimy. Piotrek z Martyną ogarniają maluchy.
- a utrzymujesz kontakt z mamą i ...
- tak jak ci obiecałem. Jeżdżę do nich co dwa tygodnie, ale nawet mnie nie wpuszczają.
- to daruj sobie już.
Biegnie Maja w przebraniu jednorożca.
- o rany - udałem, że się wystraszyłem a ona się śmieje. - a co to?
- jestem jednorożcem. Ciocia mi dała.
Wziąłem ją na ręce.
- ta ciocia to was rozpieszcza - tata
- yhym - mówię - podziękowałaś?
- tak. Buziaka dałam
- oh.. a ja? Już mi tu dawaj.
Śmiejemy się i dała mi buziaki.
Przyszedł Piotrek i pije wodę.
- maluchy śpią?
- ta. Szybko usnęły.
- tylko ten jednorożec potataja jeszcze?
- patataj - Maja
Śmiejemy się.
- Antek ! - Martyna
- uuu. Miejska Opieka Pomocy społecznej
lubi to - Mówię
Śmiejemy się.
- ja nie mogę bo niszczę jego psychikę i dostanie depresji - Piotrek - a ta o
Przyszła Martyna a Antek za nią.
Obróciła się a on się do niej uśmiecha.
- myj zęby i do spania - mówi Cicho bo Maja usypia. Zaprowadziła go do łazienki za rączkę.
Zaniosłem Maję do łóżka i wróciłem.
Antek poszedł grać na konsoli a Martyna próbuję mu wyłączyć. Patrzę na Piotrka.
- daje mu minutę - Piotrek się oparł o blat i patrzy na zegarek.
- Antek do cholery jasnej jak się to wyłącza
Śmieje się z niej.
Piotrek odłożył szklankę i poszedł do nich. Objął Martynę.
- Antek - Martyna - spać
- spać - przedrzeźnia ją
- Już ! - Piotrek. Wyłączył i wstał.
- dobranoc - Antek poszedł
- dobranoc - mówimy
Przyszli do nas.
- Nic nie mów - Martyna do Piotrka
- nic nie mówię - Piotrek poszedł na górę.

***
*Piotrek*
Leżymy w łóżku przytuleni.
- chciałbym porozmawiać - mówię
- o czym?
- o tej całej sytuacji w bazie. Wiem. Miałem iść z wami, miałem ich wystraszyć...
- A co by to dało? Oni przy tobie są spokojni.
Że na nich nawrzeszczysz? Wyjdziesz będą się śmiać. Szkoda nerwów. Już Wojtek chciał zrobić z nimi porządek, ale mu zabroniłam.
- To mam...mamy patrzeć jak płaczesz? Mamy udawać, że nic nie widzimy
- A co innego? Nie chce was w to wtrącać.
Po prostu.
- nie wierzę. Przecież jestem twoim mężem...
Zrobię po swojemu.
- Piotruś...
- nie Piotrusiuj mi teraz
Śmiejemy się.

***
Wychodzimy z domu we troje.
- A co ty odwalasz? - Wojtek gdy objąłem Martynę
- idę z wami - mówię
- To widzę... Ale no... Jestem zazdrosny
Zaczęliśmy się śmiać.
Martyna go chwyciła za rękę.
- no trójkąt normalnie - mówię
Zaczęliśmy się śmiać.
Po chwili byliśmy na miejscu.
Przebraliśmy się a ja ukradłem buziaka.
- co to za mlaskanie? - Wojtek - ja wszystko słyszę
- jak ty z nim wytrzymujesz?
Śmiejemy się i Poszliśmy za rękę do niego.
Stoi oparty o ścianę. Martyna się poprawia przed lusterkiem a ja poszedłem robić kawy.
Przyszła reszta.
- uuu otwarte. Nowość.
-  eksmisja z domu była?
- wymyślił byś coś innego bo to się robi nudne - Wojtek ziewa a Martyna się śmieje.
Przyszli usiąść a ja się schowałem za blat.
Przyszła reszta.
Martyna się Tuli do Wojtka. Pokazuje Wojtkowi, że go zajebie. Zaśmiał się a Martyna na niego patrzy.
- a ty co? - Martyna i też się śmieje
- a nic
Wyskoczyłem i się wydurniam.
Śmieją się oby dwoje.
- co was tak bawi? - Mateusz
- głupawka - Kornelia - co odwaliliście?
- jeszcze nic - Martyna wyciera łzy
-  powiedzcie. Też się pośmiejemy.
- ogarnij się - Martyna uderzyła Wojtka i ją ręka zabolała.
- krzywdę sobie dziecko zrobisz - Wojtek do niej
Kręcę głową i szybko się schowałem bo się odwracają.
- zaraz ja ci dopierdole - Mateusz
Uśmiecham się a Wojtek chciał powstrzymać śmiech Ale mu nie wyszło.
- nie dasz rady. - Wojtek - już Tuptuś bije mocniej niż ty
Śmieją się a ja powstrzymuje. Ten myśli co mu odpowiedzieć.
- oddychaj bo się czerwienisz - Wojtek do niego - a leków ci nie dam bo drogie.
- stać mnie na nie.
- nie wątpię. Kubicki też wam płaci.
- wcale nie musi
- przekaże tacie - Martyna
- ino spróbuj suk....
Chwyciłem go od tyłu.
- odszczekaj to!
*Wojtek*
Wszyscy wystraszeni a Piotrek go dalej trzyma.
- puść go bo się zsika i będzie śmierdziało. - mówię.
- nie zamierzam cię słuchać - Piotrek
- masz przejebane - mówię
Śmiejemy. Piotrek poważny a ten dalej próbuję się wyszarpać.
To się nazywa mieć prze.... u Piotrusia.

In my Dreams 3Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz