☆43☆

4.4K 218 2
                                        

Po jakimś czasie przyłączyła do nas Karola i Dawid. Jedliśmy tosty i rozmawialiśmy. Wszyscy mieli totalnego kaca.

- Może obejrzymy jakiś film? - rzucił Dawid. Chyba ma dzisiaj lepszy chumor.

- My z Karo będziemy się zbierać - powiedziała Ewelina, a przyjaciółka jej przytaknęła.

- Nie zostaniecie? - zapytałam mimo wszystko.

- Nie, naprawdę musimy się już zbierać - powiedziała Karo i wstała od stołu. Ewelina ruszyła za nią. Pożegnałam się z dziewczynami i wróciłam do kuchni. Chłopaki zrobili to samo.

- To co z tym filmem? - zapytałam.

- Idź lepiej do swojego Patryczka - warkną Dawid.

- O jej, pan ego poczuł się samotny - odwarkłam.

- A panna kretynka,  poczuła się urażona? - odpowiedział ironicznie.

- Żebyś wiedział - powiedziałam i poszłam do swojego. Trzasnęłam drzwiami, ale dopiero po chwili przypomniałam sobie, że w moim łóżku leży Patryk.

- Przepraszam - powiedziałam, kiedy zobaczyłam, że otworzył oczy i usiadłam na łóżku.

- Spoko, ale mam kaca - powiedział chłopak i złapał się za głowę.

- W kuchni stoją zimne już tosty i tabletki na kaca - powiedziałam do chłopaka.

- Nie pójdziesz ze mną na śniadanie? - zapytał siadając na łóżku.

- Nie będę siedziała w jednym pomieszczeniu z tym kretynem - powiedziałam do chłopaka.

- Dobrze, nie ma problemu, ja po śniadaniu będę szedł do domu - powiedział chłopak.

- Jak będziesz wychodził to przyjdź się pożegnać - powiedziałam i odprowadziłam chłopaka do drzwi mojego pokoju. Kiedy wyszedł zamknęłam drzwi i położyłam się na łóżku.

W całym mieszkaniu panował wielki burdel i prawdopodobnie chłopaki nie będą chcieli sprzątać tylko dlatego, że to ja wymyśliłam tą całą imprezę, ale ja także nie będę tego sprzątać, bo to nie ja zaprosiłam tyle ludzi. Ich problem.

Wzięłam telefon do ręki i odblokowałam ekran. Przejrzałam facebooka i instagrama. Na snapchacie nie było nic ciekawego, oprócz filmików Isaca. Można było wywnioskować, że byli na imprezie. Stwierdziłam, że pogadamy na skype. Wygrzebałam komputer ze sterty rzeczy leżączych na biurku i położyłam go na łóżku. Włączyłam sprzęt i czekałam aż się wszystko uruchomi. W tym momencie wszedł do pokoju Patryk.

- Ja się zbieram, dziena za pozwolenie spania w twoim łóżku - powiedział chłopak podchodząc i drapiąc się po karku.

Przyjrzałam się jego włosom. Mimo tego że rano ich nie układał jego kasztanowe włosy wyglądały, jakby właśnie wyszły z salonu fryzjerskiego.

- Nie ma problemu, jak coś to zapraszam - powiedziałam z uśmiecham na twarzy wskazując łóżko. Podeszłam do chłopaka i przytuliłam się do niego. Objął mne w tali.

- Do zobaczenia w poniedziałek - powiedział, odrywając się odemni.

- Do zobaczenia - powiedziałam i złożyłam na jego ustach szybkiego całusa.

Chłopak wyszedł z pokoju, a ja wróciłam do komputera. Weszłam na skype i zadzwoniłam do Isaca, Kevina i Justina. Mając nadzieję że odbiorą. Pierwszy odebrał Kevin, drugi Justin, a Isac nie odebrał.

- Hejka, co tam u was - zaczęłam rozmowę.

- Kac - powiedział Kevin uśmiechając się

- U mnie tak samo - odpowiedział Justin, a po chwili dodał - Angel?

- No?

- Sorry za ostatnie smsy

- Spoko, co z Isaciem? - zapytałam

- Wczoraj się dość mocno najebał i pewnie jeszcze śpi - powiedział Kevin. Gadaliśmy tak opowiadając co się u nas dzieje dobre pół godziny. A potem dołączył do nas Isac, który miał totalnego kaca. Ale mimo wszystko się dla mnie poświęcił i gadając godzinę. Miło było zobaczeć się ze starymi przyjaciółmi, to był taki powrót do wspomnień.

                                    ***

Przebrałam się szybko w koszulkę Isaca, w której śpię i wskoczyłam pod kołdrę. Zamknęłam oczy i szybko zasnęłam.

Black strongOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz