Obudziłam się wytlona w chłopaka. Spojrzałam na jego twarz, miał zamknięte oczy, a włosy opadały mu mimowolnie na twarz. Jego klatka piersiowa podnosiła się i opadała równomiernie. Jeszcze spał. Zaczęłam calować jego twarz. Oczy, nos, czoło, skronie, policzki i usta. Chlopak mrukną cicho. To było słodkie, uśmiechnęłam się i znowu pocałowałam go w usta. Tym razem oddał mi pocałunek, bo już nie spał. Położyłam głowę w zagłębienie jego szyji.
- Angel? - zapytał po chwili chłopak.
- Tak? - spojrzałam mu w oczy.
- Kocham cię - powiedział.
- Ja ciebie też, ale narazie nie mam zamiaru bawić się w żadne związki. A teraz idę się umyć.
- Mogę iść z tobą? - zapytał chłopak, a ja wygramoliłam się z łóżka. Pocałowałam go szybkim buziakiem w usta i zaczełam się zbierać swoje ubrania.
- Nie tym razem bejbe - powiedziałam i zaczęłam się śmiać. Ubrałam bieliznę i koszulkę, bo stwierdziłam, że nie będę paradować po korytarzu nago. Otworzylam szafę chłopaka i zaczęłam przeglądać jego koszulki.
- Co robisz? - zapytał z zaciekawieniem.
- Kradnę ci koszulkę - odpowiedziałam obojętnie i wyciągnęłam biały T-shirt z nadrukiem plaży z Nike'a. Wyszłam z pokoju chłopaka i weszłam do swojego.
- Hejka! - krzyknął ktoś z kuchni. Cofnęłam sie dwa kroki i zobaczylam w kuchni Kondrada.
- Cześć - odpowiedziałam, a po chwili dodałam - robisz śniadanie?
- Tak, rozumiem, że ty też chcesz.
- Tak, tylko jeszczę muszę iść się wykąpać, więc nie musisz się śpieszysć.
- Okej - odpowiedział chłopak, a ja wrociłam do swojego pokoju. Wyciągnęłam z szafy czarne rurki z wysokim stanem i czystą bieliznę. Zabrałam jeszcze koszulkę Dawida i ruszyłam do łazienki. Zamknęłam drzwi na zamek i odkręciłam wodę, aby nalała sie do wanny. Położylam ubrania na szafce i zdjęłam ubrania, które miałam na sobie. Spojrzałam w lustro i stwierdziłam, że wywalą mnie ze szkoły, za malinki, które mam na szyji. W sumie to trudno.
Weszłam szybko do wanny i nalałam żelu do kąpieli. Po piętnasto minutowej, odprężającej kąpieli wyszłam z wanny, wytarłam się miękkim ręcznikiem i ubrałam w przyszykowane ubrania i zrobiłam makijaż. A dokładnie pomalowałam rzęsy i usta. Stwierdziłam, że nie wyglądam strsznie i nie muszę kłaść żadnego korektora, pudru, czy podkładu. Wyszłam z łazienki i ruszylam do kuchni.
- Hejka - powiedziałam i pocałowałam wszystkich chłopaków w policzek, a Dawida w usta. Akurat tak się złożyło, że wszyscy byli w kuchni.
- Kondrad, gdzie moje śniadanie? - zapytałam
- Na blacie przy umywalce - odpowiedział chłopak. Wzięłam talerz ze swoimi kanapkami i zaczęłam je jeść.
- Dawid, podrzucisz mnie do szkoły? - zapytałam.
- Jasne, tylko ja jeszcze muszę zjeść - odpowiedział.
- Spoko, ja też.
Gdy już zjadłam wszystkie kanapki ruszyłam do swojego pokoju i wzięłam torbę. Wrzuciłam do niej książki i wyszłam spowrotem na korytarz. Założyłam buty i usiadłam na kanapie, bo musiałam zaczekać na Dawida. Przyszedł po jakiś pięciu minutach. Zarzuciłam kurtkę i wyszliśmy z mieszkania rozmawiając. Wsiadłam z chłopakiem do samochodu i ruszyliśmy do szkoły. Weszliśmy głównymi drzwiami, oczywiście dziewczyny odrazu do mnie przybiegły, więc musiałam zostawić chłopaka.
- Boże, dziewczyno, co ty masz na szyji? Co ty robiłaś? - odrazu zapytała mnie Ewelina. Spojrzałam na nie i zastanawiałam się czy im powiedzieć.
- Przespałam się z nim - powiedziałam w końcu.
- Z kim?!- krzyknęły obie jednocześnie.
- Ciszej, z Dawidem - odpowiedziałam spokojnie.
- Jesteś nie normalna, mam nadzieję, że nie będziesz w ciąży - powiedziała Karola. A ja się zaśmiałam, jednak po chwili sobie przypomniałam, że się nie zabezpieczyliśmy. Nie, kurwa nie. O chuj, ja pierdole. Trzy wdechy, uspokuj się, to jest nie możliwe, żebyś zaszła w ciąże, po pierwszym razie. Wszystko będzie dobrze. Uspokuj się, nic sie nie stało.
- Angel, idziesz? - wyrwał mnie glos Karo z rozmyślań.
- Tak, tak, zagapiłam się - powiedziałam i ruszyłam z dziewczynami na lekcję.
CZYTASZ
Black strong
ActionWsiadłam szybko do samochodu i czekałam na rodziców. Po chwili wsiedli i oni, ruszyliśmy w stronę lotniska. W oddali widziałam znikający dom. Po moim policzku spłyneła pojedyńcza łza. Otarłam ją ręką i odwróciłam wzrok od mojego byłego domu. #6 AKCJ...
